Następcy mistrzów: Aleksandra Szczygłowska

Do męskiej i żeńskiej ekstraklasy przebojem wdzierają się kolejni młodzi siatkarze i siatkarki, dlatego też startujemy z cyklem mini wywiadów „Następcy mistrzów”, abyście mieli szansę nieco bliżej poznać nasze młode siatkarskie pokolenie.

Pierwszą serię pytań zadaliśmy 19 – letniej Aleksandrze Szczygłowskiej. Ta młodziutka libero za niespełna miesiąc zadebiutuje w ekstraklasie w barwach Poli Budowlanych Toruń.

Twój pseudonim/ksywka?

Ryba.

Zaczęłaś trenować siatkówkę, bo?

Uwielbiam sport, a w szkole akurat był nabór do drużyny siatkarskiej.

Dlaczego zdecydowałaś się na pozycję libero?

Bo chcę coś osiągnąć, a że jestem niska, więc chcąc nie chcąc. Jednak zaczyna mi się to podobać (uśmiech).

Twój najlepszy i najsłabszy element siatkarski?

Najlepszy to chyba defensywa, a najsłabszy zdecydowanie blok!

Idol / wzór do naśladowania (nie koniecznie sportowy)?

Michał Kubiak, Serginho Escadinha

Trening / mecz, którego nie zapomnę?

Zapomniałam. Oczywiście żartuje. Nie mam chyba takiego meczu.

Klub, w którym chciałabym zagrać w przyszłości?

Myślę, że chciałabym wyjechać zagranicę.

Największe sportowe marzenie?

Olimpiada.

Twój sposób na wolny dzień?

Netflix, gotowanie, odpoczynek.

Miejsce do którego lubisz wracać?

Zdecydowanie mój dom rodzinny.

Twoja największa wada?

Brak cierpliwości.

A zaleta?

Pozytywne nastawienie do życia.

Gdybym nie siatkówka to…?

Piłka ręczna.

 

Autor: Agnieszka Samojedna / fot. Poli Budowlani Toruń

Dodaj komentarz