Jastrzębianie wygrywają na otwarcie sezonu

Tuż przed startem nowego sezonu siatkarze Jastrzębskiego Węgla zmierzyli się z PGE Skrą Bełchatów. Po zaciętym pięciosetowym pojedynku zespół Marka Lebedewa pokonali Wicemistrzów Polski, tworząc świetne widowisko dla kibiców.

Początek spotkania był bardzo udany dla siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, którzy dzięki Hidalgo Olivie objęli pierwsze prowadzenie (1:0). Bełchatowianie natomiast posłali kilka piłek w aut, a po nieudanym serwisie ich strata do rywala wynosiła już trzy „oczka” (6:3).  W dalszej części seta goście popełnili kolejne błędy. Zaczęły się one pojawiać również w szeregach jastrzębian, bowiem Rodrigo Quiroga pomylił się w polu serwisowym, a już w chwilę później nastąpiło nieporozumienie, co pozwoliło Skrze zmniejszyć straty do dwóch punktów (12:10). Z czasem gra obydwu drużyn była coraz bardziej wyrównana, z kolei wynik oscylował w granicach remisu (15:15). Gospodarze natomiast stracili swoje prowadzenie po autowym ataku Macieja Muzaja (16:17). Jednak po krótkiej przerwie goście posłali piłkę w aut, co doprowadziło do kolejnego wyrównania. Na dwie piłki przed końcem bliżej wygranej byli siatkarze Skry, ale gospodarze zdołali odrobić straty i ostatecznie wygrali na przewagi po atomowym ataku Kubańczyka (31:29).

Pierwsze akcje kolejnej odsłony również były bardzo wyrównane. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie gości, którzy zyskali punkt po nieudanej zagrywce jastrzębian (6:7). Kilka kolejnych akcji to wyrównana walka zarówno siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, jak i Skry Bełchatów. Z czasem jednak to przyjezdni odskoczyli na cztery punkty, a o czas poprosił Mark Lebedew (10:14). Po wznowieniu gry jastrzębianie odrobili dwa „oczka”, jednak w polu serwisowym Skry pojawił się Mariusz Wlazły, który popisał się punktową zagrywką (12:18). Przed decydującymi akcjami gospodarze zdołali odrobić straty.Dwukrotnie obronili też piłkę setową, zatem o czas poprosił Roberto Piazza (22:24). Po wznowieniu gry goście popisali się atakiem z lewego skrzydła, doprowadzając tym samym do remisu w całym spotkaniu.

Trzecia odsłona była zacięta już od pierwszej piłki. Niewielką przewagę utrzymywali jednak siatkarze Skry, którzy po świetnym ataku ze środka pomylili się w polu serwisowym (6:6). Dalsza część seta to popis dobrej gry ze strony gospodarzy, którym udało się zbudować dwupunktową przewagę (9:7). Z kolei po asie serwisowym Lukasa Kampy jastrzębianie mieli w zapasie trzy „oczka” (14:11). Także w następnych akcjach gospodarze dyktowali warunki. Najpierw punkt dla jastrzębian zdobył Maciej Muzaj, natomiast w chwilę później błąd popełnił Szymon Romać, posyłając piłkę w aut (18:12). W końcówce seta jastrzębianie zapewnili sobie bezpieczną przewagę nad rywalem, która wzrosła po dwóch asach serwisowych Hidalgo Olivy (23:16). Z kolei blok na Patryku Czarnowskim gospodarze zyskali piłkkę setową (24:16). Decydujący punkt tej odsłony zdobył natomiast Kubańczyk, dając tym samym prowadzenie Jastrzębskiemu Węglowi (25:17).

Kolejny set także rozpoczął się bardzo dobrze dla gospodarzy, bowiem podopieczni Marka Lebedewa już po rozegraniu pierwszych piłek mieli cztery punkty przewagi nad rywalem (4:0). Już w chwilę później Robert Mielczarek nie poradził sobie z atomowym atakiem Olivy, natomiast punkt ze środka dołożył Jakub Turski (7:1). Po przerwie na prośbę Robeto Piazzy bełchatowianie odrobili straty, które po błędzie gospodarzy wynosiły już tylko dwa „oczka” (7:5). Niedługo po tym przyjezdni zdołali doprowadzić do remisu, a rywalizacja robiła się coraz bardziej zacięta. Tym razem jednak prowadzenie utrzymywało się po stronie Skry. Jastrzębianie mieli natomiast kłopot ze zdobyciem punktu i odrobieniem strat (12:17). Ostatnia część czwartej odsłony także należała do przyjezdnych, którzy po ataku Szymona Romacia mogli cieszyć się sześcio punktową przewagą (16:21), która wystarczyła do zwycięstwa w tej odsłonie.

Tie-break od pierwszej piłki był walką punkt za punkt. „Oczko” w zapasie mieli goście, jednak wynik przez cały czas był bliski remisowi (3:3). Sytuacja na boisku zmieniła się po asie serwisowym Hidalgo Olivy i błędzie w szeregach gości (6:5). Po zmianie stron warunki gry dyktowali już gospodarze,  sprawiając rywalom coraz więcej kłopotów swoimi zagraniami (13:11). Autowy serwis gości dał drużynie Jastrzębskiego Węgla pierwszą piłkę meczową, natomiast zespół Skry zdołał jeszcze wyrównać stan seta (14:14). W decydujących akcjach lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali zarówno tie-break, jak i cały mecz.

Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów 3:2

(31:29, 22:25, 25:17, 19:25, 20:18)

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz