ZAKSA z wygraną na otwarcie sezonu

Niedzielnym spotkaniem z ZAKSĄ zawiercianie rozpoczęli swój historyczny sezon w Plus Lidze. Po czterosetowym pojedynku podopieczni trenera Zaniniego musieli uznać wyższość Mistrza Polski, który zapisał na swoim koncie pierwsze punkty w nowej edycji rozgrywek.

Wynik spotkania otworzyli gospodarze, bowiem piłkę na aut posłał Torres (1:0). Jednak po błędzie Grzegorza Boćka i ataku w antenkę to przyjezdni mogli cieszyć się trzypunktowym prowadzeniem (2:5). W dalszej części seta gościom udało się powiększyć przewagę nad rywalami. Po bloku na atakującym zawiercian wynosiła ona już pięć „oczek” (5:10), zatem o czas poprosił szkoleniowiec Warty. Po wznowieniu gry kędzierzynianie popełnili błąd w kontrze, a w chwilę później punkty dla gospodarzy zdobyli Kaczorowski i Długosz (8:12). Podopieczni trenera Gardiniego odpowiedzieli natomiast atakiem Sama Deroo z lewego skrzydła i piłką z VI strefy w wykonaniu Rafała Buszka (9:14). Przez kilka kolejnych akcji kędzierzynianie kontrolowali przebieg rywalizacji. Dopiero w końcówce ekipa z Zawiercia zdołała zmniejszyć straty do dwóch punktów, a po bloku na Deroo była bliska wyrównania (20:21). W decydującym fragmencie seta gospodarze mieli jeszcze jedną szansę na remis, ale skuteczny atak Buszka przyniósł gościom piłkę setową (22:24). Premierową odsłonę zakończył natomiast Sam Deroo i to ZAKSA objęła prowadzenie w rywalizacji (23:25).

Początek drugiej odsłony był lepszy dla siatkarzy ZAKSY (2:3), jednak po błędzie ustawienia goście stracili przewagę nad rywalem (5:5). W dalszej części seta gra obydwu drużyn bardzo się wyrównała, natomiast wynik był bliski remisowi (11:11). Ekipa trenera Gardiniego zyskała nieznaczne prowadzenie po sprytnym zagranih Toniuttiego (12:14), ale dzięki atakowi Michała Żuka gospodarze zmniejszyli dystans punktowy do jednego „oczka” (14:15). Z kolei blok-aut w wykonaniu Długosza dał zespołowi kolejne prowadzenie (16:15).  Również kolejna część drugiej odsłony toczyła się pod dyktando zawiercian. Przy stanie 22:17 piłkę w aut posłał Rafał Szymura, natomiast set zakończył się blokiem na Sławomirze Jungiewiczu i wynikiem 25:18.

Już na początku tej odsłony zawiercianie popełnili błąd czterech odbić, dając tym samym prowadzenie gościom (1:3). W chwilę później Deroo popisał się kiwką, zdobywając kolejny punkt dla swojego zespołu. Dalsza część seta została natomiast rozegrana na warunkach gości, bowiem blok Buszka pozwolił na utrzymanie dużego dystansu do rywala (3:7). Przy stanie 6:11 gospodarze znów popełnili błąd odbicia, a już w chwilę później zyskali punkt po tym, jak sędzia odgwizdał utrudnianie rozegrania (7:12). Również w kolejnym fragment seta bezdyskusyjnie należał do gości. Dopiero w końcówce zawiercianie zdołali odrobić straty i po błędzie Torresa w ataku doprowadzić do wyrównania (22:22). Decydujące piłki tego seta przyniosły kibicom sporo emocji, bowiem obydwa zespoły zapisały na swoim koncie kilka udanych akcji, ale kropkę nad „i” postawili kędzierzynianie, wygrywając do 24.

Czwartą partię z wysokiego „C” ponownie rozpoczęli kędzierzynianie, którzy po kiwce Deroo mieli w zapasie trzy „oczka” (2:5). Z kolei po błędzie Rafała Buszka straty zawiercian wynosiły zaledwie dwa punkty (4:6). Mistrzowie Polski szybko jednak popisali się dwoma skutecznymi atakami i asem serwisowym (7:13). Z każdą kolejną zawiercianie mieli coraz większe kłopoty z odrobieniem strat, a w końcowym fragmencie seta tracili do rywala już dziesięć „oczek” (11:21). Przy stanie 13:24 punkt dla Warty zdobył jeszcze Grzegorz Bociek, jednak już w chwilę później Kaczorowski pomylił się w polu serwisowym i to ZAKSA sięgnęła po komplet punktów.

Aluron Virtu Warta Zawiercie – ZAKSA Kędzierzyn – Koźle

(23:25, 25:18, 24:26, 15:25)

MVP: Benjamin Toniutti

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Długosz, Bociek, Żuk, Marcyniak, Swodczyk, Pająk, Koga (Libero) oraz Kaczorowski

ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Toniutti, Buszek, Bieniek, Deroo, Wiśniewski, Torres, Zatorski (Libero) oraz Jungiewicz,

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz