Mocne otwarcie Jastrzębskiego Węgla

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla meczem trzeciej kolejkij weszli do gry o Mistrzostwo Polski. Podopieczni Marka Lebedewa potrzebowali czterech setów do pokonania PGE Skry Bełchatów i zdobycia pierwszych punktów w sezonie. MVP wybrano natomiast Salvadora Hidalgo Olivę.

Wynik niedzielnego spotkania otworzył Salvador Hidalgo Oliva, nabijając piłkę na blok rywala (1:0). W chwilę później przewaga jastrzębian wzrosła i po ataku Macieja Muzaja gospodarze mieli w zapasie trzy „oczka” (5:2). W dalszej części seta gra była już bardziej wyrównana, ale to jastrzębianie utrzymywali prowadzenie, które wzrosło po asie serwisowym Damiana Borucha (10:6).  W tej sytuacji o przerwę poprosił Roberto Piazza. Z kolei po wznowieniu gry punkt dla Skry zdobył Srećko Lisinać (10:7). Bełchatowianie skończyli także kilka następnych piłek, zmniejszając straty do dwóch punktów dzięki Patrykowi Czarnowskiemu (13:11). W zespole gospodarzy udanym atakiem odpowiedział Grzegorz Kosok, a już w chwilę później piłkę przechodzącą skończył Damian Boruch (15:11). Również w końcówce premierowej odsłony warunki gry dyktowali jastrzębianie, którzy po ataku Muzaja wrócili do pięciopunktowej przewagi (20:15). Podczas decydujących piłek rywalizacja obydwu drużyn była zacięta, jednak ostatecznie lepsi okazali się gospodarze, wygrywając do 21.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli goście. Jastrzębianie szybko jednak doprowadzili do remisu, tocząc tym samym walkę punkt za punkt (4:4). Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie Skry, a jastrzębianie mieli spore kłopoty z objęciem prowadzenia (6:8). Sytuacja zmieniła się dopiero po mocnym ataku Macieja Muzaja (11:12).  Jednak po rozegraniu kolejnych piłek goście wrócili do dwupunktowej przewagi, utrzymując ją do stanu 13:16. W tej sytuacji o przerwę poprosił Mark Lebedew. Po wznowieniu gry bełchatowianie pomylili się w polu serwisowym, natomiast gospodarze nie byli w stanie obronić mocnego ataku (14:17). Fragment seta przed końcówką również należał do PGE Skry Bełchatów. Jastrzębianie natomiast zdołali odrobić dzięki atomowym zagrywkom Hidalgo Olivy, doprowadzając tym samym do remisu (19:19). Z kolei następny serwis Kubańczyka dał gospodarzom prowadzenie (20:19). Po świetnej serii tego siatkarza bełchatowianie zdobyli punkt po autowym ataku rywala (22:20). Tym razem jednak dał o sobie znać Grzegorz Kosok, zdobywając 23 punkt dla zespołu (23:21). Goście zdołali wyrównać nie tylko stan seta, ale również całego spotkania (23:25).

Po dziesięciominutowej przerwie w rywalizację lepiej weszli gospodarze. Po ataku Hidalgo Olivy oraz błędzie gości ekipa trenera Lebedewa miała w zapasie dwa punkty (4:2). w dalszej części seta obydwie drużyny prezentowały wyrównaną grę na bardzo wysokim poziomie. Nieznaczna przewaga utrzymywała się jednak po stronie gospodarzy (8:7). Punktowy blok w wyonaniu Lukasa Kampy oraz atak Hidalgo Olivy przyniosły Jastrzębskiemu Węglowi kolejne punkty (11:9). W dalszej części seta gospodarze kontrolowali już przebieg rywalizacji, sprawiając bełchatowianom spore problemy blokiem (18:14). Przy czteropunktowej stracie o kolejną przerwę poprosił Roberto Piazza, jednak po wznowieniu gry obydwie drużyny myliły się w polu serwisowym. Wydawać by się mogło, że jastrzębianie kontrolowali sytuację w końcówce. Skra jednak zdołała doprowadzić do remisu (22:22). Decydujące akcje przyniosły kibicom w hali sporo emocji, bowiem dopiero po autowym ataku gości i piłce nabitej na blok przez Quirogę jastrzębianie wygrali seta na przewagi (27:25).

W czwartej partii goście szybko ojbęli prowadzenie (1:3), jednak dobra gra Macieja Muzaja i błąd Mariusza Wlazłego dał gospodarzom remis (3:3). Po rozegraniu kolejnych kilku piłek jastrzębianie wyszli na prowadzenie (6:5), które wzrosło po kolejnym ataku Rodrigo Quirogi. w dalszej części seta bełchatowianie popełniali co raz więcej błędów, a w szeregach gospodarzy co raz trudniej było zatrzymać przyjmujących. Z kolei po przerwie na prośbę trenera gości zespół Skry zmniejszył straty do rywala. Jednak fenomenalnie dysponowany Oliva posłał piłkę po prostej. Po kilku kolejnych akcjach goście zdołali zmniejszyć straty do trzech „oczek”, jednak ich błąd pozwolił gospodarzom na utrzymanie prowadzenia (17:13). Tuż przed końcowym fragmentem seta bełchatowianie ponownie zmniejszyli dystans punktowy, ale w ostatniej części seta warunki gry dyktowali już gospodarze (21:17). Ostatnie akcje przyniosły punkty gospodarzom, którzy wygrali zarówno tę odsłonę, jak i cały mecz.

Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów 3:1

(25:21, 23:25, 27:25, 25:20)

MVP: Salvador Hidalgo Oliva

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kosok, Boruch, Quiroga, Kampa, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Sobala, De Rocco

PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Bednorz, Czarnowski, Ebadipour, Łomacz, Piechocki (libero) oraz Penczev, Romać, Kłos, Janusz

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz