W spotkaniu 4. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet bielszczanki zagrały z Impelem Wrocław. Historia spotkań obu drużyn w ostatnich kilku latach jest dla bialskiego klubu niekorzystna. Wrocławianki wygrywały w sezonie zasadniczym, w play-offach i w Pucharze Polski, a w niedzielnym spotkaniu zwyciężyły po tie-break’u.
W tym sezonie jednak drużyna z województwa dolnośląskiego przeszła ogromną przebudowę. W składzie wrocławianek nie ma już żadnej siatkarki z poprzedniego sezonu, ale młode ambitne zawodniczki, które dołączyły do Impela już teraz prezentują wysokie umiejętności, które pokazały w spotkaniu w Bielsku-Białej.
W pierwszym secie prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, a kibice, którzy zdecydowali się w niedzielny wieczór obejrzeć mecz bielszczanek w hali pod Dębowcem, byli świadkami bardzo zaciętego seta. W jego końcówce BKS PROFI CREDIT miał aż trzy piłki setowe, ale za każdym razem skutecznie broniły się rywalki, które ostatecznie przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę i wygrały 30:28.
Kolejne dwa sety były podobne. Bielszczanki grały o wiele lepiej, a wrocławianki popełniały dużo niewymuszonych błędów. Świetnie w bielskiej ekipie grała Katarzyna Konieczna, której ataki były niezwykle trudne do obrony. Efektem dobrej postawy gospodyń były dwie wygrane partie 25:16 i 25:13.
Kiedy wydawało się, że bielski złapał już właściwy rytm i nic złego nie może mu się stać, znów pojawiły się błędy własne. Ze słabszej postawy gospodyń skrzętnie skorzystały siatkarki Impela, które niemal przez całą partię były na lekkim prowadzeniu. Tymczasem zespół Tore Aleksandersena grał w kratkę. Potrafił doprowadzić do remisu wygrywając kilka akcji z rzędu, by chwilę później oddać rywalowi kolejnych kilka punktów. Mimo prowadzenia wrocławianek 22:19 bielski zespół wyrównał (po 22) i znów byliśmy świadkami zaciętej końcówki. Po raz kolejny jednak górą w tej wojnie nerwów były przyjezdne, które wygrały 26:24.
O wygranej decydował więc tiebreak. Decydującą partię lepiej rozpoczęły Impelki, ale przy zmianie stron to BKS PROFI CREDIT prowadził 8:7. Niestety kolejne trzy akcje padły łupem wrocławianek. Bielszczanki walczyły o każdą piłkę jak lwice, akcje były długie i do końca nie było wiadomo, która z drużyn sięgnie po zwycięstwo. Ostatecznie jednak lepsze były podopieczne trenera Marka Solarewicza, które wygrały 15:12 i cały mecz 3:2.
BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała – Impel Wrocław 2:3
(28:30, 25:16, 25:13, 24:26, 12:15)
MVP: Julia Szczurowska
BKS PROFI CREDIT Bielsko – Biała: Nowicka, Jagieło, Konieczna, Świrad, Mucha. Sobolska, Lemańczyk (libero) oraz Pleśnierowicz, Grant, Wańczyk
Impel Wrocław: Nichol, Szczurowska, Murek, Trojan, Gałucha, Chojnacka, Stenzel (libero) oraz Gierak, Wawrzyniak, Wołodko
Źródło: Informacja prasowa