Po drugim secie meczu z Omonią Nikozja jastrzębianie zapewnili sobie awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Podopieczni Marka Lebedewa rozstrzygnęli spotkanie w trzech setach i tym samym po dwóch latach przerwy znów będą rywalizować na europejskich parkietach.
Zespoły Jastrzębskiego Węgla i Omonii Nikozja rozpoczęły rewanżowe spotkanie od rywalizacji punkt za punkt. Nieznaczna przewaga utrzymywała się jednak po stronie gości (2:3). Sytuacja uległa zmianie po atomowym ataku Macieja Muzaja oraz asie serwisowym (4:3). W dalszej części seta goście popełnili kilka błędów, dzięki czemu jastrzębianie zeszli na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktową przewagą (8:5). Z kolei po wznowieniu gry gospodarze konsekwentnie utrzymywali swoją przewagę, która została powiększona po dwóch punktowych blokach Damiana Borucha (12:7). Po czasie na prośbę trenera Omonii rywale zmniejszyli stratę do trzech „oczek”, ale świetny atak Rodrigo Quirogi jastrzębianie schodzili na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:12. W końcowym fragmencie seta warunki gry dyktowali gospodarze. W śląskiej ekipie świetnie spisywał się bowiem Jason De Rocco, trudny do zatrzymania był także Maciej Muzaj, który przy stanie 23:16 pomylił się w polu serwisowym. W chwilę później zepsutą zagrywką odpowiedział Felix Junior, dzięki czemu Jastrzębski Węgiel wygrał premierową odsłonę do 17.
Na początku drugiej partii lepiej zaprezentowali się zawodnicy z Cypru, którzy po bloku na Jasonie De Rocco mieli w zapasie dwa „oczka” (3:5). Jastrzębianie szybko jednak odrobili straty, bowiem najpierw mocnym atakiem popisał się Quiroga, a następnie Wojciech Sobala zanotował punktową zagrywkę (6:6). W dalszej części seta zespoły toczyły walkę punkt za punkt, jednak nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie gości (10:11). Sytuację zmienił natomiast błąd Felixa i blok jastrzębian na Guzmanie (13:11). Kilka kolejnych akcji zakończyło się punktami gospodarzy, którzy dzięki punktowemu blokowi Quirogi prowadził na drugiej przerwie technicznej 16:13. Po wznowieniu gry ponownie dobrze zafunkcjonował blok polskiej ekipy, a piłka skończona przez Damiana Borucha pozwoliła gospodarzom na utrzymanie przewagi (19:15). Końcowy fragment seta był z kolei wymianą błędów, jednak to jastrzębianie po ataku Wojciecha Sobali mieli piłkę setową (24:19), a już w chwilę później mogli cieszyć się z awansu do fazy grupowej.
Również trzecia odsłona rozpoczęła się od walki punkt za punkt. Tym razem jednak niewielka przewaga utrzymywała się po stronie Jastrzębskiego Węgla (4:3) i wzrosła dzięki blokowi Lukasa Kampy (7:5). Z kolei dobry serwis Wojciecha Sobali gospodarze zeszli na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Dalsza część rywalizacji to popis dobrej gry po obydwu stronach. Zawodnicy Omonii częściowo zmniejszyli stratę do rywala, która po nabiciu na blok gospodarzy wynosiła już tylko jedno „oczko” (13:12). W tym momencie ważny punkt dla ekipy z Polski zdobył Sobala, a dzięki potrójnemu blokowi jastrzębianie wrócili do trzypunktowego prowadzenia (15:12). Również kolejne akcje pozwoliły gospodarzom na utrzymanie przewagi nad rywalem. Z kolei w końcówce trzeciego seta trener Mark Lebedew dał szansę zawodnikom rezerwowym, którzy spisywali się równie dobrze jak wyjściowa szóstka. Po udanym ataku jastrzębianie prowadzili już 23:15, natomiast punktowy blok Sobali przyniósł piłkę meczową (24:15). Pierwsza z nich została obroniona, ale w chwilę później dobrym atakiem popisał się Patryk Strzeżek, kończąc mecz.
Jastrzębski Węgiel – Omonia Nikozja 3:0
(25:17, 25:19, 25:16)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna