Jastrzębianie z kompletem punktów

W ramach 10. kolejki Plus Ligi Jastrzębski Węgiel we własnej hali podjął Łuczniczkę Bydgoszcz. Osłabieni brakiem Macieja Muzaja gospodarze w trzech setach pokonali rywala i tym samym awansowali na piąte miejsce w ligowej tabeli.

Początek spotkania był bardzo udany dla gospodarzy, bowiem po ataku Hidalgo Olivy mieli już trzy punkty przewagi nad rywalem (3:0). Z kolei w zespole przyjezdnych dobrym atakiem popisał się Mateusz Sacharewicz, natomiast po serwisie Pawła Gryca bydgoszczanie zmniejszyli straty do jednego „oczka” (4:3). W dalszej części seta gra obydwu zespołów bardzo się wyrównała, a wynik był bliski remisowi. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie jastrzębian, ale kiedy goście wyszli na prowadzenie, o przerwę natychmiast poprosił Mark Lebedew (10:11). Po wznowieniu gry punkt dla gospodarzy zdobył Hidalgo Oliva, a następnie piłkę przechodzącą skończył Wojciech Sobala (12:11). Z kolei kilka następnych akcji, w tym autowy atak Gryca pozwolił ekipie ze Śląska na zbudowanie czteropunktowej przewagi (17:13). Tym razem o czas poprosił Jakub Bednaruk, a po powrocie na boisko jego zespół zmniejszył straty do punktu (20:19). W końcówce seta warunki gry dyktowali już jastrzębianie, którzy po bloku na Pawle Grycu mieli piłkę setową. Została ona od razu wykorzystana, dzięki czemu ekipa Marka Lebedewa prowadziła w spotkaniu 1:0 (25:19).

Ten set od samego początku był walką punkt za punkt. Nieznaczne prowadzenie mieli jednak jastrzębianie, którzy powiększyli przewagę po kolejnym świetnym ataku Hidalgo Olivy (6:4). Następne akcje były popisem dobrej siatkówki po obydwu stronach. Po przerwie na prośbę trenera Bednaruka goście zmniejszyli straty do jednego punktu, natomiast dobry serwis Michała Szalachy doprowadził do remisu (12:12). Również kilka kolejnych akcji rozstrzygnęli przyjezdni, budując czteropunktową przewagę (12:16). W tej sytuacji po zmiany sięgnął Mark Lebedew, a jastrzębianie dzięki serii zdobytych punktów odrobili straty(17:17). Końcówka drugiego seta okazała się natomiast bardzo zacięta, ale w decydującym fragmencie to jastrzębianie dyktowali warunki. Po ataku Hidalgo Olivy jastrzębianie mieli piłkę setową, natomiast rywalizację zakończył błąd bydgoszczan w ataku z drugiej linii.

Po dziesięciominutowej przerwie wynik otworzyli bydgoszczanie, którzy przez kilka kolejnych akcji utrzymywali nieznaczną przewagę. Sytuacja zmieniła się po błędzie, jaki popełnili goście i pojedynczym bloku Lukasa Kampy (8:5). Z kolei po przerwie na prośbę Jakuba Bednaruka dwoma udanymi akcjami popisał się Grzegorz Kosok, natomiast blok na Kubańczyku i autowy atak Strzeżka pozwoliły przyjezdnym na zmniejszenie strat do punktu (11:10). Dalsza część seta to natomiast popis dobrej gry ze strony gospodarzy. Bydgoszczanie mieli natomiast spore kłopoty z doprowadzeniem do remisu, a błąd dotknięcia siatki po ich stronie dał jastrzębianom pięciopunktową przewagę (18:13). W końcówce seta warunki gry ponownie dyktowali jastrzębianie, którzy po „pajpie” Quirogi zakończyli mecz.

Jastrzębski Węgiel – Łuczniczka Bydgoszcz 3:0

(25:19, 25:23, 25:19)

MVP: Salvador Hidalgo Oliva

Jastrzębski Węgiel: Strzeżek, Kampa, Kosok, Sobala, De Rocco, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Quiroga, Boruch, Lushtaku

Łuczniczka Bydgoszcz: Ananiev, Goas, Gryc, Rohnka, Szalacha, Sacharewicz, Kowalski (libero) oraz Batagim, Bobrowski, Sieńko, Filipiak

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz