Julia Szczurowska: Lubię, gdy się ode mnie dużo wymaga

Przed sezonem Impel Wrocław nie tylko przebudował skład, ale postawił również na młode zawodniczki. W składzie wrocławskiej drużyny przedstawicielką młodego pokolenia jest m.in. Julia Szczurowska, która opowiedziała nam o grze w ekipie z nad Odry oraz celach na przyszły rok.

Marzena Janik: Obecny sezon jest twoim pierwszym w Lidze Siatkówki Kobiet. Jak zareagowałaś, kiedy dostałaś propozycję gry w Impelu?

Julia Szczurowska:  Zareagowałam bardzo pozytywnie, ponieważ było to poniekąd spełnienie marzeń. Impel stawia na młode zawodniczki, więc tym bardziej ten klub okazał się dobrym wyborem.

W wieku 16-tu lat zadebiutowałaś na boiskach ekstraklasy i masz już na swoim koncie statuetkę MVP. Czy możesz mówić o wyróżnieniu?

Indywidualne nagrody są miłe , ale nie najważniejsze . Dla mnie liczy się tylko wynik całego zespołu.

Młodzi zawodnicy wchodzący do seniorskiej siatkówki często mówią o przeskoku w porównaniu do rozgrywek młodzieżowych. Czy w twoim przypadku też tak było?

Przyznaję,  że był to skok na głęboką wodę. Ale lubię, gdy się ode mnie więcej wymaga.

Od kilku miesięcy masz okazję grać i trenować z grupą doświadczonych zawodniczek. Jak dużo przekazują one siatkarkom młodego pokolenia?

Pracujemy razem na wspólny wynik. Mimo, że jesteśmy młodym zespołem to mamy charakter i duże możliwości.

A trener? Jak możesz ocenić współpracę ze szkoleniowcem?

Jestem bardzo zadowolona ze współpracy z całym sztabem trenerskim. Wszyscy są bardzo zaangażowani w zespół.

Aktualnie Impel zajmuje 10 pozycję w ligowej tabeli z czterema wygranymi i pięcioma porażkami. Ta pozycja jest dla was satysfakcjonująca, czy – twoim zdaniem – zespół stać na wyższą lokatę?

Apetyt rośnie w miarę jedzenia … z meczu na mecz jesteśmy coraz bardziej zgrane i liczymy na więcej . To normalne, że zdarzają się gorsze spotkania . Jednak dążymy do tego by zająć jak najwyższe miejsce w lidze .

Odbiegając na chwilę od siatkówki: jaki był dla Ciebie 2017 rok? Czy jest coś, co szczególnie utkwiło Ci w pamięci?

Rok 2017 był dla mnie przełomowy . Zmieniło się bardzo dużo w moim życiu w sferze siatkarskiej, ale także mentalnej.

Grudzień to również czas robienia postanowień i planów. Jakie są zatem twoje cele na kolejny rok?

Nie stawiam sobie dalekosiężnych planów , ponieważ w moim życiu dzieje się często wiele nie oczekiwanych rzeczy (śmiech). Moim jedynym marzeniem związanym z dalszą przyszłością jest uczestnictwo w olimpiadzie w Tokyo w 2020.

Z Julią Szczurowską rozmawiała Marzena Janik.

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz