LM: Wicemistrz Francji bez szans w Jastrzębiu

W drugiej kolejce Ligi Mistrzów jastrzębianie pewnie pokonali Wicemistrzów Francji. tym samym podopieczni Marka Lebedewa zajmują pierwsze miejsce w grupie D i są już o krok od awansu do fazy play-off.

Początek spotkania był rywalizacją punkt za punkt, jednak prowadzenie utrzymywało się po stronie Jastrzębskiego Węgla. Po asie serwisowym Grzegorza Kosoka jastrzębianie „odskoczyli” rywalom (4:2). Również kolejne piłki przyniosły punkty ekipie z Polski. O czas poprosił więc szkoleniowiec Spacer’s Touluse (6:3). Po wznowieniu gry punkt na swoim koncie zapisał Maciej Muzaj, natomiast po nieudanym ataku przyjezdnych ekipa trenera Lebedewa prowadziła już czterema „oczkami” (8:4).  W dalszej części seta warunki gry dyktowali już jastrzębianie. Świetnie spisywał się też Hidalgo Oliva Lukas Kampa, który najpierw popisał się atakiem, a już w chwilę później zablokował rywala (12:5). Goście popełniali natomiast sporo błędów i po jednej z nieudanych zagrywek jastrzębianie zeszli na drugą przerwę techniczną z dziewięciopunktowym prowadzeniem (16:7). Po powrocie na boisko wicemistrzowie Francji byli w coraz trudniejszej sytuacji, bowiem jastrzębianie skutecznie utrudniali im zdobywanie punktów (20:10). W decydującej części seta znów dał znać o sobie Hidalgo Oliva, który popisał się świetną zagrywką. Goście popełnili natomiast błąd podwójnego odbicia, kończąc tym samym pierwszą odsłonę (25:10).

Drugiego seta ponownie lepiej rozpoczęli jastrzębianie, sprawiając gościom kłopoty w obronie. Ekipa z Francji szybko jednak odrobiła straty, a kibice mogli oglądać wyrównaną rywalizację (4:4). Prowadzenie przez cały czas utrzymywało się po stronie gospodarzy i wzrosło po ataku Ryana Nickifora w siatkę (8:5).  W dalszej części seta jastrzębianie kontrolowali sytuację na boisku, ale popełnili też kilka błędów (12:8). Z kolei przyjezdni najpierw pomylili się w polu serwisowym, a już w chwilę później piłkę w siatkę posłał Luka Basic (14:9). Po zakończeniu drugiej przerwy technicznej wicemistrzowie Francji próbowali zmniejszyć straty do rywala, jednak w zespole Jastrzębskiego Węgla dobrym atakiem mógł pochwalić się Damian Boruch, a Hidalgo Oliva zaatakował piłkę po rękach przeciwników (18:12). Końcówka seta była natomiast rywalizacją punkt za punkt. Wysoka przewaga dawała jednak komfort gry polskiej ekipie, która była o krok od wygranej (23:17). W ważnym momencie Luka Basic posłał serwis w aut, dając przeciwnikom piłki setowe (24:18). Trzy z nich obronili goście, jednak byli już bezradni wobec mocnego ataku Olivy (25:21).

Wynik trzeciej partii również otworzyli jastrzębianie, ale i tym razem rywale z Francji szybko odrobili straty (2:2). W chwilę później przyjezdni popisali się asem serwisowym, obejmując prowadzenie (3:4). Z kolei następne akcje pozwoliły gościom na utrzymanie prowadzenia (5:7). Byli jednak bezradni wobec mocnych ataków Kubańczyka. Gospodarze po zakończeniu przerwy technicznej mieli kłopot z odrobieniem strat, popełniając przy tym kilka błędów (8:11). Sytuacja uległa zmianie po dobrym bloku Rodrigo Quirogi oraz serwisie Wojciecha Sobali (15:15). Z kolei błąd po stronie ekipy z Francji dał Jastrzębskiemu Węglowi prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (16:15). Po powrocie na boisko ponownie doszło do walki punkt za punkt, ale tym razem prowadzenie utrzymywało się po stronie gospodarzy (19:16). Również końcówka należała do gospodarzy, którym udało się wygrać zarówno tę odsłonę, jak i cały mecz.

Jastrzębski Węgiel – Spacer’s Tolouse VB 3:0

(25:10, 25:21, 25:20)

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Sobala, Kosok, Hidalgo Oliva, De Rocco, Popiwczak (libero) oraz Boruch, De Rocco, Quiroga, Gdowski (libero), Lushtaku

Spacer’s Toulouse: Chinenyeze, Temponi, Nickifor, de Amo, Demyanenko, Basic, Ribbens (libero) oraz Zagonel

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz