Wraz z nowym rokiem powracamy do cyklu Następcy Mistrzów. Na pytania tym razem odpowiedzi udzielił nam 19 – letni Norbert Huber – środkowy Cerradu Czarnych Radom, mistrz Europy i Świata Juniorów.
Twój pseudonim/ksywka?
Modliszka, Norbi, czasami Hubi.
Zacząłeś trenować siatkówkę, bo?
Wydaje mi się, że była po kilku innych sportach, które uprawiałem, ale nie była ostatnim, którego spróbowałem.
Dlaczego zdecydowałeś się na pozycję środkowego ?
W pewnym momencie już nie miałem wyboru, bo było za późno. A zaczęło się od zwykłego ” masz stać na środku, bo jesteś duży „(śmiech).
Twój najlepszy i najsłabszy element siatkarski?
Nie mogę zdradzać swoich atutów dopóki jestem graczem (uśmiech). Myślę, że jak ktoś śledzi i analizuje poczynania moje bądź mojej drużyny to znajdzie elementy w których jestem dobry i troszkę gorszy.
Twój idol / wzór do naśladowania (nie koniecznie sportowy)?
Myślę, że każdy lepszy środkowy ode mnie jest godny naśladowania. A jeśli chodzi o jednego to wybiorę Robertlandy’ego Simona.
Klub, w którym chciałbym zagrać w przyszłości?
Jeśli chodzi o kluby w których chciałbym lub mógłbym zagrać w przyszłości to jest ich wiele. Na pewno chciałbym spróbować ligi rosyjskiej i włoskiej . Jak starczy zdrowia to może będzie mi dane wybrać bardziej egzotyczne siatkarsko kraje typu Katar (śmiech).
Poza tym mam marzenie odkąd zacząłem grać w siatkówkę. Pierwszym moim klubem była drużyna Brzozovia Brzozów jeszcze w kategorii młodzika. I wtedy narodziła się taka myśl, aby kiedyś jak wyjdzie mi w siatkówce, wrócić do Brzozowa i zbudować drużynę, która będzie się składała z moich kolegów i przyjaciół, z którymi razem zaczynałem i z którymi gram dziś.
Największe marzenie?
Mam wiele marzeń sportowych i prywatnych, ale jeżeli rozmawiamy o siatkówce to chciałbym zagrać w jednej drużynie razem z wszystkimi „złotymi juniorami ” i sztabem szkoleniowym. Może to będzie złoto olimpijskie w 2020 roku w Tokio ? Oby (uśmiech).
Twój sposób na wolny dzień?
Jeśli mam taki dzień to staram się odpocząć, ale nie siedzę w domu.
Miejsce /wydarzenie do którego lubisz wracać?
Mimo, że to już historia to często wizualizuję sobie wydarzenia z Mistrzostw Świata do lat 21, na których zdobyliśmy z chłopakami złoty medal.
Twoja największa wada?
Myślę, że to pytanie do mojej rodziny i dziewczyny (śmiech), ale wydaje mi się, że momentami jestem zbyt impulsywny.
A zaleta?
Podobno mam dobre serce.
Gdybym nie siatkówka to…?
To pewnie nie byłbym teraz tu gdzie jestem. A co byłoby to nie mam pojęcia. Miałem dużo pomysłów na życie, od studenta prawa do pracy na platformach wiertniczych. Dobrze się stało, że tego nie wybrałem (śmiech).
Rozmawiała Agnieszka Samojedna.
Źródło: Informacja własna / fot.plusliga.pl