Bez przełamania z MOS-em

W sobotnie popołudnie siatkarze KS METRO Warszawa podjęli na własnej hali przy Dereniowej 48, drużynę MOS Wola Warszawa. Spotkanie to nie potoczyło się po myśli podopiecznych Wojciecha Szczuckiego, którzy przegrali ostatecznie 0:3. Obydwie ekipy do sobotniego starcia przystępowały po środowych porażkach – Metro na wyjeździe z Huraganem Wołomin, a MOS po domowym spotkaniu z Legią Warszawa.

Spotkanie rozpoczęło się od asa serwisowego kapitana Metra, Tomasza Walendzika (1:0). Na lewym skrzydle zablokowany został Bartłomiej Stępień, dzięki czemu na dwupunktowe prowadzenie wyszła drużyna gości (5:3), które szybko wzrosło do czterech oczek, przez o czas dla swojej drużyny poprosił trener gospodarzy, Wojciech Szczucki (8:4). Ze środka skutecznie zaatakował środkowy MOS-u Wola, Konrad Bączek (12:9), który popisał się także punktowym zagraniem z piłki przechodzącej (14:10). Na swoim koncie punkt bezpośrednio z zagrywki zapisał atakujący gospodarzy, Paweł Mikołajczak, (17:14), jednak podopieczni trenera Krzysztofa Wójcika stale utrzymywali bezpieczną przewagę punktową (21:18). Błąd zagrywki popełnił Jakub Sutryk (24:22), a set zakończył się zwycięstwem gości po skutecznym ataku Grzegorza Pacholczaka (25:23).

Początek drugiej partii był już bardziej wyrównany (3:3), w przyjęciu pomylił się Rafał Prokopczuk (8:8), natomiast dzięki skutecznemu podwójnemu blokowi gości na Pawle Mikołajczaku, drużyna MOS-u wyszła na pierwsze w tym secie dwupunktowe prowadzenie (11:9). Przy stanie 13:10 dla rywala, o przerwę poprosił trener Wojciech Szczucki, po której jego zespołowi udało się doprowadzić do wyrównania wyniku (14:14).Goście popełnili kolejny błąd w przyjęciu zagrywki (19:19), a w ich zespole doszło do podwójnej zmiany (21:20). Kolejnym asem serwisowym popisał się Paweł Mikołajczak (23:22), wobec czego o czas poprosił Krzysztof Wójcik. Ostatecznie partię zakończył skuteczny atak Briana Malangiewicza (25:23).

Trzecią partię lepiej rozpoczęła drużyna gości, która od samego początku seta wyszła na zdecydowane prowadzenie (5:2). Siatkarze Metra zdołali jednak szybko odrobić starty (8:8), niestety okazało się to tylko chwilowe, bowiem w ataku w ataku pomylił się Mateusz Janikowski (11:8). Po obu stronach siatki  mnożyły się błędy własne, najpierw w siatkę zagrał Konrad Bączek, następnie błąd w tym samym elemencie popełnił Jakub Sutryk (14:12). Podopieczni
Wojciecha Szczuckiego starali się odrobić starty, jednak rywal stale utrzymywał bezpieczny dystans punktowy i nie pozwolił wyrwać sobie wypracowanej przewagi (19:16). Po czasie na żądanie Krzysztofa Wójcika, w pół siatki zaserwował Paweł Mikołajczak (21:19), który dodatkowo został zablokowany na prawym skrzydle (23:19). Ostatecznie całe spotkanie zakończyło się zwycięstwem drużyny MOS-u Wola (25:20).

 Bardzo szkoda tego meczu, bo choć wynik jest jednostronny, to cały czas byliśmy w tym starciu w grze, walczyliśmy punkt za punkt. Złapaliśmy małą zadyszkę i niestety przegrywamy mecze, które w pierwszej rundzie wygrywaliśmy bez większych problemów. Zrobiliśmy już sobie apetyt na punkty w tym sezonie, i na pewno nie zaspokoją nas te, które już mamy. Chcemy zwycięstw! Będziemy o to walczyć, choć przychodzi to ostatnio ciężko. Nie możemy się poddawać, musimy wrócić do ciężkich treningów i wrócić do walki o cele, które postawiliśmy sobie przed sezonem – mówił po meczu atakujący KS Metro, Paweł Mikołajczak.

Źródło: Informacja prasowa

Dodaj komentarz