Izabela Bełcik: Zadanie zostało wykonane

Obraz 2013-03-24 008Siatkarki Chemika Police pokonały na wyjeździe  drużynę Poli Budowlanych Toruń, odnosząc tym samym 13 zwycięstwo w sezonie. O przebiegu niedzielnego spotkania opowiedziała nam kapitan Mistrzyń Polski, Izabela Bełcik.

Agnieszka Samojedna: Przystępowałyście do spotkania w roli faworyta i wywiązałyście się z niej w 100 %. Odniosłyście 13 zwycięstwo w tym sezonie, a pierwsze w rundzie rewanżowej. Jesteście zadowolone z wyniku?

Izabela Bełcik: Szczerze mówiąc przyjechałyśmy do Torunia z wielkimi ambicjami. Chciałyśmy zgarnąć trzy punkty i to się udało, zadanie zostało wykonane.

Takie w miarę szybkie mecze, jak ten z Budowlanymi Łódź, czy dziś z Toruniem zakończone wynikiem 3:0 są wam potrzebne w budowaniu coraz to lepszej formy?

Za chwilę mamy kolejne spotkanie Ligi Mistrzyń, więc dla nas bardzo ważne jest, aby gdy tylko nadarza się okazja –  wygrać i zachować przy tym jak najwięcej sił. Dlatego ten wynik jest bardzo, ale to bardzo pozytywny dla nas.

Chociaż wygrałyście w stosunku 3:0, to spotkanie nie było tak łatwe jakbym na to wskazywał wynik. W pierwszym secie dominowałyście na siatce od początku do końca. Jednak w drugiej i trzeciej odsłonie, gdy już prowadziłyście kilkoma punktami przydarzył wam się chwilowy zastój i w końcówce zrobiło się nerwowo. Jak myślisz, jaka była tego przyczyna?

Myślę, że się zdekoncentrowałyśmy, tak czasami bywa jak prowadzi się nawet i sześcioma punktami.  W obu setach przez większość czasu kontrowałyśmy wynik, ale w końcówkach zdarzyły nam się nam niepotrzebne błędy na zagrywce. W dodatku Torunianki popisały się kilkoma dobrymi zagraniami i kontrami. Myślę, że tu miał wpływ troszeczkę spadek koncentracji i to od razu spowodowało, że parę punktów nam uciekło.

Jednak mimo to zdołałyście zakończyć te sety na swoją korzyść. Ostatecznie, więc chwilowa dekoncentracja nie wpłynęła negatywnie na wynik całego spotkania.

Tu akurat pozytywne jest to, że nawet jak gdzieś Torunianki nas dogoniły na te dwa punkty mniej więcej, czy tam nawet wyrównały wynik, to dałyśmy radę podejść do sytuacji na spokojnie i zakończyć spotkanie na naszą korzyść.

Następne spotkanie rozegracie u siebie. Waszym rywalem będzie Trefl Proxima Kraków. Jak nastawiacie się przed tym starciem?

Tak naprawdę nad tym Krakowem nie bardzo się teraz zastanawiamy, bo koncentrujemy się na środowym meczu w Koszalinie, gdzie zagramy z bułgarskim zespołem w ramach Ligi Mistrzyń. Na tę chwilę nasze głowy skierowane są w główniej mierze ku temu meczowi, a potem będziemy się obmyślać strategię na Trefl Proximę Kraków.

Rozmawiała Agnieszka Samojedna. 

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz