Spotkanie z Zenitem Kazań przyniosło kibicom sporo emocji. Jednak po dobrym meczu lepsi okazali się podopieczni trenera Alekny, zdobywając nie tylko punkty, ale również awans do kolejnej rundy.
Wynik spotkania otworzyli Rosjanie, jednak po serwisie Butki jastrzębianie zdołali wyrównać stan rywalizacji (1:1). Kolejne akcje były natomiast walką punkt za punkt, a nieznaczne prowadzenie było po stronie Zenitu i wzrosło dzięki punktowej zagrywce (3:5). Tuż przed pierwszą przerwą techniczną gospodarze byli bliscy remisu, jednak nie poradzili sobie z atakiem Wilfredo Leona i mocnej zagrywce (5:8). Kolejna akcja także przyniosła punkt gościom, natomiast jastrzębianie zaczęli odrabianie strat dzięki dobremu atakowi Damiana Borucha oraz blokowi Wojciecha Sobali (9:10). Dalsza część seta była natomiast pokazem dobrej gry po obydwu stronach. Jastrzębianie już po raz drugi byli bliscy wyrównania, ale dwie dobre akcje ze strony Zenitu dały przyjezdnym przerwę techniczną (13:16). Po wznowieniu gry błąd popełnił Maxim Mikhailov, a już w chwilę później Rosjanie okazali się bezradni wobec pojedynczego bloku Macieja Muzaja (16:16). Sporo emocji przyniosła końcówka premierowej odsłony. Goście popełnili kilka błędów, a ponadto w szeregach Jastrzębskiego Węgla świetnie spisywał się Hidalgo Oliva (21:20). Kilka następnych akcji to walka punkt za punkt, a w decydującym momencie Muzaj zdołał wybić piłkę po bloku rywala, doprowadzając tym samym do gry na przewagi (24:24). Ostatnie słowo należało jednak do gości i to zespół Zenitu wygrał pierwszą partię (24:26).
Jastrzębianie mogli uznać początek drugiej odsłony za bardzo udany, bowiem po błędzie rywali objęli prowadzenie (3:1). Po rozegraniu kolejnych piłek jastrzębianie znów musieli gonić wynik, ale to przyjezdni ponownie mieli przewagę podczas regulaminowej przerwy i chwilę po jej zakończeniu (6:9). Podopieczni Ferdinando De Giorgiego zdołali tylko częściowo zmniejszyć straty, bowiem kłopoty sprawił im atak po skosie w wykonaniu Andersona i potrójny blok rosyjskiej ekipy (8:12). Punkty zdobyte w kolejnych akcjach pozwalały Zenitowi kontrolować sytuację, jednak w zespole gospodarzy dobrze zaprezentował się Jason De Rocco, który asem serwisowym zmniejszył straty do trzech „oczek” (14:17). Tuż przed decydującą fazą gry obydwie drużyny rywalizowały punkt za punkt, co stawiało gości w komfortowej sytuacji (16:19). Sytuacja uległa zmianie po wygranej akcji i błędzie rywala gospodarze zmniejszyli stratę do punktu (18:19). Goście z Kazania wygrali jednak trzy kolejne akcje, wracając do prowadzenia (19:22). W tej sytuacji o przerwę poprosił szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla, a po powrocie na boisko jastrzębianie nie poradzili sobie z atakiem Leona (19:23). Także kolejne piłki należały do gości, którzy prowadzili już 2:0.
Pierwsze piłki tego seta przyniosły punkty obydwu zespołom, jednak goście szybko wypracowali sobie wysoką przewagę (2:6). Jastrzębianie popełniali natomiast niewymuszone błędy, a ich strata do Rosjan wynosiła już pięć „oczek” (3:8). Również kolejne akcje przyniosły punkty ekipie Alekny, natomiast gospodarze mieli spore kłopoty ze zdobyciem punktów. Tuż przed drugą przerwą techniczną Rosjanie pomylili się w polu serwisowym, z kolei Wojciech Sobala zapisał na swoim koncie kolejny blok (8:14). Po zakończeniu drugiej przerwy technicznej jastrzębianie starali się odrobić straty, jednak błędy w polu serwisowym pozwoliły przyjezdnym na powrót do wysokiej przewagi (13:19). Również końcówka została rozegrana na warunkach Zenitu, chociaż w zespole gospodarzy dobrym atakiem popisał się Damian Boruch. Decydujące akcje należały jednak do gości, którzy wywieźli z Polski trzy punkty.
Jastrzębski Węgiel – Zenit Kazań 0:3
(24:26, 20:25, 18:25)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna