W meczu 19. kolejki Jastrzębski Węgiel przed własną publicznością zmierzył się z Jastrzębskim Węglem. Po zaciętym i emocjonującym pojedynku lepsi okazali się podopieczni Ferdinando De Giorgiego, którzy nie tylko zapisali na swoim koncie komplet punktów, ale również awansowali na 6. miejsce w tabeli.
Początek spotkania był bardzo udany dla zawodników Jastrzębskiego Węgla, bowiem dzięki punktowej zagrywce Muzaja gospodarze mieli dwa punkty w zapasie (2:0). W ekipie z Zawiercia dobrze spisał się Łukasz Kaczorowski, ale to podopieczni Ferdinando De Giorgiego utrzymywali trzypunktowe prowadzenie (7:4). Również kolejne akcje przyniosły punkty ekipie z Jastrzębia, a ich przewaga nad rywalem wzrosła do sześciu „oczek” dzięki punktowemu blokowi (10:4). W dalszej części seta warunki gry nadal dyktowali zawodnicy z Jastrzębia, z kolei sytuacja gości z akcji na akcję była coraz trudniejsza. Najpierw w siatkę atakował Hugo de Leon, a następnie jastrzębianie zablokowali Kaczorowskiego (16:6). Następny fragment gry był natomiast popisem błędów, które pojawiały się zarówno w ekipie gospodarzy, jak i u przyjezdnych. Dla jastrzębian nie miało to jednak żadnych konsekwencji, bowiem po punktowym bloku Borucha ich przewaga nad rywalem wynosiła już jedenaście „oczek” (22:11). W decydującym momencie seta goście nie poradzili sobie z atomowym atakiem Hidalgo Olivy, czy Damiana Borucha (24:12). W tej sytuacji gospodarze mieli piłki setowe, ale aż trzy z nich zostały obronione przez zawiercian.
Na początku drugiej partii zawiercianie zdołali doprowadzić do remisu (1:1), ale gospodarze szybko wrócili do prowadzenia, które po ataku Sobali wynosiło już trzy „oczka” (6:3). W dalszej części seta w zespole gości świetnie spisał się Grzegorz Bociek, a dzięki atakowi Davida Smitha przyjezdni ponownie wyrównali stan rywalizacji (7:7). Kolejna część seta przyniosła kibicom sporo emocji, bowiem doszło do walki punkt za punkt, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większego prowadzenia. Sytuacja uległa zmianie dopiero po dwóch udanych blokach jastrzębian i ataku Macieja Muzaja (14:12). Jednak i tym razem przyjezdni zdołali doprowadzić do wyrównania, bowiem mocnym serwisem popisał się Grzegorz Bociek (14:14). Tuż przed końcówką zespoły ponownie zaczęły rywalizować punkt za punkt, ale nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie Jastrzębskiego Węgla. W końcówce gościom nie udało się podbić ataku Macieja Muzaja, trudny do zatrzymania był także Jason De Rocco (22:20). Już dwie akcjie później przyjezdni byli o krok od objęcia prowadzenia, ale piłki decydujące o wyniku na swoją korzyść rozstrzygnęli jastrzębianie, prowadząc w meczu już 2:0.
Po dziesięciominutowej przerwie z wysokiego „C” rozpoczęli jastrzębianie, budując trzypunktową przewagę (4:1). Przyjezdni zmniejszyli jednak straty po ataku Boćka i tym samym byli o krok od wyrównania (5:4). Dalsza część rywalizacji była bardzo wyrównana i przyniosła sporo emocji. Zarówno gospodarze, jak i przyjezdni prezentowali dobrą siatkówkę, a nieznaczna przewaga utrzymywała się po stronie Jastrzębskiego Węgla (10:9). Przez kilka następnych akcji wynik był bliski remisowi, jednak zawiercianie mieli spore kłopoty z zatrzymaniem świetnie dysponowanego Muzaja (13:13). Sytuacja uległa zmianie po ataku Smitha i błędzie Olivy (14:16). W odpowiedzi dwa błędy popełnili goście, a na tablicy wyników ponownie wyświetlił się remis (16:16). Końcówka seta nadal byuła bardzo wyrównana. Tym razem jednak w ważnym momencie Michał Żuk Zaatakował w siatkę, a po bloku na Leonie gospodarze mieli piłkę meczową (24:22). Wówczasblokiem popisał się Muzaj, kończąc tym samym spotkanie.
Jastrzębski Węgiel – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:0
(25:15, 30:28, 25:22)
MVP: Maciej Muzaj
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Boruch, Sobala, De Rocco, Hidalgo Oliva, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz
Aluron Virtu Warta Zawiercie: Kaczorowski, Pająk, Smith, Swodczyk, Żuk, Patak, Koga (libero) oraz de Leon, Popik, Marcyniak, Bociek, Długosz (libero), Zajder
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna