Torunianki w dalszym ciągu bez przełamania

SKF_1524Mecz w ramach 17 kolejki pomiędzy Budowlanymi Toruń, a Mineralnymi został rozegrany wyjątkowo w Inowrocławiu. Zmiana otoczenia nie pomogła jednak toruńskim siatkarkom, bo te po raz piąty z rzędu musiały uznać wyższość rywalek.

Na początku spotkania obu ekipom przydarzyły się błędy własne (1:1). Dopiero kilka chwil później pierwszy punkt atakiem zdobyła Dorota Ściurka (2:1). Od tego momentu gra stała się bardzo wyrównała, przez co do stanu (4:5) wynik wahał się w okolicach remisu. Dopiero po błędzie Kingi Hatali na dwupunktowe prowadzenie wysunęły się przyjezdne. Mineralne utrzymywały się na nim przez dłuższą chwilę (7:9). Punktem zwrotnym okazała się seria zagrywek w wykonaniu Danicy Radenkovic, po których strata gospodyń do rywalek wzrosła do pięciu oczek (7:12). W dalszej części seta drużyna z Muszyny kontrolowała już przebieg gry, co chwilę powiększając swoją przewagę (10:16). W końcówce kilkoma dobrymi zagraniami popisała się Aleksandra Wójcik, ale ostatni punkt w premierowej odsłonie zdobyła blokiem Małgorzata Lis (18:25).

Od nieskutecznego ataku rozpoczęła drugą partię Kinga Hatala, a już w następnej akcji na blok rywalek nadziała się Ewelina Ryznar (0:2). Ta sama siatkarka zaledwie kilka chwil później zdołała się zrewanżować rywalce tym samym elementem (2:3). Gdy gospodynie były już bliskie wyrównania punktowy blok zdołała postawić Małgorzata Śmieszek, a Roksana Brzóska dołożyła kilka skutecznych kontra ataków (4:8).  Jednak parę chwil później, Mineralne zanotowały chwilowy spadek, co bardzo szybko zaowocowało remisem (8:8). Od tego momentu aż do stanu po 13 gra toczyła się punkt za punkt. Warto jednak podkreślić, że w obu ekipach dobre akcje przeplatane były prostymi błędami własnymi. Punktową tym razem serię przyjezdne zaliczyły w końcówce  przy zagrywkach Roksany Brzózki (17:20). W kluczowym momencie seta Budowlane zaczęły popełniać bardzo proste błędy własne, które uniemożliwiły im dogonienie rywalek (18:25).

Początek trzeciej odsłony był bardzo wyrównany (3:2). Po asie serwisowym Eweliny Ryznar wynik powoli zaczął się przechylać się na korzyść toruńskiej ekipy (5:2). Niestety błędy własne gospodyń i lepszy fragment gry rywalek sprawiły, że na tablicy wyników w Inowrocławiu bardzo szybko pojawił się kolejny remis (5:5). Wówczas skutecznym blokiem popisała się Anna Lewandowska, a punktową zagrywkę dołożyła Julia Kavalenka (7:5). Wydawać się już mogło, że Torunianki odskoczą Mineralnym na kilka oczek, ale wtedy to kilka dogodnych sytuacji wykorzystała Roksana Brzóska i przewaga miejscowej ekipy stopniała do jednego punktu (12:11). Druga część seta była już bardziej wyrównana i aż do stanu (19:20) żadna z ekip nie potrafiła wyjść na wyższe niż jednopunktowe prowadzenie. Końcówka seta należała do Moniki Bociek, która popisała się zarówno skutecznymi atakami jak i blokami (20:25).

 

Poli Budowlani Toruń – Polski Cukier Muszynianka 0:3

(18:25, 18:25, 20:25)

MVP: Roksana Brzózka

Poli Budowlani Toruń: Ściurka, Lewandowska, Wójcik, Ryznar,Cvetanović, Hatala, Szczygłowska (libero) oraz Paulava, Kavalenka

Polski Cukier Musynianka: Brzózka, Śmieszek, Wójcik, Radenkovic, Lis, Bociek, Medyńska (libero) oraz Savić, Flakus,

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja własna / fot. lsk.plps.pl (S. Kowalski)

Dodaj komentarz