Jutro o godz. 18:00, Asseco Resovia Rzeszów powalczy o awans do półfinału Pucharu CEV. Jej rywalem będzie francuski zespół GFC Ajaccio VB, który w 1/8 tych rozgrywek nie przegrał żadnego spotkania, ani nawet seta.
Asseco Resovia Rzeszów do rywalizacji w Pucharze CEV przystępuje po bardzo ważnym zwycięstwie z Aluron Virtu Wartą Zawiercie 3:0, które po 20. kolejkach PlusLigi dało podopiecznym trenera Andrzeja Kowala 4. miejsce w ligowej tabeli.
„Tak, na pewno to zwycięstwo było dla nas niezwykle ważne. Wygrana po ciężkim meczu jest jeszcze cenniejsza, mimo że wynik 3:0 może mylić. Każde zwycięstwo daje nam większą pewność siebie i sprawia, że jesteśmy bardziej regularni w swoich zagraniach” – skomentował Thibault Rossard.
W środowy wieczór rzeszowianie podejmować będą GFC Ajaccio w ramach Pucharu CEV.
„W ubiegłym sezonie osobiście oglądałem kilka spotkań GFC Ajaccio, teraz nie śledzę już tak dokładnie rozgrywek francuskiej ligi. Drużyna z Ajaccio jest na pewno złożona z mocnych charakterów, które nigdy nie odpuszczają i zawsze walczą do końca zostawiając wszystkie siły na parkiecie. Dodatkowo Klub jest dobrze zorganizowany i od kilku lat bardzo szybko się rozwija. W ubiegłych latach regularnie meldowali się w fazie play-off ligi francuskiej i dwukrotnie zdobyli Puchar Francji” – ocenił środowych rywali francuski zawodnik.
Wśród zawodników grających w ekipie z Korsyki znajdują się jeden z najlepszych libero ostatnich lat, Jean-François Exiga, atakujący reprezentacji Francji Ludovic Castrad, czy dobrze znany polskiej publiczności, Jose Luis Gonzalez.
„Ciężko jednoznacznie wskazać najlepszego zawodnika w ekipie z Ajaccio. Na pewno ich głównym atutem jest atmosfera wewnątrz zespołu, a także to że są dobrze zbilansowaną ekipą” – dodał Rossard.
Co zatem będzie kluczem do zwycięstwa z francuskim zespołem?
„Myślę, że musimy wywrzeć na nich presję naszym serwisem od początku spotkania, jeśli to nam się uda będzie to nasza największa broń przeciwko rywalom” – zakończył Francuz.
Źródło: Informacja prasowa