Dustin Watten: Moi koledzy z zespołu to moi bracia

19402028_1943622375919056_3857050584115692242_oDustin Watten to jeden z najbardziej popularnych, a zarazem najsympatyczniejszych siatkarzy aktualnie występujących w Pluslidze. W rozmowie dla naszego portalu amerykański libero zdradził min. za co kocha polskich kibiców, a także dlaczego sześć lat temu przeszedł na dietę roślinną.

Agnieszka Samojedna: To twój drugi sezon w Pluslidze. Dlaczego zdecydowałeś się zostać w Polsce na dłużej ?

Dustin Watten: Ponieważ to jest miejsce gdzie chce być. Wysoki poziom, pasja do siatkówki i gra przed dużą publicznością. To wszystko sprawiło, że Polska była dla mnie wielkim celem już od jakiegoś czasu. Jednak najbardziej pozytywnie zaskoczyli mnie sami Polacy. Nie jestem w stanie opowiedzieć o wszystkich wspaniałych relacjach, które nawiązałem ze swoimi kolegami z zespołu, kierownictwem klubu, fanami zarówno Czarnych Radom, jak i  innych drużyn.

Ubiegły sezon zakończyliście na siódmym miejscu. Aktualnie zajmujecie dziewiąte, więc istnieje duża szansa na powtórzenie tego wyniku. Sądzę jednak, że macie apetyt na grę w play-offach. Mam rację?

Skupiamy się na zachowaniu naszej siatkówki, która oparta jest na twardej, zdeterminowanej, pełnej pasji walce o każdy kolejny punkt. Jeżeli będziemy konsekwentnie kontynuować nasze plany, zamierzenia bez ciągłego koncentrowania się na wyniku i patrzenia w tabelę,  wyniki przyjdą same.

Jesteś w Polsce od dwóch lat. Minęło wystarczająco czasu, byś mógł powiedzieć „Radom to mój drugi dom”?

Tak. Moi koledzy z zespołu to moi bracia. Cieszę się, że mogę reprezentować ten klub i  to miasto nie tylko w soboty, gdy wychodzę na parkiet, ale także przez cały tydzień, kiedy pracuje i przygotowuje się  do każdego z tych spotkań.

Pokuszę się o stwierdzenie, że na tą rodzinną atmosferę wielki wpływ ma także wspaniały doping radomskich kibiców podczas waszych domowych spotkań.  Są oni z wami na dobre i na złe. To jest to coś co sprawia, że ten klub jest wyjątkowy, a zarazem trudny do ogrania pod słynnym „złotym sufitem”?

Kibice są niesamowici! Dzięki nim hala w Radomiu jest obecnie najlepszą domową halą w całej Polsce. Nasi kibice i nasz piękny złoty sufit to gwarancja dwóch dodatkowych punktów. Radom to klub bez wielkich nazwisk, ale za to z najlepszą atmosferą panującą w drużynie i z wielką pasją do siatkówki. To z kolei sprawia, że jesteśmy gotowi na wielki wysiłek i pracę podczas spotkań, ale także i treningów. Nasi fani odwzajemniają  tę pasję i są naszym siódmym zawodnikiem na boisku. Przez co na własnej hali jesteśmy trudnym przeciwnikiem do ogrania.

Aktualny skład Czarnych Radom to mieszanka doświadczonych i młodych zawodników. Jak zatem udaje się wam dogadywać?

Poczuciem humoru (śmiech)! Wojtek Żaliński to świetny kapitan. Gdy dołączyłem do zespołu zrobił wszystko, bym poczuł się tu jak w domu. Jest mentorem dla młodych siatkarzy i co najważniejsze w trudnych momentach na boisku potrafi zebrać wszystkich razem. Przyznam szczerze, że ze względu na duże różnice wieku między nami wszystkimi, ciężko było by nam się dogadać gdyby nie Wojtek. Dobrze, że mamy go po swojej stronie. 

A co myślisz o pracy z waszym szkoleniowcem Robertem Pryglem?

Robert trzyma wysoki poziom na treningach, co jest ważnym czynnikiem w moim rozwoju i nabieraniu większej pewności siebie. 

Jak dobrze wiesz u nas w Polsce mamy różne rodzaje lig siatkówki – od młodzików, aż do seniorów. Inaczej jest natomiast w Stanach, gdzie  przygoda ze sportem kończy się zazwyczaj na etapie college’u. Młodzi siatkarze i siatkarki z powodu braku profesjonalnej ligi, chcąc zarabiać z gry w siatkówkę muszą bardzo często wyjechać zagranicę. Sądzisz, że powstanie takiej ligi jaką jest  Plusliga w Polsce, jest wam Amerykanom potrzebne?

Z tego co słyszałem, to jest jeden z naszych celów. Istnieją obecnie dwie partie, które próbują do 2020 roku rozwinąć w Stanach „Super – Ligę”. Ja ze swojej strony mogę obiecać, że postaram się dołożyć do tego projektu własną cegiełkę, bo wierzę, że siatkówka jest w stanie w naszym kraju rozwinąć się do tego formatu.

Skoro o Stanach mowa. Ty obecnie mieszkasz w Radomiu, ale twoi bliscy zostali za Oceanem. Chyba musi ci być ciężko mieszkać tak daleko od nich?

Na początku tak było. Jednak później uświadomiłem sobie, że dzięki wyjazdowi z mojego rodzinnego miasta nawiązałem tyle relacji z tak wspaniałymi ludźmi, a także zdobyłem cenne doświadczenie życiowe. To, że mogłem obserwować jak inni ludzie z całego świata w różnorodny sposób postrzegają rzeczywistość i dążą do osiągnięcia szczęścia, to było dla mnie największym darem od losu.

Wróćmy do siatkówki. Zanim przyszedłeś do Radomia grałeś przez kilka lat we Francji. Dostrzegasz jakieś różnice pomiędzy ich kibicami, a naszymi?

Cieszyłem się z gry we Francji, ale pasji do siatkówki można było tam doświadczyć jedynie w największych miastach. W Polsce natomiast czuć ją wszędzie, niezależnie od miejsca do którego pojedziesz.

Jesteś jednym z nie licznych amerykańskich siatkarzy, którzy mieli okazje występować przed polską publicznością zarówno podczas meczów reprezentacyjnych, jak i klubowych. Co sądzisz na ich temat?

Darzę wielką miłością polskich fanów od 2015 roku, kiedy to graliśmy przeciwko Polsce w meczu o brązowy medal Ligi Światowej. Pamiętam, że mimo iż to my wygraliśmy, dostałem wtedy wiele miły wiadomości z gratulacjami od polskich fanów. To sprawiło, że natychmiast się w nich zakochałem.

Może podzielisz się z nami najśmieszniejszą historią z udziałem polskich kibiców, która przytrafiła ci się podczas pobytu w naszym kraju?

Ktoś kiedyś podarował mi moje zdjęcie oprawione w ramkę. Znalazły się na nim hashtagi, których używam na Instagramie. Jednym z nich był #kurwaDusty (śmiech). Ten obrazek z wielką dumą zdobi teraz moją łazienkę.

Jesteś obecnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych zagranicznych siatkarzy w Pluslidze. Bycie sławnym to według ciebie wada, czy zaleta?

Kiedy byłem małym chłopcem wcale nie byłem utalentowanych sportowcem. Znalazłem i wybrałem siatkówkę, ponieważ byłem zbyt wychudzony, wolny i za niski by grać w futbol amerykański, czy piłkę nożną. Jednak bardzo wierzyłem w siebie, swoje możliwości i w to, że ciężką pracą będę w stanie krok po kroku realizować mój każdy kolejny cel. Wierzę w to, że nie jestem sam, że gdzieś na świecie jest więcej takich „młodych Dustniów”. Młodych chłopców i dziewczyn z wielką pasją do sportu, ale mający jeszcze wątpliwości, co do tego co rzeczywiście są w stanie osiągnąć. Staram się rozpowszechniać moją historię, dzielić się moimi porażkami, ale także tym w jaki sposób pracuję. Mam nadzieję, że ci młodzi zawodnicy wezmą  z tej lekcji wszystko co jest im potrzebne do stania się lepszą wersją samego siebie.

Nie da się ukryć, że jesteś bardzo aktywną osobą w social mediach – Facebook, Instargam, a także blog. Uważasz, że w dzisiejszych czasach ważne jest komunikowanie się z fanami tymi środkami przekazu?

Kiedy byłem młody bardzo interesowałem się siatkówką, ale nie miałem nikogo kto pomógłby mi wejść na szczyt, osiągnąć najwyższy poziom. Dlatego staram się umożliwiać młodym zawodnikom wejścia za kulisty podczas zgrupowania reprezentacji USA, by mieli oni szansę podejrzenia profesjonalistów, otrzymania cennych rad i wskazówek, które pozwolą im na budowanie własnej ścieżki zawodowej. Takiej która doprowadzi ich także do kadry narodowej.

Jednak czasami trzeba „wyłączy” telefon, laptop i po prostu spędzić trochę czasu z najbliższymi przyjaciółmi i rodziną. Mam rację?

Oczywiście! Dwa tygodnie temu zrobiłem sobie tygodniową przerwę od social mediów. To było wspaniałe uczucie! Po powrocie skontaktowała się ze mną pewna organizacja non-profit, która promuje ograniczanie korzystania z urządzeń elektrycznych na rzecz spędzania większej ilości czasu na zewnątrz, ze swoją rodziną i przyjaciółmi. Możliwe, że w niedalekiej przyszłości uda nam się nawiązać współpracę.

Zatem co robi Dustin Watten, kiedy jest na „detoxie od social mediów”?

Dużo medytuje, bo ponad 90 minut dziennie. Dużo czytam, oglądam wideo z meczów i analizuje swoją grę, a także innych dobrych libero na świecie. Moim nowym i ulubionym hobby jest pisanie.

Od dłuższego czasu na Instagramie dzielisz się zdrowymi przepisami. Większość z nich wygląda naprawdę smakowicie! Chyba lubisz spędzać czas w kuchni?

Powoli staram się coraz więcej pracować w kuchni. Jednym z moich priorytetów jest zachowanie psychicznego zdrowia, ale także i fizycznego. Dlatego kiedy zacząłem eksperymentować w kuchni, naturalnie zagłębiłem tez wiedzę o jedzeniu. Na co dzień gotuje bardzo prosto. Najwięcej dumy czerpie jednak z gotowania dla moich kolegów z drużyny, którzy przychodzą do mnie w odwiedziny. Są oni dla mnie motywacją do zgłębiania wiedzy kulinarnej, dzięki której mogę przygotowywać im nowe ciekawe dania.

Wolisz gotować dla siebie, czy dla kogoś?

Wszystko zależy od tego jak ta druga osoba umie gotować (śmiech). Myślę, że największą przyjemność w życiu daje nam dzielenie się z innymi i sprawianie innym radości. Dlatego kocham gotować dla najbliższych i przyjaciół.

Masz swój ulubiony przepis?

Nice cream (mrożone banany, daktyle, mrożone jagody, mleko kokosowe) – wszystkie składniki trzeba włożyć do specjalnego blendera i zmiksować ze sobą, aż do uzyskania konsystencji przypominającej lody. Ja na ich wierzch kładę mnóstwo świeżych owoców i jakieś superfoods, dla uzyskania lepszej tekstury i  smaku.

Od 6 lat jesteś weganinem. Dlaczego zdecydowałeś się zmienić swoją dietę?

Przeczytałem kiedyś pewną książkę (Richa Rolla „Ukryta siła – przyp. red.). Sięgając po nią myślałem, że jest to książka motywacyjna. Jednak po przeczytaniu jej doszedłem do wniosku, że dieta w niej przedstawiona – taka oparta wyłącznie na produktach roślinnych, może być dla mnie. Nie myliłem się – dodała mi ona energii, skróciła czas regeneracji po wysiłku. Dzięki czemu mogę pracować ciężej od całej reszty zawodników na całym świecie.

Nie da się ukryć, że Ameryka słynie chociażby ze steków, czy hamburgerów. Uogólniając z miłości do jedzenia dużej ilości mięsa. Ty jako już dorosły Amerykanin podjąłeś decyzję o wyeliminowaniu ze swojej diety produktów pochodzenia zwierzęcego. Jak zatem zareagowała twoja rodzina i najbliżsi przyjaciele ze Stanów, kiedy powiedziałeś im o tym powiedziałeś?

Oczywiście, że nie obyło się bez śmiechu i żartów! Jednak obecnie cała moja rodzina jest już na diecie wegańskiej, tak samo jak niektórzy z moich byłych kolegów z boiska. Na moją skrzynkę pocztową wciąż przybywa wiadomości od młodych zawodników, którzy pytają się mnie jak zrobić pierwszy krok w stronę przejścia na dietę roślinną.

Przypomnij sobie swoje pierwsze kroki jako weganin. Czy było ci ciężko zmienić swoje nawyki żywieniowe?

Tak, ale byłem bardzo zdeterminowany, by osiągnąć sukces. Wierzyłem, że ta zmiana pomoże mi rozwinąć się jako sportowiec.

Po sześciu latach masz już pewnie wyrobioną opinie na temat diety wegańskiej. Uważasz, że ma ona na ciebie jako sportowca dobry, czy zły wpływ?

Przedtem miałem straszne problemy z trądzikiem. Po zrezygnowaniu z nabiału i mięsa stany zapalne pojawiają się zdecydowanie rzadziej. W dodatku wolniejsze trawienie posiłków sprawia, że mam większy nakład energii i nie muszę w ciągu dnia ucinać sobie drzemki.

Na zakończenie. Masz jakąś złotą radę dla osób, które chciałyby przejść na dietę roślinną, ale z jakiegoś powodu boją się zmienić swoje nawyki żywieniowe?

Zacznij swój dzień od zielonego smoothie!

Autor: Agnieszka Samojedna.

Źródło: Informacja własna


English version

Agnieszka Samojedna:I t’s your second season in Plusliga. Why you decided to stay longer?

Dustin Watten: Because this is where I want to be. Poland has been a big goal for me for a long time. The level, the passion for the game and to play on such a big stage. What has been the best surprise though has been the Polish people. I can’t say enough about the relationships I’ve been able to make here with teammtes, management, fans of Czarni Radom and even fans of other teams.

You finished last season on 7 place. Acually you are at 9, so it’s a big chance to reapet that result. But I think you want to play in play – off. I’m right?

We are focused on getting healthy and playing ‘Czarni Radom’ volleyball: being tough, gritty and playing every point with big passion. If we continue to commit on the process, how we train and how we compete, the results will come without having to focus on a certain place in the table.

You have been here for 2 years. It’s enough time to say „ Radom is my second home”?

Yes, my teammates are my brothers, I enjoy so much representing the club and the city not only when I step on the court Saturday nights, but throughout the week as I work and prepare to be my best.

I have to say that fans support, here in Radom is incredible! They are with you for better or worse. It’s something that makes this club special and you fell here like home?

The fans are amazing, without a doubt we have the best home court in all of Poland. It’s a guaranteed 2 points more a set, with our fans and the aid of our beautiful gold ceiling. In my two years here, I’ve felt that Radom is a club where we don’t have the biggest players but we have the biggest spirit, effort and passion, not just for the matches, but the preparation in training throughout the week. Our fans embody this passion as well and combined, I believe we make a team of 7 and are a tough matchup in Radom.

Acually team of Czarni Radom is cobination of young and expierienced players. So, how you along?

With humor. Wojtek Żalinski is a great captain, he has gone above and beyond to help me feel at home here, mentoring the young players and pulling the team together in tough moments throughout the year. Without him, I believe it would be difficult with such a contrast in age but luckily we have him on our side.

What do you think about work with your coach Robert Prygiel?

Robert holds  me to a high standard in training and has been a big factor in my growth and confidence.

As you know, here in Poland we have dfifferent volleyball league for male and femal. In USA young players after collage don’t have chance to make money by volleyball. Which means, that they have to leave USA to be a professional player. You think that professional league like Plusliga is what you need in USA to solve that problem?

From what I’ve heard, this the goal in USA. Currenlty there are two parties both trying to develop a ‘Super-League’ by 2020. I will add in whatever way I can as I believe the sport would flourish in the USA under this format.

You are in Radom now, your family in USA. It must be hard being away from them?

At first it was, but then I realized how many amazing relatioships and experiences I was able to make by leaving my hometown. To experience how other people across the world perceive and pursue happiness has been the greatest gift.

Let’s back to volleyball. Before you came to Radom, you spent a few years in France. Do you see the difference between theirs  and ours fans?

I enjoyed my time in France, but the passion for volleyball is only witnessed in certain cities, in Poland you can feel it everywhere you go.

You are one of american volleyball player which have a chance to perform for polish fans during the national team and Plusliga matches. What do you think about them?

I have a deep love for the Polish fans, ever since I started against Polish National team in the Bronze medal match in 2015 World League. Even after beating the Polish team, I recieved so many warm and kind messages from Polish fans, to see and feel this type of outreach, I instantaneously fell in love with the Polish fans.

Maybe you share with us the funniest story involving fans which happened to you in Poland ?

Someone gave me a picture framed of me and some of the hashtags I use on instagram, one of them being #kurwaDusty (smile). I have it in my bathroom with great pride.

I think you are one of the most recognizible foreign volleyball players in Poland. Being famous is for you good or bad thing?

When I was young I wasn’t a talented athlete, I found volleyball, because I was too skinny, slow and short to play soccer and football. But through a deep belief in myself, hard work and mindest I slowly pushed my way past all of my goals. I beleive I am not alone and there are many other ‘Young Dustys’ out there. Young boys and girls with a big passion for the sport, but maybe some doubt in what is actually possible for them to acheive. I try to leverage all of my popularity to share my story, to share my failures, to share how I work in hope that they can take value from my story and be the best version of themselves.

You are very active in social media like for example facebook or instagram. Do you think that is necessary to keep in touch with volleyball fans?

When I was young, I was so interested in volleyball, but I had no one to look up to or to really get a peak at what high level volleyball was like. I try to give fans and younger athletes alike, a behind the scenes look at life as a professional athlete, with Team USA while giving them suggestions and hints on how they can begin building their path to get here as well.

But sometimes you have to „turn off” your smartphone and laptop and spent time with your family and friends. I’m right?

Absolutely, two weeks ago I shut off all social media for a week, it was amazing. After returning, I was contacted by a non-profit  that promotes shutting off electronics and spending more time outside, with family and friends and will be partnering up with them in the near future.

So, what Dustin Watten are doing when he have a „social media detox”?

Lots of meditating, (over 90 minutes a day) lots of reading, watching video on myself and other good liberos and my new favorite hobby, writting.

I guess, one of your hobby is cooking. On the instagram you are sharing vege recipes. Most of them looks very delicouse! You like spending time in kitchen?

I am slowly trying to work more in the kitchen, one of my top priorities is my physical health and shape, naturally I read a lot about food while experimenting on myself. I usually keep it very simple but recently more teammates have come to my house and I’ve taken a lot of pride in cooking for them, which has lead me to create new dishes in the kitchen.

You prefer to cook for yourself or for someone else?

Depends how good of a cook they are! Haha I think the deepest joy in life, comes from service to others, or providing for others. I love cooking for others, if not helping however I may for the head cook!

You have your favorite recipes?

Nice cream (frozen bananas, dates, frozen blueberries and coconut milk inside a food procesor).Comes out with the consistency of ice cream, on top I use a lot of fruit and super foods for extra textures and flavors.

You have been vegan for 6 years. Why you decide to change your diet?

I read a book on accident (I thought it was a motivational book) after reading it, I believed that adopting a whole foods, plant based diet could be another Edge for me. Added Energy and a reduced recovery time, allowing me to work harder than the rest of the world.

America is famous for example for steaks and burgers. You as adult man decide to stop eating melt. What was the reaction of your family and close friends when you told them about it – there were suprised?

Lots of jokes, of course! My family is now all vegan, a lot of former teammates have given up meat and my inbox is full with younger athletes inquiring about how they can take the first step to living a plant based lifestyle.

Remember your first steps as a vegan. lt was hard to change your old habits?

Yes, but I was determined to succeed as I believed it could really help me push my growth as an athlete.

Vegan diet has bad or good infuence for your life as a professional volleyball player?  Do you see any difference?

Less digestion after meals has meant more energy for me. I had terrible acne up until I gave up meat and dairy, it’s very rare I have inflamation and I don’t require naps during the day anymore.

Do you have any advice for people which want to try stop eating melt, but they are afraid to change ours lifestyle?

Start with a green smoothie in the morning!

Author: Agnieszka Samojedna

 

Dodaj komentarz