Jastrzębianie wygrali mecz o „sześć punktów”

Mecz 22. kolejki przyniósł kibicom w Jastrzębiu sporo emocji. Po trzysetowym spotkaniu lepsi okazali się podopieczni Ferdinando De Giorgiego, którzy awansowali na szóste miejsce w ligowej tabeli.

Początek spotkania był walką punkt za punkt, ale jastrzębianie dwóch Macieja Muzaja odskoczyli rywalom na dwa „oczka” (3:1). Również kilka kolejnych piłek skończyło się punktami jastrzębian, jednak przyjezdni po nieudanym ataku rywala zmniejszyli straty do jednego punktu (6:5). W dalszej części seta rywalizacja była już bardziej wyrównana, a wynik bliski remisowi (8:8). Dwupunktowe prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie Akademików (10:12), natomiast jastrzębianie popełniali sporo błędów (11:14). W tej sytuacji o przerwę poprosił Ferdinando De Giorgi, ale po jej zakończeniu gospodarze nie od razu znaleźli sposób na świetnie dysponowanych rywali. Tuż przed końcówką piłkę dla AZS-u skończył Jan Hadrava, a prowadzenie olsztynian wzrosło już do pięciu punktów (14:19). Zespół Jastrzębskiego Węgla zdołał natomiast zmniejszyć straty po świetnym ataku Wojciecha Sobali oraz pojedynczym bloku Hidalgo Olivy  (18:20). Końcówka premierowej odsłony przyniosła kibicom sporo emocji, bowiem jastrzębianie najpierw doprowadzili do remisu, a po ataku Lukasa Kampy objęli dwupunktowe prowadzenie (23:21). Wydawać by się mogło, że gospodarze mieli wygraną na wyciągnięcie ręki, ale tym razem to olsztynianie doprowadzili do remisu (24:24). W tej sytuacji drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec jastrzębian. Po powrocie na boisko obydwa zespoły miały swoje szanse, ale ostatecznie rywalizację w tym secie rozstrzygnął as serwisowy Olivy i i podwójny blok na Hadravie (36:34).

Wynik drugiej odsłony otworzyli Akademicy, jednak gospodarze szybko doprowadzili nie tylko do remisu, ale również do walki punkt za punkt (5:5). Po rozegraniu kolejnych piłek wynik nadal był bliski remisowi, ale nieznaczna przewaga utrzymywała się po stronie gospodarzy (12:11). Olsztynianie na krótko objęli prowadzenie po asie serwisowym Miłosza Zniszczoła, ale ekipa Jastrzębskiego Węgla szybko wyrównała stan rywalizacji i dzięki udanej zagrywce Olivy odskoczyła na trzy punkty (17:14). W tej sytuacji o czas poprosił szkoleniowiec AZS-u – Roberto Santilli. Po  Po wznowieniu gry jastrzębianie pozostali przy prowadzeniu, ale goście zmniejszyli straty do dwóch punktów (19:17). Decydująca część seta również była zaciętą rywalizacją, jednak tym razem ekipa ze Śląska utrzymała swoją przewagę i pewnie wygrała seta do 20.

Po dziesięciominutowej przerwie lepiej rozpoczęli jastrzębianie, którzy po ataku Sobali prowadzili już dwoma punktami (3:1). Olsztynianie szybko jednak wyrównali stan rywalizacji i przez kilka kolejnych akcji utrzymywali przewagę nad gospodarzami (5:8). Zespół Jastrzębskiego Węgla miał kłopoty z odrobieniem strat, ale dobra postawa Macieja Muzaja pozwoliła drużynie na zmniejszenie strat do dwóch punktów (11:13). Z kolei po serwisie Kubańczyka i punktowym ataku jastrzębianom udało wyrównać się stan tej odsłony (14:14). Dalsza część seta była natomiast walką punkt za punkt, a na chwilę przed końcówką goście nie mogli poradzić sobie z mocną zagrywką Lukasa Kampy (19:18). Po przerwie na prośbę trenera gości Niemiec w barwach Jastrzębskiego Węgla pomylił się w polu serwisowym, ale zespół zdołał utrzymać przewagę (21:20). W ważnym momencie asem serwisowym popisał się Marcin Ernastowicz, natomiast dzięki zagraniu Muzaja jastrzębianie zyskali piłkę meczową (24:22). Podobnie, jak w pierwszym secie olsztynianie zdołali wyrównać wynik, ale kropkę nad „i” postawił Maciej Muzaj, kończąc mecz (26:24).

Jastrzębski Węgiel – AZS Olsztyn 3:0

(36:34, 25:20, 26:24)

MVP: Maciej Muzaj

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Boruch, Sobala, De Rocco, Hidalgo Oliva, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Woicki, Zniszczoł, Kochanowski, Andringa, Rousseaux, Żurek (libero) oraz Pliński, Buchowski, Scheerhoorn, Kańczok

Autor: Marzena Janik

Źródło Informacja własna

Dodaj komentarz