W niedzielę – 11 marca, zakończyły się Półfinałowe rozgrywki o Mistrzostwo Polski juniorów. Znamy już komplet ośmiu drużyn, które między 11 a 15 kwietnia spotkają się w Kętrzynie, by walczyć o medale Mistrzostw Polski. Do Turnieju, z grupy IV, awansował zespół KS Metro Warszawa. Mateusz Janikowski, lider drużyny Metra zdaje sobie sprawę, że walka dopiero się rozkręca, a najcięższe ze spotkań dopiero przed nimi.
Mateusz Janikowski, przyjmujący KS Metro Warszawa: Na pewno były to różne mecze, co widać po wynikach. W dwóch pierwszych spotkaniach przeciwnicy nie postawili nam się zbyt mocno. Wiedzieliśmy, że jesteśmy zdecydowanym faworytem i udało nam się wygrać nie tracąc przy tym seta. Natomiast mecz ze Skrą był zupełnie inny – bełchatowska drużyna to bardzo mocny rywal. Bardzo dobrze spisywali się dziś w polu serwisowym i nam ciężko było się im przeciwstawić w drugim i trzecim secie spotkania. Bardzo cieszymy się z tego wyniku, mimo, że wydawać by się mogło, ze to „tylko” trzy do dwóch, to dla nas jest to naprawdę sukces.
– To było takie ostudzenie emocji po passie bardzo łatwych zwycięstw?
Mateusz Janikowski: Trafiliśmy na bardzo mocny zespół, który będzie walczył o medale Mistrzostw Polski juniorów. Drużyna z Bełchatowa pokazała nam, że jeśli u nas coś nie funkcjonuje, to bardzo szybko potrafią to wykorzystać i w ten sposób nas skarcili wygrywając dwa sety.
– Turniej Finałowy za równo miesiąc. Jaki plan na ten okres? Jak będziecie się przygotowywać przed ostateczną walką o medale?
Mateusz Janikowski: Jeszcze nie wiemy ilu z nas „załapie się” na kadrę i w międzyczasie mamy też bardzo ważne rozgrywki drugiej ligi, które wkraczają w decydującą fazę, więc przygotowania będą tak jak dotychczas – rozbite. Jedak nie przeszkadza nam to, w tym, żeby być zgranym na boisku. Mamy miesiąc czasu, wiemy nad czym musimy popracować, niektóre z tych elementów pokazało spotkanie ze Skrą. Od wtorku wracamy do treningów, bo znamy swój cel na ten sezon i nie kończy się on na wywalczeniu awansu. Sama ósemka nas nie zadowala.
– Mateusz, więc po co Drużyna Metra jedzie do Kętrzyna na Finały Mistrzostw Polski juniorów?
Mateusz Janikowski: Nie ukrywamy. Jedziemy walczyć o medale!