Środowy wieczór w Jastrzębiu – Zdroju upłynął pod znakiem siatkarskich emocji. Po zaciętym spotkaniu Jastrzębski Węgiel uległ Mistrzom Polski, którzy są o krok od awansu do czołowej szóstki tych rozgrywek.
Początek polskiego pojedynku w Lidze Mistrzów był dosyć wyrównany, a obydwie drużyny zarówno punktowały rywala, jak i popełniały błędy (2:2). Po autowym ataku Hidalgo Olivy kędzierzynianie zdołali odskoczyć na dwa „oczka” (2:4), a ich przewaga wzrosła dzięki mocnej zagrywce (2:5). Kilka kolejnych akcji również zakończyło się punktami gości, co zmusiło Ferdinando De Giorgiego do wykorzystania przerwy (3:7). Sytuacja jastrzębian nie zmieniała się także po pierwszej przerwie technicznej, bowiem rywale sprawiali spore problemy w obronie, jak również punktowali w ataku (5:10). Z kolei w zespole gospodarzy odrabianie strat rozpoczął Maciej Muzaj, kończąc atak na prawym skrzydle (7:13). Nie poprawiło to jednak sytuacji śląskiej drużyny, bowiem Mistrzowie Polski podczas drugiej przerwy technicznej prowadzili siedmioma punktami (9:16). Po powrocie na boisko jastrzębianie zmniejszyli nieco stratę do rywala, a świetną zagrywką popisał się Marcin Ernastowicz. Z kolei mocny atak Muzaja przyniósł gospodarzom piętnasty punkt (15:20). W decydującej części seta warunki gry także dyktowali goście, pewnie wygrywając do 20.
Wynik drugiej odsłony otworzył Maciej Muzaj, ale kędzierzynianie bardzo szybko wyszli na prowadzenie (1:2). Kilka kolejnych piłek pozwoliło Zaksie na wypracowanie przewagi, jednak po wideoweryfikacji i bloku na Torresie gospodarze zdołali zmniejszyć straty do jednego „oczka” (5:7). Po zakończeniu pierwszej przerwy technicznej w tym secie asem serwisowym popisał się Łukasz Wiśniewski (5:9). Przez kilka kolejnych akcji goście utrzymywali przewagę, ale dzięki Muzajowi i Olivie gospodarze zmniejszyli stratę do punktu (11:12). W tej sytuacji o przerwę poprosił Andrea Gardini (11:12), ale tym razem skutecznie atakował Buszek (11:13). Tuż przed przerwą jastrzębianie kilkukrotnie byli blisko remisu, jednak goście zdołali wrócić do wysokiego prowadzenia, co dało im możliwość kontrolowania wyniku (15:20). Końcówka seta ponownie przebiegła na warunkach Zaksy, a ekipa z Opolszczyzny prowadziła w całym meczu już 2:0.
Początek tego seta to przede wszystkim walka punkt za punkt. Prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie gości, którzy byli bezradni wobec mocnego ataku Macieja Muzaja (4:5). Do remisu doszło z kolei dzięki piłce skończonej przez Sobalę (7:7). Blok tego zawodnika dał natomiast gospodarzom pierwszą przerwę techniczną (8:7). Po jej zakończeniu gra obydwu drużyn bardzo się wyrównała. Tym razem przewaga utrzymywała się po stronie gospodarzy i wzrosła po udanym ataku Grzegorza Kosoka (14:12). Tuż przed drugą przerwą techniczną kędzierzynianie ponownie wyrównali stan rywalizacji, ale to gospodarze pozostali przy prowadzeniu. Przy stanie 19:18 pojedynczy blok zanotował Lukas Kampa, dając swojej drużynie dwupunktową przewagę (20:18). W tej sytuacji o przerwę poprosił trener gości. W ostatniej części tej odsłony znów dał znać o sobie Muzaj, natomiast po ataku De Rocco jastrzębianie ponownie objęli prowadzenie (22:21). Dwa asy Kampy zakończyły tę partię, a jastrzębianie przedłużyli rywalizację (25:21).
Również czwarta odsłona rozpoczęła się od zaciętej walki, a nieznaczne prowadzenie było po stronie gości (3:4). Kędzierzynianie zdołali odskoczyć na dwa punkty, ale i tym razem jastrzębianie szybko wyrównali stan seta, wychodząc na prowadzenie po wideoweryfikacji (7:6). W dalszej części seta gospodarze sprawiali kłopoty swoją mocną zagrywką, natomiast goście oddali w tym elemencie dwa punkty (12:9). Na chwilę przed drugą przerwą techniczną Zaksa zmniejszyła straty do punktu, jednak autowy serwis Torresa dał gospodarzom przewagę w trakcie drugiego czasu (16:14). Po powrocie na boisko ponownie doszło do walki punkt za punkt, z kolei wynik był bliski remisowi (18:18). Decydujące akcje tej odsłony przyniosły punkty jastrzębianom, którzy po ataku Muzaja zyskali piłkę setową (24:23). Przyjezdni zdołali obronić akcję, doprowadzając do gry na przewagi. Ostatecznie lepsi okazali się goście, którzy wygrali zarówno tę odsłonę, jak i cały mecz.
Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn – Koźle 1:3
(19:25, 19:25, 25:21, 33:35)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna