Helene Rousseaux: Chciałybyśmy zdobyć mistrzostwo, ale musimy na nie ciężko zapracować

_MG_8126Zapraszamy do lektury wywiadu z wiecznie uśmiechniętą, belgijską przyjmującą – Helene Rousseaux. Siatkarka Developresu Rzeszów zdradziła nam min. jak spędziła Wielkanoc, a także powiedziała, co musiałoby się stać, by drużyna z Podkarpacia sięgnęła po upragnione mistrzostwo kraju.

Agnieszka Samojedna: Jak minęła ci Wielkanoc?

Helene Rousseaux: Spędziłam ją z przyjaciółką w Belgradzie.

Czy w trakcie świątecznej przerwy udało ci się spędzić trochę więcej czasu z rodziną?

Nie jestem zbyt religijna, dlatego z moją przyjaciółką pojechałyśmy do Belgradu. Postawiłyśmy na relax i wspólne spędzanie wolnego czasu.

Wracając na chwilę do Wielkanocy. Pamiętasz może jakąś waszą rodzinną tradycję. Taką z czasów twojego dzieciństwa?

Razem z bratem szukaliśmy po domu czekoladowych jajek, które ukrywała przed nami nasza mama. Jedliśmy w tym czasie dużo czekolady! Nasza belgijska jest bardzo dobra (uśmiech).

Tak jak już mówiłaś, święta to także czas na odpoczynek. Jaki jest twój sposób na oderwanie się od siatkówki?

Kiedy mam wolny czas, to chce go po prostu spędzić z osobami, które lubię. Pełen chill, wspólny posiłek, wyjście na drinka. Byle by przeżyć coś razem.

Święta niestety się już skończyły, więc wróćmy do siatkówki. Za nami runda zasadnicza, którą ukończyłyście na drugim miejscu. Wyprzedził was tylko Chemik Police, z którym już wygrałyście dwa razy w tym sezonie. To satysfakcjonujący rezultat?

Wygrać z Chemikiem jest zawsze fajnie. To bardzo dobry zespół, więc powinniśmy być z siebie bardzo dumne, za każdym razem gdy udaje się nam go pokonać.

I dobry prognostyk przed walką o medale?

Teraz to już bez znaczenia, z kim do tej pory wygrałyśmy, czy przegrałyśmy. Najpierw gramy przeciwko ŁKS-owi, którego jeszcze nie pokonałyśmy. Wszystkie zespoły z czwórki są bardzo dobre, dlatego mistrzostwo zdobędzie ta ekipa, która będzie o nie najbardziej walczyła.

Skoro mowa o wysokim poziomie tegorocznych rozgrywek. Ty miałaś okazję grać w Polsce parę sezonów temu. Zauważasz różnicę w poziomie gry na przestrzeni tych kilku lat?

Moim zdaniem poziom nie wzrósł za bardzo. Jest mniej pieniędzy, a co za tym idzie – gra tu mniej dobrych siatkarzy i siatkarek. Za to coraz więcej szans na grę dostają młodzi zawodnicy, co z pewnością jest dobre dla rozwoju ich karier.

Nie zmieniło się jednak jedno – polscy kibice, zwłaszcza ci z Rzeszowa. Od kilku lat z wielką pasją wspierają zarówno męski jak i żeński klub z Podkarpacia. Sądzisz, że klimat, który tworzą w hali na Podpromiu sprawia, że każde zwycięstwo na niej odniesione smakuje podwójnie?

Kibice są bardzo mili. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie ich więcej chodzić na mecze siatkarek, a nie tylko siatkarzy z Rzeszowa. Było by naprawdę miło grać zawsze przy pełnej publiczności.

Na zakończenie spytam, jaki jest wasz cel na play – offy. Mistrzostwo?

Oczywiście, że chciałybyśmy zdobyć mistrzostwo! Jednak żeby po nie sięgnąć, musimy ciężko pracować i utrzymywać koncentracje podczas każdego kolejnego spotkania. No i przydałoby się także trochę szczęścia po naszej stronie, bo bez niego się nie uda.

Rozmawiała Agnieszka Samojedna.


English version

Agnieszka Samojedna: How do you spent Easter?

Helene Rousseaux: Easter i was with a friend of mine in Belgrade.

The Easter holiday was for you a chance to spent more time with your family?

I’m not really religious and like i said i was with my friend in Belgrade. We just relaxed and spend time together.

Do you remember any family Easter tradition from the past – from your childhood?

We did collect some chocolate eggs hidden by my mom in the house and ate a lot of chocolate. Belgian chocolate is very good (smile).

Holidays are also a time to relax. Do you know the best things to do to take a break?

When i have a break i just want to be with people i like. Chill, eat something, drink something and spend time together.

Easter break is over. So let’s back to volleyball. You finished first round on the second place. Chemik Police is front of you, but you guys won with them twice of the season.

A win with chemik is always very nice. They are a very good team and every time we win a team like that we should be proud of our selves. 

It’s good sign before play – offs?

It doesn’t mean anything if we won or lost beforw because first we play against ŁKS and we never won them. We are all good teams and the team that fights the most will win.

Second place is not bad position before play – offs. In theory, you can hit on weaker rival. But, this seasons shows that level competition in Poland is from year to year higher. You had the chance play here a few years ago. I think you can see the difference between 2010 and 2018, can’t you?

I think the level didn’t go up a lot. There is much less money and less good players you see that, but younger players get more chances to play which is also good for them.

I guess, one thing has not changed – Polish fans, especially in Rzeszów. They suport your team with a heart and lot of passion. Do you think that the climate, that they made up at Podpromie, makes that every victory taste better?

Fans are very nice and i hope there will be only more fans cheering also the girls in rzeszow and not only the men. It would be nice to have a lot of people in the gym always

Finally, what is your goal in play – offs? Championship?

Offcourse we would like to win the championship! But we need hard work, focus and also some luck with us to do that.

Author: Agnieszka Samojedna

Dodaj komentarz