Trefl Gdańsk bliżej półfinału

Środowe spotkanie w Jastrzębiu – Zdroju przyniosło kibicom sporo emocji. Po czterosetowym pojedynku lepsi okazali się podopieczni Andrei Anastasiego, którzy zrobili krok w stronę półfinału.

Początek spotkania był bardzo udany dla ekipy gospodarzy, bowiem po dwóch nieudanych atakach gdańszczan prowadzili 4:1. Kolejny autowa piłka gości oraz potrójny blok przyniosły jastrzębianom kolejne punkty (6:1). O czas poprosił więc Andrea Anastasi. Po powrocie na boisko piłkę na skrzydle skończył Damian Schulz,  a potrójny blok na Hidalgo Olivie przyniósł ekipie Trefla trzecie „oczko” (8:3). Dalsza część premierowej odsłony była rywalizacją punkt za punkt. Przyjezdni zmniejszyli straty do czterech punktów, jednak byli bezradni wobec mocnego ataku Macieja Muzaja (11:6). Także po rozegraniu następnych akcji jastrzębianie zdołali utrzymać przewagę, która po błędzie Schulza wynosiła sześć „oczek” (16:10). Drugą przerwę w tym secie wykorzystał więc Andrea Anastasi. Po powrocie na boisko dwa punkty dla gospodarzy zdobył Hidalgo Oliva i Grzegorz Kosok, natomiast goście punktowali po ataku Piotra Nowakowskiego (19:11). W decydującej fazie warunki gry dyktowali już jastrzębianie. Po dotknięciu siatki przez zawodnika Trefla mieli w zapasie już dziesięć punktów, a atak Macieja Muzaja przyniósł gospodarzom piłkę setową (24:14). Kolejna akcja należała do gospodarzy, którzy objęli prowadzenie w rywalizacji.

Atak Jasona De Rocco i blok Grzegorza Kosoka przyniósł jastrzębianom pierwsze punkty (2:0). Gdańszczanie natomiast odpowiedzieli udaną akcją Artura Szalpuka, wyrównując tym samym stan seta (2:2). Przez kilka kolejnych minut drużyny rywalizowały punkt za punkt, jednak tym razem nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie gości. Sytuacja uległa zmianie po atakach Hidalgo Olivy i Wojciecha Sobali (8:6). Tym razem przyjezdni doprowadzili do kolejnego remisu (9:9), a już w chwilę później cieszyli się trzypunktowym prowadzeniem (9:12). Również po przerwie na prośbę Ferdinando De Giorgiego goście dyktowali warunki gry. Powiększyli swoją przewagę do pięciu „oczek” (10:15). Z kolei jastrzębianie nie mieli kończącego ataku. Dopiero błąd Szalpuka i blok De Rocco pozwoliły gospodarzom na zmniejszenie strat (13:16). Ekipa ze Śląska miała jednak spore kłopoty z wyrównaniem wyniku. Gdańszczanie kontrolowali natomiast sytuację, prowadząc w końcówce czterema punktami (18:22). Pojedynczy blok Lukasa Kampy nie wystarczył i w chwilę później goście doprowadzili do remisu w całym meczu.

Po dziesięciominutowej przerwie lepiej rozpoczęli jastrzębianie, którzy po ataku Macieja Muzaja prowadzili dwoma „oczkami” (1:3). Kilka kolejnych piłek to natomiast zacięta walka. Prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie gospodarzy. Sporo kontrowersji wzbudziła wideo weryfikacja, której przedmiotem było utrudnianie rozegrania przez ekipę z Gdańska. Po długiej naradzie sędziowie przyznali punkt gospodarzom (8:6). Dwie kolejne piłki wygrali gdańszczanie, po raz kolejny wyrównując stan seta (8:8). Przez kilka kolejnych minut wynik był bliski remisowi, natomiast prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Z czasem jednak jastrzębianie mieli coraz więcej kłopotów i to przyjezdni wypracowali trzypunktową przewagę (14:17). W końcówce seta o punkt lepsi byli gdańszczanie, ale to gospodarze wykorzystali ważną piłkę doprowadzając do remisu (23:23). Ekipa Jastrzębskiego Węgla była bliska gry na przewagi, ale set rozstrzygnął się błędem Macieja Muzaja.

Tym razem gra również rozpoczęła się od walki punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi (3:3). Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do stanu 7:9, kiedy Muzaj zaatakował w środek siatki. Z kolei po ataku Kubańczyka jastrzębianie ponownie wyrównali stan rywalizacji (9:9). Byli jednak bezradni wobec bloku rywali i o czas poprosił Ferdinando De Giorgi (9:11). Po jej zakończeniu goście powiększyli przewagę do czterech „oczek” (10:14). Z każdą kolejną akcją sytuacja jastrzębian stawała się coraz trudniejsza. Ekipa z gdańska kontrolowała natomiast przebieg wydarzeń, rozbijając rywala (11:19). Także końcówka należała do Trefla, który wygrał zarówno tę odsłonę, jak i cały mecz.

Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 1:3

(25:14, 21:25, 23:25, 14:25)

MVP: Damian Schulz

Autor: Marzena Janik

Źródlo: Informacja własna

Dodaj komentarz