W piątkowy wieczór zapraszamy na kolejną odsłonę cyklu. Tym razem udało nam się porozmawiać z Simoną Dreczką – środkową MKS-u Dąbrowa Górnicza.
Twój pseudonim/ksywka?
Simi, Simo.
Zaczęłaś grać w siatkówkę, bo…?
Była to jedna z kolejnych podejmowanych prób zakochania się w jakimkolwiek sporcie w wieku 11-12 lat. I tak zostało.
Dlaczego zdecydowałaś się na pozycję środkowej?
Byłam wysoka i szczupła. Trener od gimnazjum przydzielił mnie na tę pozycję.
Twój najlepszy element siatkarski?
Nie mam takiego. Dużo pracy przede mną.
A najsłabszy?
Zdecydowanie blok…
Twój idol/ wzór do naśladowania?
Z czasem to się zmienia i po prostu już takiego nie mam.
Klub, w którym chciałabyś zagrać w przyszłości?
Ważne, żeby zasłużyć na pierwszą szóstkę, nieważne gdzie (uśmiech)
Największe marzenie?
Duża i szczęśliwa rodzinka.
Twój sposób na wolny dzień?
Seriale, spacery i znajomi.
Twoja największa wada?
Fochy…
A zaleta?
Opiekuńczość.
Gdyby nie siatkówka, to…?
Studia, może nawet życie za granicą.
Rozmawiała Marzena Janik.
Źródło: Informacja własna