Jastrzębianie wracają do gry o półfinał!

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla wygrali sobotnie spotkanie w Gdyni, pozostając w grze o półfinał. Podopieczni Ferdinando De Giorgiego po pierwszym secie zdołali odwrócić losy rywalizacji i tym samym przerwali serię 16 wygranych ekipy Trefla.

Premierowa odsłona rozpoczęła się dobrze dla ekipy Jastrzębskiego Węgla, która po asie serwisowym Lukasa Kampy prowadziła dwoma punktami (4:2). Duże problemy sprawiał gościom Damian Schulz, powiększając prowadzenie swojego zespołu. Po piłkach skończonych przez Piotra Nowakowskiego gdańszczanie mieli w zapasie już cztery „oczka” (13:9). W zespole Jastrzębskiego Węgla dobrze zaprezentował się jednak Muzaj, dzięki któremu ekipa ze Śląska zmniejszyła straty do punktu (14:13). Dalsza część premierowej odsłony była walką punkt za punkt, jednak nieznaczne prowadzenie utrzymywali gospodarze. W decydującej części rywalizacji jastrzębianie zdołali wyrównać wynik (23:23), ale ostatecznie lepsza okazała się drużyna Anastasiego, obejmując prowadzenie (25:23).

Jastrzębianie rozpoczęli od błędu zagrywki (1:0). Goście szybko jednak odrobili straty, doprowadzając tym samym do walki punkt za punkt, która trwała przez kilka kolejnych akcji. Dopiero atak Damiana Schulza dał gdańszczanom dwupunktową przewagę (13:11). Po nieudanym serwisie atakującego Trefla ekipa gości była blisko kolejnego remisu, jednak podwójny blok gospodarzy dał im już trzy „oczka” zapasu (15:12). O czas poprosił więc Ferdinando De Giorgi. Po zakończeniu przerwy dobrze zaprezentował się Maciej Muzaj, natomiast po zagrywce Olivy jastrzębianie zmniejszyli straty do punktu (16:15). Kolejne akcje należały już jednak do gdańszczan, więc przy stanie 19:15 trener gości wykorzystał drugą przerwę. Końcówka premierowej odsłony przyniosła sporo emocji. Przyjezdni zaczęli bowiem odrabiać straty, a po wideo weryfikacji błędu przejścia w zespole trefla doprowadzili do remisu (23:23). Ostatecznie lepsi okazali przyjezdni, wygrywając do 27.

Po dziesięciominutowej przerwie kibice ponownie mogli oglądać rywalizację punkt za punkt (3:3). Jednak po błędzie dotknięcia siatki przez Artura Szalpuka jastrzębianie zdołali odskoczyć na trzy „oczka”(3:6). Również kilka następnych akcji należało do przyjezdnych, bowiem po asie serwisowym Sobali i kiwce Muzaja jastrzębianie prowadzili już 9:4. Zespół Trefla rozpoczął natomiast odrabianie strat i po sprytnym zagraniu Ferensa zdołali wyrównać wynik (12:12). W tej sytuacji grę przerwał szkoleniowiec przyjezdnych. Z kolei po powrocie na boisko jastrzębianie wrócili do dobrej gry i po błędzie Schulza odbudowali wysoką przewagę (14:18). W końcówce seta pojawiło się sporo kontrowersji związanych z weryfikacją. Ostatecznie sędziowie przyznali punkt gospodarzom (15:22), ale to goście w chwilę później mieli piłkę setową (17:24). Wówczas błąd popełnił Szymon Jakubiszak, kończąc tym samym seta.

Również tym razem prowadzenie od początku było po stronie jastrzębian (1:3). Piotr Nowakowski popisał się jednak atakiem ze środka, a po bloku na Muzaju gospodarze doprowadzili do remisu (5:5). Udanym atakiem odpowiedział wówczas Jason De Rocco, a po kolejnym asie serwisowym jastrzębianie mieli w zapasie trzy „oczka” (6:9). Dalsza część rywalizacji również należała do gości. Po kolejnym ataku Olivy przyjezdni mieli w zapasie siedem punktów, a błąd Szalpuka pozwolił na powiększenie przewagi (11:19). Wówczas gdańszczanie popisali się serią kilku udanych akcji, zmniejszając tym samym straty do dwóch „oczek” (21:23).W kolejnych akcjach po stronie gospodarzy było sporo chaosu, a mecz na swoją korzyść rozstrzygnęli jastrzębianie (21:25).

Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel 1:3

(25:23, 27:29, 17:25, 21:25)

MVP: Maciej Muzaj

Trefl Gdańsk: Schulz, Sanders, Nowakowski, Grzyb, Szalpuk, Mika, Olenderek (libero) oraz Jakubiszak, Kozłowski, Niemiec, Ferens, McDonnell

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Kosok, Sobala, De Rocco, Hidalgo Oliva, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz, Strzeżek

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz