Trefl Gdańsk zagra w półfinale mistrzostw Polski!

_DSC2096Trzecie spotkanie ćwierćfinałowe pomiędzy Treflem Gdańsk, a Jastrzębskim Węglem dostarczyło kibicom wielu siatkarskich emocji. Wyrównany poziom sprawił, że o zwycięstwie gospodarzy zadecydowały niuanse.

Już na początku spotkania Jastrzębianie trzykrotnie zapunktowali na środku siatki (2:3). Błędy w zagrywce po jednej jak i po drugiej stronie sprawiły, że na tablicy wyników bardzo szybko pojawił się kolejny remis (4:4). Najpierw przyjezdni dotknęli siatki, a później dłuższą wymianę atomowym atakiem zakończył Damian Schulz (6:4). Gdy strata Jastrzębskiego Węgla do rywala wzrosła do trzech punktów, o pierwszy czas dla swojej drużyny poprosił Ferdinando De Giorgi (9:6). Po powrocie na boisko, sprytną kiwką tuż za blok popisał się Damian Schulz. Niestety już w następnej akcji, jego koledzy dotknęli siatki (11:8). Kilka chwil później, punktowy serwis dołożył Daniel McDonnell i przewaga gospodarzy ponownie wzrosła (14:8). Po drugim time-outcie na żądanie trenera Jastrzębia, na środku skończył Piotr Nowakowski. Ten sam siatkarz chwilę później dołożył także punktową zagrywkę (19:12). Końcówka seta należała już do Gdańszczan, którzy do samego końca kontrolowali przebieg gry na boisku (25:17).

Od zepsutej zagrywki rozpoczęli Jastrzębianie (1:0). Gdy tylko na tablicy wyników pojawił się remis, piłkę do ataku otrzymał Artur Szalpuk (3:2). Od tego momentu obie ekipy udane zagrania przeplatały błędami w polu serwisowym (5:6). Sytuacja zmieniła się dopiero przy stanie (6:6). Wtedy to, na lewym skrzydle zapunktował Salvador Hidalgo Oliva, a Maciej Muzaj pocelował swym serwisem gdańskich przyjmujących (6:8). Kilka chwil później, łatwej sytuacji na skrzydle nie wykorzystał Damian Schulz i strata Gdańszczan wzrosła do trzech oczek (8:11). Po czasie na żądanie trenera Andrei Anastasiego, asem serwisowym popisał się Lukas Kampa (9:13). W drugiej części drugiej partii, Jastrzębianie grali już z większą swobodą i luzem, przez co ich rozgrywający mógł uruchomić w ataku wszystkich swoich kolegów z zespołu (13:19). Wydawało się już, że Jastrzębski Węgiel kroczy po pewne zwycięstwo w tej odsłonie, gdy przy zagrywkach Damiana Schulza, Gdańszczynanie zdołali odrobić trzy punkty (18:21). W decydującym momencie niezawodny okazał się jednak Salvador Hidalgo Oliva (21:25).

Przy zagrywce Lukasa Kampy, Jastrzębianie bardzo szybko wysunęli się na pierwsze prowadzenie w tym secie (1:4). Po zrobieniu przejścia w polu serwisowym gospodarzy zameldował się Damian Schulz. Dzięki atakującemu, Trefl Gdańsk zdołał doprowadzić do remisu (4:4). Od tego momentu gra zaczęła toczyć się punkt za punkt. Sytuacja zmieniła się dopiero przy stanie (6:6), gdy na skrzydle zapunktował duet Oliva – Muzaj (6:9). Po czasie na żądanie trenera Trefla, piłkę dwukrotnie skończył Mateusz Mika. Niestety jego koledzy popełnili kolejny błąd w zagrywce, przez co strata do rywala zamiast maleć – zaczęła wzrastać (10:14). W końcówce seta, kolejnymi udanymi akcjami popisał się duet Oliza – Muzaj, przez co przewaga Jastrzębian w pewnym momencie wzrosła do sześciu oczek (16:22). Gdańszczanie próbowali jeszcze gonić rywala, ale uniemożliwiły im to ich błędy własne (18:25).

Początek czwartego seta był bardzo wyrównany, czego dowodem mogą być aż dwie dłuższe wymiany (3:4). Sprytnym zagraniem popisał się na środku Grzegorz Kosok. I dopiero od tego momentu przyjezdni zaczęli powiększać swoją przewagę nad rywalem (3:6). Po przerwie na żądanie Anastasiego, gospodarzom udało się w prawdzie odrobić dwa punkty, ale chwilę później nie poradzili sobie oni już z przyjęciem serwisu Olivy (5:8). Gdy w polu serwisowym zameldował się Mateusz Mika, miejscowi zanotowali punktową serię (10:9). Od tego momentu gra się bardzo wyrównała i na minimalnym prowadzeniu była raz jedna, raz druga ekipa (13:14). Mocnym atakiem z prawego skrzydła popisał się w końcu Maciej Muzaj. Atakujący Jastrzębskiego Węgla zapunktował również serwisem, przez co jego drużyna szybko odbudowała trzy oczka przewagi (13:16). W końcówce seta, szansę do ataku otrzymał również rozgrywający Lukas Kampa (16:19). Zanosiło się już na pewne zwycięstwo Pomarańczowych. Tymczasem, przy serwisach Damiana Schulza, gospodarze doprowadzili do wyrównanej końcówki (20:21). W decydującym momencie, Gdańszczanie uruchomili punktowy blok (24:23). Losy seta rozstrzygnęły się na przewagi, a w nich lepsi okazali się podopieczni Anastasiego (26:24).

Tie – break’a atakiem na prawej flance otworzył Damian Schulz (1:0). Kilka chwil później kolejną kontrę na środku skończył Wojciech Sobala (3:2). Tym samym elementem bardzo szybko odpowiedział Piotr Nowakowski. Tuż przed zmianą stron, Jastrzębianie popełnili kilka prostych błędów, przez co ich strata do gospodarzy wzrosła do czterech oczek (8:4). Po przerwie na żądanie Ferdinado De Giorgiego, dłuższą wymianę efektownym zbiciem zakończył Jason De Rocco (9:6). Wówczas w polu serwisowym zameldował się Oliva i ekipa przyjezdnych zdobyła kontaktowy punkt (9:8). Korzystną passę rywali przerwał w końcu Mateusz Mika. W decydującym momencie skuteczny blok na skrzydle postawił Patryk Strzeżek (11:11). Końcówka piątej partii była bardzo zacięta, a żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż jeden punkt (13:12). W konsekwencji czego o losach półfinału zadecydowała gra na przewagi. W niej lepsi okazali się gospodarze (16:14).

Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel 3:2

(25:17, 21:25, 18:25, 26:24, 16:14)

MVP: Piotr Nowakowski

Trefl Gdańsk: Schulz, Sanders, Nowakowski, McDonnell, Szalpuk, Mika, Olenderek (libero) oraz Ferens, Jakubiszak, Majcherski, Kozłowski

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Kosok, Sobala, De Rocco, Hidalgo Oliva, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz, Strzeżek

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz