Cucine Lube w wielkim finale Ligi Mistrzów!

154840_KRU_5858ZAKSA Kędzierzyn – Koźle przegrała półfinałowe starcie z Cucine Lube w ramach Ligi Mistrzów. Tym samym to Włosi powalczą jutro o zwycięstwo w całej imprezie. Natomiast Kędzierzynianom pozostaje mecz o brązowy medal.

Już na początku spotkania atomowym uderzeniem na prawym skrzydle popisał się Tsvetan Sokolov (1:0). W następnej akcji punktowy blok dołożył Micah Christenson (2:0). Przez ręce rywali na środku siatki zdołał przedrzeć się Mateusz Bieniek (2:3). Niestety koleje trzy akcje należały do Włochów, więc bardzo szybko o czas prosić musiał szkoleniowiec Andrea Gardini (2:6). Gdy obie ekipy wróciły na parkiet, Kędzierzynianie nie poradzili sobie z przyjęciem serwisu Osmany’ego Juantoreny, a także z powstrzymaniem ataku Taylora Sandera (3:8). Siatkarze Lube pomylili się dopiero po pierwszej przerwie technicznej (4:8). Kilka chwil później dołożyli oni punktowy serwis i strata ZASKY do rywala wzrosła do sześciu punktów (5:11). Dłuższa wymiana zakończyła się skutecznym zagraniem Sama Deroo. Już następnej akcji, jego koledzy dołożyli punktowy blok, co zaowocowało zmniejszeniem strat (7:11). Przed drugą przerwą techniczną, na parkiecie zadebiutował Rafał Szymura. Młody przyjmujący popisał się kilkoma dobrymi za graniami, ale one i tak w lepszych humorach na pauzę zeszli Włosi (13:16). Tuż po niej, punktową serię na zagrywce zaliczył Mateusz Bieniek (15:16). Kędzierzynianie byli bliscy wyrównania, ale zaczęli popełniać proste błędy własne i prowadzenie gości ponownie wzrosło (17:20). Rywale nie pozostali jednak dłużni i w krótkim czasie wynik zmienił się diametralnie (20:21). W decydującym momencie, niezawodny okazał się duet: Sokolov – Kovar i to on doprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w premierowej odsłonie (21:25).

Od skutecznego ataku na środku rozpoczął Mateusz Bieniek. Do pierwszego wyrównania doprowadził chwilę później, Osmany Juantorena (1:1). Od tego momentu, aż do stanu po pięć gra toczyła się punkt za punkt. Wówczas swój serwis popsuł Łukasz Wiśniewski, a na skrzydle skończył zarówno Sander, jak i Juantorena (6:8). Po pierwszej przerwie technicznej, dwukrotnie na skrzydle zapunktował Maurice Torres (9:9). Przez dłuższą chwilę na prowadzeniu była raz jedna, raz druga drużyna (12:13). Punktem zwrotnym okazał się punktowy blok Bieńka na Juantorenie. Ten sam środkowy chwilę później dołożył także kontrę ze środka (16:15). Kędzierzynianie zbyt długo nie nacieszyli się prowadzeniem, bo po asie Sokolova znów był identyczny wynik (16:16). W końcówce seta, wicemistrzom Polski udało się kilkukrotnie zatrzymać wicemistrzów Włoch (21:18). Dodatkowo ci zaczęli popełniać proste błędy, co przełożyło się na wzrost przewagi gospodarzy (24:21). Druga partia zakończyła się po udanej kontrze Rafała Szymury (25:22).

Na początku trzeciego seta, Kędzierzynianie popełnili kilka prostych błędów, przez co Włosi bardzo szybko zdołali osiągnąć wysoką przewagę (2:6). Po czasie na żądanie Andrei Gardiniego, na lewej flance zablokowany został Maurice Torres. Kolejna próba ataku w wykonaniu skrzydłowego zakończyła się już po myśli gospodarzy (3:7). Niestety, swój serwis popsuł Sam Deroo i to rywale zeszli zwycięsko na pierwszą przerwę techniczną. Gdy obie ekipy były już z powrotem na boisku, dwukrotnie na lewym skończył Taylor Sander (4:10). W następnej akcji, linie dziewiątego metra przy próbie ataku przekroczył Sokolov. Ten sam siatkarz kilka chwil później został również zatrzymany przez blokujących ZAKSY (8:11). Wicemistrzowie Polski mieli szansę na zminimalizowanie strat, ale uniemożliwiły im to błędy własne (9:16). Po drugiej regulaminowej pauzie, rozgrywający Lube – Christenson popisał się asem serwisowym. W dodatku nieomylny na środku siatki był po raz kolejny duet Stanković – Cester (12:20). Wysoka przewaga pozwoliła Włochom na spokojne granie w końcówce tego seta. Ostatnia akcja należała do Osmanego Juantoreny, który zaatakował bardzo mocno z lewego (15:25).

Od skutecznego blok – autu rozpoczął Maurice Torres (1:0). Udaną kontrą popisał się chwilę później Osmany (1:1). Ten sam przyjmujący dołożył jeszcze punktowy serwis i na pierwsze dwupunktowe prowadzenie w tym secie wysunęli się wicemistrzowie Włoch (2:4). Przez błędy własne nie nacieszyli się oni nim zbyt długo (5:5). Taylor Sander kiwnął tuż za blok rywali, a ci nie zdołali wyprowadzić skutecznej kontry. W polu serwisowym zameldował się więc Tsvetan Sokolov. Bułgar zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, dzięki czemu Włosi zdołali odbudować swoją przewagę na chwilę przed pierwszą przerwą techniczną (5:7). Po regulaminowej pauzie, gospodarze zaczęli popełniać proste błędy, a nieomylni byli natomiast w ataku Sokolov i Juantorena (8:11). Przy zagrywkach Mateusza Bieńka, siatkarzom z Kędzierzyna – Koźla udało się zminimalizować straty do jednego punktu (10:11). Niestety w kluczowym momencie, polska ekipa po raz kolejny zaczęła oddawać rywalom darmowe punkty (11:15). W drugiej części seta, siatkarze Cucine Lube utrzymywali kilkupunktową przewagę, która pozwoliła im na swobodną i luźną grę w końcówce czwartego seta (14:19). Popisową kontrą na niemal czystej siatce popisał się Taylor Sander, a chwilę później także Dragan Stanković (18:22). Punkt na miarę awansu Lube do wielkiego finału rozgrywek Ligi Mistrzów zdobył Tsvetan Sokolov (18:25).

ZAKSA Kędzierzyn – Koźle – Cucine Lube CIVITANOVA 1:3

(21:25, 25:22, 15:25, 18:25)

ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Toniutti, Buszek, Wiśniewski, Torres, Bieniek, Deroo, Zatorski (libero) oraz Szymura, Semeniuk

Cucine Lube CIVITANOVA: Sokolov, Sander, Juantorena, Stankovic, Christenson, Cester, Grebennikov (libero)

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz