Po Srećko Lisinacu i Marcinu Januszu z drużyną mistrza Polski postanowił rozstać się także Bartosz Bednorz. Młody przyjmujący podczas dwuletniego pobytu w Bełchatowie, zdobył z PGE Skrą mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski oraz Superpuchar Polski.
O ile pierwszy sezon spędzony w Bełchatowie nie ułożył się myśli Bartosza Bednorza, to w drugim był on już jednym z liderów PGE Skry. Próbkę swoich możliwości pokazał już na progu sezonu, w wygranym meczu o Superpuchar Polski, za który otrzymał nagrodę MVP. Tę wysoką formę prezentował przez cały sezon. W zakończonych rozgrywkach PlusLigi był drugim najlepiej punktującym (397 pkt.), atakującym (319 pkt.) i serwującym (47 asów) zespołu PGE Skry. Znalazł się także w najlepszej szóstce PlusLigi. Dobrymi występami otworzył sobie drogę do reprezentacji Polski.
„To był dla mnie zupełnie inny sezon. Pierwszy był trudny, ale ja uważam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Z każdego wyciągam wnioski i on też mnie czegoś nauczył. Ten zakończony był jednym z najlepszych sezonów w moim życiu, więc z jednej strony bardzo się cieszę, a z drugiej jest mi smutno, że to wszystko się kończy. Zdobyte Mistrzostwo Polski uważam za jeden z największych sukcesów w życiu. Będę bardzo mile wspominał wszystkich ludzi, których poznałem w tym klubie i kibiców, czułem się tu jak w domu. Po dwóch sezonach w tak mocnym zespole jak PGE Skra Bełchatów, z taką historią, aż łezka kręci się w oku” – mówi Bednorz.
Źródło: Informacja prasowa