Pierwsze spotkanie Polaków w Lidze Narodów zakończyło się szybkim zwycięstwem w trzech setach. Mimo krótkich przestojów podopieczni Vitala Heynena nie dali szans Koreańczykom i tym samym zdobyli pierwsze punkty.
Wynik spotkania otworzyli, co prawda, Koreańczycy, jednak gospodarze szybko doprowadzili do remisu, a po ataku Jakuba Kochanowskiego wyszli na prowadzenie (4:2). Kilka kolejnych akcji okazało się walką punkt za punkt. Jednak na pierwszą przerwę techniczną to Polacy schodzili z nieznacznym prowadzeniem (8:7). Dalsza część rywalizacji świetna gra Polaków, która zmusiła koreańskiego szkoleniowca do wzięcia czasu (11:7). Tym razem goście zdołali odrobić dwa „oczka”, a po ataku Jae-Ducka zbliżyć się do rywali (14:12). Podczas drugiej przerwy technicznej Polacy wrócili do swojej przewagi, natomiast po jej zakończeniu w ekipie gospodarzy świetnie spisywali się Nowakowski i Konarski (22:15). Decydujące akcje także należały do Polaków. Mimo prób Koreańczyków nie do zatrzymania okazał się śliwka, natomiast po błędzie gości biało – czerwoni wygrali premierową odsłonę (25:18).
Tym razem pierwszy punkt w rywalizacji zdobyli Polacy, popisując się udanym blokiem (1:0). Z kolei po ataku Dawida Konarskiego ich przewaga znacznie wzrosła (5:1). Z czasem przyjezdni popełniali co raz więcej błędów, zdobywając przy tym niewiele punktów. Dopiero błąd Aleksandra Śliwki i seria błędów w Polskim zespole pozwoliły Koreańczykom na odrobienie strat (14:9). Nie trzeba było długo czekać na przerwanie gry przez Vitala Heynena. Po jej zakończeniu Polacy wrócili do swojej gry, a po regulaminowej pauzie udało im się utrzymać pięcio punktowe prowadzenie (19:14.). Podobnie, jak w premierowej odsłonie, tak i w tej decydująca część seta należała do gospodarzy. W najważniejszych akcjach świetnie spisywali się blokujący, a rywalizacja zakończyła się błędem po stronie reprezentacji Korei.
Po krótkiej przerwie Polacy otworzyli seta prowadzeniem (6:3). Koreańczycy mieli spore kłopoty ze zdobyciem punktów, dokładając sporo błędów w zagrywce. Dopiero wygrana kontra pozwoliła na zdobycie piątego punktu (9:5). jednak w dalszej części seta biało – czerwoni kontrolowali przebieg wydarzeń. Po drugiej przerwie technicznej goście popisali się serią zdobytych punktów, co zmusiło szkoleniowca Polaków do wykorzystania czasu. Na chwilę przed decydującą częścią seta Jae-Hwi zaatakował ze środka, a w chwilę później rozgrywający zmylił polski blok(20:17). Najważniejsze akcje, zarówno tego seta, jak i całego spotkania należały już do Polaków. Azjaci obronili dwie piłki meczowe, jednak Jae-Ducka rozstrzygnął to spotkanie.
Polska – Korea Płd. 3:0
(25:20, 25:18, 25:21)
Polska: Nowakowski, Konarski, Szalpuk, Drzyzga, Śliwka, Kochanowski, Zatorski (libero)
Korea Płd.: Song Hui-Chae, Lee Min-Gyu, Na Gyeong-Bok, Jun Jiseok, Kim Kyumin, Kim Jae-Hwi, Kwak Dong-Hyuk (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna