Budowlani Toruń wystartują w rozgrywkach I ligi

budowlaneSiatkarki Budowlanych Toruń zakończyły miniony sezon na 13 miejscu i tym samym zanotowały spadek z ekstraklasy. Oprócz kiepskiego wyniku sportowego, w klubie pojawiły się problem finansowe i aż do tego poniedziałku nie było wiadomo, czy toruńska drużyna w ogólne wystartuje w I lidze.

 

A miało być tak pięknie…

Debiutancki sezon 2016/2017 drużyna Budowlanych Toruń zakończyła na wysokim, ósmym miejscu. Dobry początek w ekstraklasie sprawił, że całe siatkarskie środowisko w Grodzie Kopernika po cichu liczyło, że kolejny rok przyniesie podobny lub nawet lepszy wynik. Niestety tak się nie stało…

Zmiany, zmiany

Po świetnym starcie w Orlenlidze z toruńskim klubem pożegnała się dotychczasowa liderka Budowlanych – Kanadyjka, Rebecca Pavan. Gród Kopernika opuściły również: Ilona Gierak i Aleksandra Gancarz. W ich miejsce włodarze pozyskali: Aleksandrę Szczygłowską, Izabelę Bałucką, Marinę Cvetanović, Julię Kavaenkę i Kingę Hatalę. Tym samym skład toruńskiej ekipy sporo się odmłodził, przez co było widać, że trener Nicola Vettori w drugim sezonie w ekstraklasie chce postawić nie na zagraniczne gwiazdy, a  przede wszystkim na młode, polskie siatkarki – i to się ceni, ale… coś poszło nie tak.

Falstart i… późna zmiana szkoleniowca?

Toruńskie siatkarki sezon 2017/2018 rozpoczęły od porażki z Chemikiem Police i Grot Budowlanymi Łódź. Na przegranych z pretendentami do mistrzostwa Polski się nie skończyło i w połowie grudnia (po rozegraniu 9 spotkań), podopieczne Nicoli Vettoriego miały na swoim koncie raptem dwa zwycięstwa. To sprawiło, że włodarze klubu postanowili zwolnić Włocha ze stanowiska pierwszego szkoleniowca. Pytanie, czy decyzja nie została podjęta za późno?

Powiało optymizmem… przez chwilę.

Zaledwie kilka dni później po dymisji Vettoriego, pieczę nad toruńską drużyną objął Mirosław Zawieracz – doświadczony szkoleniowiec i były siatkarz (min. AZS-u Olsztyn, Delekty Budgoszcz, Wisły Warszawy). Pod wodzą nowego trenera, Budowlane od razu odniosły zwycięstwo z Impelem Wrocław i MKS-em Dąbrową Górniczą. Wiele wskazywało na to, że forma drużyny idzie w górę. Nic bardziej mylnego – po dwóch wygranych drużynie przytrafiła się seria aż sześciu porażek z rzędu!

Zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, porażka i… spadek!

Niekorzystną serię, Toruniankom udało się przerwać dopiero w starciu z Pałacem Bydgoszcz. W kolejnym spotkaniu, podopieczne Mirosława Zwieracza pokonały  Legionivię Legionowo, ale potem zanotowały kolejne trzy porażki. W kratkę grały już do ostatniej kolejki, co dało im ostatecznie 13 miejsce – jedno z dwóch, które automatycznie skazywało drużynę na spadek z ekstraklasy.

Smutek w Grodzie Kopernika

Choć kibice toruńskiego klubu mieli nadzieję do ostatniego spotkania – drużynie Budowlanych Toruń nie udało się uniknąć spadku do I ligi.

Zapadła kurtyna milczenia

Pierwszy komunikat klubu pojawił się dopiero na początku maja – miesiąc po spadku drużyny z ekstraklasy.

Kłopoty finansowe

Pod koniec maja, włodarze toruńskiej drużyny poinformowali kibiców o długach zespołu. Start Budowlanych w rozgrywkach I ligi stanął więc pod znakiem zapytania.

Apel kibiców

Minął miesiąc, a klub w dalszym ciągu nie wydał oficjalnego komunikatu odnośnie przyszłości toruńskiej ekipy. Zaniepokojeni kibice zwrócili się, więc z apelem do włodarzy zespołu.

2018-06-28 (1)

Radosna nowina

Cztery dni później, na oficjalnej stronie Budowlanych Toruń pojawiła się informacja, że drużyna jednak wystartuje w rozgrywkach I ligi – całe lokalne siatkarskie środowisko udetchnęło więc z ulgą.

Póki co nie wiadomo jeszcze, czy Mirosław Zawieracz będzie kontynuował pracę z zespołem, a także które siatkarki zagrają w Grodzie Kopernika. Klub nie podał jeszcze informacji na ten temat.

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja własna

 

Dodaj komentarz