Oczy całego siatkarskiego świata są skupione na zbliżających się wielkimi krokami Mistrzostwach Świata, podczas których polscy siatkarze będą bronić mistrzowskiego tytułu. Nie należy jednak zapominać o Mistrzostwach Europy U 20 odbywających się w Belgii i Holandii, gdzie o złoto walczyli polscy siatkarze.
Sam początek drogi po obronę mistrzowskiego tytułu nie był łatwy. Na ,,dzień dobry” przegraliśmy z Belgią 0:3 (13:25, 23:25, 29:31). Pierwszy set został bardzo szybko zakończony przez gospodarzy, w zaledwie 21 minut. W drugiej partii mimo prowadzenia podopiecznych Mariusza Sordyla 17:13 nie udało się wygrać. Belgowie powstali jak feniks z popiołów ostatecznie wygrywając seta do 23. Trzecia odsłona była bez wątpienia najbardziej emocjonująca. Mimo iż rywale od stanu 12:12 kilkukrotnie uzyskiwali niewielką przewagę to Polacy dzielnie walczyli aby wygrać tego seta. Niestety po zaciętej końcówce ze zwycięstwa cieszyli się Belgowie.
Kolejnym rywalem naszej drużyny była Rosja z którą wygraliśmy w tie-breaku (24:26, 23:25, 25:19, 25:18, 15:9). Mimo iż to Rosjanie wygrali dwa pierwsze sety, to było wiadomo, że są w naszym zasięgu. Kolejne dwa sety padły naszym łupem i dzięki temu doprowadziliśmy do wyrównania wyniku. Tie-break był pokazem siły Biało-Czerwonych. Znakomita zagrywka naszych reprezentantów i brak dobrego przyjęcia po stronie naszych rywali pozwoliły nam gładko zwyciężyć w całym spotkaniu.
Po Belgii i Rosji przyszedł czas na Francję, którą drużyna Mariusza Sordyla pokonała w 4 setach (25:17, 24:26, 25:17, 25:22). Gdyby nie nierówna gra naszych młodych siatkarzy w drugim secie, to spotkanie mogłoby się skończyć znacznie szybciej. Mimo tego, iż Francuzi stawiali silny opór to Polacy grali konsekwentnie i nie dali się złamać Trójkolorowym zgarniając przy tym trzy punkty.
Kolejnym rywalem Biało-Czerwonych była Turcja z którą spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 (25:12, 25:23, 24:26, 25:22). Pierwsza partia pokazała, że Polacy są w dobrej dyspozycji, a Turcy, którzy wcześniej nie wygrali żadnego spotkania, nie mieli na boisku nic do powiedzenia. Drugi set był bez wątpienia bardziej emocjonujący. Gracze znad Bosforu uzyskali przewagę nad naszymi zawodnikami, jednak wraz z upływem czasu polscy siatkarze odzyskiwali kontrolę nad setem ostatecznie wygrywając go do 23. W trzecim secie Polacy trochę przygaśli, co wykorzystali rywale i wygrali partię do 24. Czwarta partia pokazała, że co jak co, ale Polacy to walczyć umieją. Mimo dużego pressingu ze strony Turków, nasi reprezentanci nie dali sobie wejść na głowę i wygrali ostatnią partię zdobywając komplet punktów oraz zachowując szansę na zagranie w półfinale.
Na drodze naszych siatkarzy stali jedynie Włosi, którzy rozwiali nasze marzenia o medalu Mistrzostw Europy pokonując naszych siatkarzy 1:3 (24:26, 25:22, 18:25, 18:25). Pierwszy set pozwalał myśleć, że nasi siatkarze dobrze rozpoczną to spotkanie i mimo iż przez dłuższy czas Biało-Czerwoni posiadali inicjatywę, to ostatecznie ulegli Włochom do 24. W kolejnym secie Polacy odrobili straty i doprowadzili do remisu. Niestety na tym się skończyło, ponieważ w kolejnych partiach nasi reprezentanci ulegli dwukrotnie do 18, a tym samym rozwiały się też wszelkie marzenia o medalu tej imprezy.
Po przegranym spotkaniu w Włochami pozostały nam mecze o miejsca od piątego do ósmego. W spotkaniu o awans do spotkania o piąte miejsce naszymi rywalami była drużyna z Białorusi, która uległa reprezentantom Polski 3:1 (29:27, 28:26, 25:21, 25:16). Podczas dwóch pierwszych setów mogliśmy oglądać demonstrację sił zarówno Polaków jak i Białorusinów. W kolejnych odsłonach Biało-Czerwoni zaprezentowali bardziej agresywną siatkówkę, co pozwoliło im je wygrać i myśleć o meczu o piąte miejsce.
Na zakończenie Mistrzostw Europy czekało nas starcie o piątą lokatę. Naszym rywalem była drużyna Niemiec z którą niestety przegraliśmy 1:3 (25:21, 23:25, 22:25, 16:25) i zajęliśmy szóste miejsce. Nasza drużyna rozpoczęła spotkanie bardzo dobrze wygrywając pierwszego seta do 21. Niestety dalej nie było już tak kolorowo. Od drugiego seta to Niemcy kontrolowali przebieg spotkania i nie odpuścili już do końca, dzięki czemu zwyciężyli nad Polakami, i ostatecznie zajmując piąte miejsce na Mistrzostwach Europy.
Podsumowując udział Polaków na Mistrzostwach Europy: mimo iż nie udało nam się obronić tytułu, to na pewno nie można odmówić naszym chłopakom woli walki i siatkarskiej zaciętości. Ten turniej można potraktować jako pewną lekcję i wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość. Na pewno nie należy zrzucać na naszych reprezentantów fali krytyki, bo bądź co bądź zaprezentowali kawał dobrej siatkówki.
Autor: Joanna Owczarek
Źródło: Oficjalny serwis PZPS / informacja własna