Po pięciu sezonach w Plus Lidze BBTS opuścił najwyższą klasę rozgrywkową. Kajetan Marek – libero zespołu z Podbeskidzia na łamach naszego portalu opowiedział zarówno o tym, co zdecydowało o spadku, jak i o nastawieniu przed występami w Pierwszej Lidze.
Marzena Janik: Poprzedni sezon był dla BBTS-u ostatnim w najwyższej klasie rozgrywkowej, ponieważ zgodnie z zasadami dwie ostatnie drużyny zdegradowano do pierwszej ligi. Co, twoim zdaniem, zdecydowało o pożegnaniu Plus Ligi w Bielsku?
Kajetan Marek: Na pewno poprzedni sezon od początku nie układał się po naszej myśli. Niejednokrotnie nasza gra mogła się podobać, ale nie przynosiło to zdobyczy punktowej. Wpadliśmy w serię porażek, której długo nie mogliśmy przerwać, co spowodowało dużą stratę punktową w tabeli. Nie potrafiliśmy pokazać pełni naszych umiejętności w trakcie meczów, a do tego w niektórych spotkaniach brakowało postawienia tzw. kropki nad „I”, kiedy wygrywaliśmy 2:0, a mimo to schodziliśmy z boiska jako przegrani. Do końca trwania rozgrywek mieliśmy szansę na utrzymanie, ale niestety nie wyszło. Spadliśmy z ligi choć wcale często nie przegrywaliśmy do zera. Podsumowując: zabrakło nam skuteczności, pewnie także umiejętności i nieodzownego w sporcie szczęścia.
Nie można powiedzieć, że sezon był udany w waszym wykonaniu. Potrafiliście jednak sprawiać niespodzianki, takie jak wygrana w czterech setach z dobrze prezentującą się wówczas drużyną z Warszawy…
Gdy w trakcie meczu potrafiliśmy pokazać swoją siatkówkę, kolokwialnie mówiąc gra nam się kleiła, prezentowaliśmy się naprawdę dobrze. Mecze z Warszawą, Bydgoszczą były tego przykładem. Niestety często zamiast na przeciwniku, musieliśmy koncentrować się na sobie, żeby zaprezentować pełnie swoich możliwości.
Nowy sezon to także nowe realia dla zespołu. Jakie jest zatem wasze nastawienie do występów w pierwszej lidze?
Myślę, że zarówno nastawienie klubu jak i poszczególnych zawodników przed sezonem jest bojowe. Klub na pewno chce jak najszybciej wrócić do występów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Z ubiegłorocznego składu pozostało niewielu zawodników, ale jestem przekonany, że cała drużyna zrobi wszystko żeby w jakimś stopniu zmazać plamę z minionych rozgrywek i cieszyć swą grą sympatyków siatkówki w Bielsku-Białej.
A cele? Czy wiecie już, co chcielibyście osiągnąć przystępując do rywalizacji?
Na wyznaczanie celów przyjdzie jeszcze czas. Każdy zawodnik przed sezonem zakłada sobie jakieś cele indywidualne, ale najważniejszy zawsze jest cel drużyny. Myślę, że na początku przygotowań, zostanie on określony przez Zarząd klubu i trenerów.
Nie jest też tajemnicą, że skład BBTS-u przeszedł w okresie transferowym spore zmiany. Co prawda włodarze nie zdradzili jeszcze wszystkich nazwisk, ale wiadomo już, że pojawiło się kilku młodych siatkarzy. A jak Ty oceniasz budowę nowego zespołu?
Niestety po spadku z ligi pewnym było, że składu nie uda się utrzymać w znacznym stopniu i zawodnicy obiorą różne kierunki. Uważam, że skład prezentuje się ciekawie. Jest w nim zarówno kilku młodych, zdolnych jak i paru doświadczonych. Pozostaje teraz tylko pracować nad zgraniem i stworzeniem drużyny, która będzie biła się o wysokie miejsce w lidze.
W kolejnej edycji rozgrywek zespół nadal będzie prowadził trener Paweł Gradowski, z którym pracowałeś także w Młodej Lidze. Zapytam więc o to, jak układała się dotychczasowa współpraca z tym szkoleniowcem?
Będzie to mój szósty sezon z trenerem Gradowskim. Nasza współpraca dotychczas układała się bardzo dobrze i myślę, że tak samo będzie w tym sezonie.
Co możesz powiedzieć o atmosferze w zespole? Jak wyglądała ona z twojej perspektywy mimo częstych porażek?
Jak na to, ile doznawaliśmy porażek, atmosfera była bardzo dobra. W żadnym momencie sezonu nikt się od nikogo nie odwrócił i do końca tworzyliśmy zespół, który razem próbował wyjść z opresji. Byliśmy dobrze dobraną grupą ludzi, którzy wzajemnie się wspierali i nie pogorszali sytuacji od środka.
Na zakończenie: Już jakiś czas temu zaczął wracać system awansów i spadków, a od sezonu 2019/2020 będzie się to odbywało bez barażów. Jak zatem oceniasz powrót tej zasady w rozgrywkach?
Uważam, że to dobry ruch. System ten w mojej ocenie, zwiększy atrakcyjność rozgrywek w dole tabeli Plusligi, zwiększy rywalizację w pierwszej lidze, a może przede wszystkim pozwoli kibicom z różnych ośrodków w Polsce, realnie myśleć o zobaczeniu swojej drużyny wśród najlepszych. Mam nadzieję, że polska siatkówka tylko na tym ruchu zyska.
Rozmawiała Marzena Janik.