Polacy pokonali Kanadę bez straty seta!

Konfrontacja reprezentacji Polski z Kanadą zainaugurowała XVI Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Początki meczu to gra na styku, jednak wraz z rozwojem spotkania, podopieczni Vitala Heynena zdominowali rywali, wygrywając bez straty seta.

Już od pierwszych akcji utrzymywała się gra na styku, przy minimalnej zaliczce podopiecznych Vitala Heynena (7:6). Większość zagrań kończyła się w pierwszej akcji, jednak dość szybko uaktywnił się blok naszej reprezentacji, co miało odzwierciedlenie na tablicy wyników. Biało-czerwoni uaktywnili się również w kontratakach, a Nicholas Hoag, będący dotychczas główną armatą swojego zespołu nie ustrzegł się błędów (10:8). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, zagrywka Bartosza Kurka wyprowadziła naszą reprezentację na trzypunktowe prowadzenie (17:14). W kluczowej części seta podopieczni trenera Antigi wrócili do gry, kolejne zagrania Hoag’a i blok na Nowakowskim wyrównały stan (17:17). Chcąc uspokoić grę Vital Heynen poprosił jeszcze o przerwę na żądanie, nie obyło się jednak bez emocji i triumfatora musiała wyłonić gra na przewagi. W decydujących akcjach nie zawodzili Kubiak ze Śliwką, prowadząc naszą reprezentację do wygranej 29:27.

Wydawać się mogło, że drugi set spotkania będzie nie mniej wyrównany. Po naszej stronie siatki regularnie punktowali Kubiak ze Śliwką, a kiedy do głosu doszedł Bartosz Kurek dystans wzrósł do trzech oczek (5:2). Poza atakującym reprezentacji Polski w polu serwisowym bardzo dobrze prezentował się Grzegorz Łomacz i dystans nieco wzrósł. Sytuację Kanadyjczyków próbował ratować Nicholas Hoag, jednak to biało-czerwoni kontrolowali sytuację. Gości nie uratowały nawet rotacje w składzie i pojawienie się Vernona-Evansa. Po asie serwisowym Aleksandra Śliwki było już 21:14 i niemal pewne było, ze tej przewagi Polacy nie pozwolą sobie odebrać. W końcówce seta Grzegorz Łomacz uaktywnił grę przez środek, seta zakończył efektowny atak Jakuba Kochanowskiego (25:17). Pewni swego biało-czerwoni również w trzecim secie kontrolowali sytuację, na ataki Śliwki Kubiaka czy Kochanowskiego odpowiadał Nicholas Hoag. Wymiana ciosów w ataku sprzyjała Polakom i to podopieczni Vitala Heynena prowadzili w końcówce 16:12. W końcówce Kanadyjczycy zbliżyli się jeszcze do nas, jednak konsekwentna gra doprowadziła biało-czerwonych do celu (25:20) i triumfu w meczu 3:0.

Kanada-Polska 0:3 (27:29, 17:25, 19:25)

Kanada: Sanders, Hoag, Van Berkel, Sclater, Vigrass, Loeppky, Marshall (libero) oraz Vernon-Evans, Jansen i Szwarc

Polska: Nowakowski, Kurek, Łomacz, Kubiak, Śliwka, Kochanowski, Zatorski (libero) oraz Konarski, Szalpuk, Schulz, Bieniek i Wojtaszek (libero)

Źródło: Informacja prasowa