Drugi dzień Memoriału Huberta Jerzego Wagnera rozpoczął się od dużej dawki emocji. Biało – czerwoni po pięciosetowym boju pokonali Francuzów, zapisując na swoim koncie drugą wygraną w turnieju.
Pierwsze akcje sobotniego meczu należały do Francuzów (1:2). Polacy natomiast doprowadzili do remisu, wykorzystując błąd rywala (2:2). Kilka kolejnych akcji okazało się walką punkt za punkt, jednak to gospodarze utrzymywali nieznaczną przewagę. Po zakończeniu pierwszej przerwy technicznej Trójkolorowi starali się odrobić straty, w czym pomógł Earvin Ngapeth (8:8). W dalszej części premierowej odsłony Francuzi na krótko objęli dwupunktowe prowadzenie (11:13) i tym razem zespół Vitala Heynena musiał odrabiać straty. Udało się to dzięki odrzucającej zagrywce Kurka i atakowi Śliwki (14:14). Tuż przed końcowym fragmentem seta Polacy zdołali wypracować kilka punktów przewagi i byli w lepszej sytuacji, niż rywale. Decydująca część pierwszej partii przyniosła kibicom sporo emocji, bowiem Francuzi wyrównali wynik, blokując Michała Kubiaka (23:23). Obydwie drużyny miały swoje szanse na zwycięstwo. Ostatnie słowo należało jednak do biało – czerwonych, którzy zakończyli partię po udanym ataku Artura Szalpuka (30:28).
Tym razem goście już od początku dyktowali warunki gry. Polacy mieli natomiast kłopot ze zdobyciem punktów, a ich strata do przeciwnika wynosiła dwa „oczka” (5:7). Zarówno podczas pierwszej przerwy technicznej, jak i po jej zakończeniu ekipa trenera Tillie utrzymywała dystans punktowy. Przy stanie 8:12 Vital Heynen poprosił o przerwę. Jednak po powrocie na boisko sytuacja była bez zmian (13:17).W polskiej ekipie coś drgnęło dopiero po udanym serwisie Kubiaka. Tuż przed decydującą częścią gry biało – czerwoni tracili do Francuzów zaledwie punkt (17:18). Wówczas szkoleniowiec Francuzów przerwał grę. Po jej wznowieniu Trójkolorowi znów odskoczyli Polakom, natomiast gospodarze nie kończyli swoich piłek. Zgubienie bloku przez Kevina Le Roux nie tylko zakończyło drugą odsłonę, ale również wyrównało stan spotkania.
Po dziesięciominutowej przerwie wynik również otworzyli Francuzi (0:1). Już w chwilę później biało – czerwoni na krótko objęli prowadzenie (3:2). Sytuacja bardzo szybko uległa zmianie, a dobry serwis Rossarda dał gościom regulaminową przerwę (5:8). Po powrocie na boisko Julien Lynell z łatwością obił polski blok, a po bloku na Bartoszu Kurku prowadzenie gości wzrosło do pięciu „oczek” (8:13). Taka sytuacja zmusiła Vitala Heynena do wykorzystania czasu. Jednak i tym razem biało – czerwoni mieli spore kłopoty z odrobieniem strat. Również końcówka tej odsłony została rozegrana pod dyktando gości. Mimo, iż polska ekipa próbowała odrobić straty, set skończył się zwycięstwem Francuzów.
Czwarty set rozpoczął się natomiast od rywalizacji punkt za punkt, a żadna z drużyn nie mogła zbudować większej przewagi. Dopiero blok Kochanowskiego na Lynelu pozwolił biało – czerwonym „odskoczyć” i zejść na przerwę (8:6). Z kolei po powrocie na boisko przyjezdni minimalnie zbliżyli się do polskiej drużyny (9:8). Dalsza część gry była natomiast popisem ze strony Polaków. Podopieczni Vitala Heynena zbudowali nie tylko przewagę, ale sprawili rywalom spore kłopoty przy zdobyciu punktów. W polskim zespole świetnie spisywali się przede wszystkim Dawid Konarski i Artur Szalpuk. Przy stanie 21:17 Kochanowski zepsuł zagrywkę, jednak nie miało to większych konsekwencji dla Polaków. Decydujące piłki także należały do gospodarzy, dzięki czemu doprowadzili do tie-break’a (25:21).
Polacy dobrze rozpoczęli decydującą partię, jednak reprezentacja Francji szybko wyrównała stan seta (3:3). Przez kilka kolejnych akcji obydwa zespoły toczyły wyrównaną walkę. Jednak na chwilę przed zmianą stron podopieczni trenera Tillie odskoczyli na dwa punkty (5:7). Ma gościach zemściła się natomiast nieskończona piłka Le Goffa, z kolei w zespole Polaków świetnie spisał się Mateusz Bieniek (7:7). W dalszej części seta Francuzi mieli swoje szanse, jednak biało – czerwoni popisali się blokiem, ponownie remisując (11:11). Ostatnie piłki także należały do Polaków, którzy wygrali zarówno tę odsłonę, jak i cały mecz.
Polska – Francja 3:2
(30:28, 21:25, 22:25, 25:21, 15:13)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna