Po wielu zaskakujących transferach Stocznia Szczecin nie zwalnia tempa. Kolejnym nabytkiem Szczecińskiego klubu jest francuski libero Nicolas Rossard, który w klubie będzie grał z numerem 16.
Zawodnik całą swoją dotychczasową karierę spędził na boiskach rodzimej Francji, m.in. w Spacer’s de Toulouse i Paris Volley. W dorobku ligowym ma na razie dwa wicemistrzostwa kraju. W barwach Francji wywalczył złoto w mistrzostwach Europy w 2015 roku i Lidze Światowej w 2017 oraz srebro w tegorocznej Lidze Narodów.
– Uważam, że Włochy i Polska to dwa najlepsze kraje do grania w siatkówkę, więc transfer do Stoczni jest dla mnie spełnieniem marzeń. Kiedy pojawiła się opcja przejścia do Szczecina, to nie wahałem się ani przez chwilę. Powstaje tu wielki projekt, w którym biorą udział znakomici zawodnicy, jak choćby Matej Kazijski czy Łukasz Żygadło. Słyszałem też dużo pozytywnych opinii o pierwszym trenerze i dlatego cieszę się, że będę mógł być częścią tego całego przedsięwzięcia. – mówi Rossard.
Jednak pierwsze plusligwe starcie nie będzie debiutem Francuza przed polską publicznością.
– Moją pierwszą imprezą międzynarodową w barwach reprezentacji Francji były mistrzostwa świata, które w 2014 roku odbyły się w Polsce. Z tamtego turnieju zapamiętałem między innymi szczególną atmosferę, jaka panowała na trybunach. Bardzo się cieszę, że teraz przyjdzie mi grać właśnie przed tak wspaniałą publicznością. Odliczam dni do spotkania z naszymi fanami i nie mogę doczekać się rozpoczęcia ligi – kończy nowy zawodnik Stoczni.
Co ciekawe, jego kuzyn Thibault Rossard występuje w barwach Asseco Resovii Rzeszów, więc w nadchodzącym sezonie będziemy świadkami co najmniej dwóch rodzinnych starć.
Autor: Joanna Owczarek
Źródło: Oprac. własne/ oficjalna strona klubu