W przedostatnim grupowym meczu, reprezentacja Polski zmierzyła się z Iranem. W pierwszych dwóch setach Polacy grali koncertowo. Nieco gorzej szło im w trzeciej odsłonie, w której cały czas gonili wynik. Na całe szczęście pogoń za rywalem się udała i mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla naszych.
Po dzisiejszym spotkaniu w wielu domach panował “stan przedzawałowy” – wieczorne starcie Polaków z reprezentacją Iranu bez wątpienia można zaliczyć do tych bardziej emocjonujących, bo, jak wiadomo, zarówno my, jak i Irańczycy jesteśmy bardzo temperamentni. Zwycięzca jednak może być tylko jeden, dlatego to na konto Biało-czerwonych zostaną zapisane 3 punkty.
Pierwszy punkt w meczu zawędrował na konto Irańczyków po tym, jak Artur Szalpuk posłał piłkę w aut. Przy stanie (3:3) drużynę Persów dopadła blokada, którą bez zawahania wykorzystali Biało-czerwoni i uzyskali pięciopunktowe prowadzenie na pierwszej oraz drugiej przerwie technicznej. W dalszej części seta obie drużyny grały punkt za punkt, jednak pod koniec partii błąd popełnił Piotr Nowakowski. Choć w szeregi Polaków wkradło się nieco nerwowości, sytuację uratowały zagrywki Mateusza Bieńka, dzięki którym naszej reprezentacji udało się wygrać premierową partię do 21.
Początek drugiego seta to gra punkt za punkt. Dopiero przy stanie (4:6) na prowadzenie zaczęli wysuwać się podopieczni Vitala Heynena. Polacy dwupunktową przewagę utrzymywali przez dłuższą chwilę (10:12). Strata Iranu do Polski zaczęła wzrastać dopiero po bardzo dobrym ataku Artura Szalpuka oraz świetnym bloku Jakuba Kochanowskiego. Przy stanie 16:19 Irańczycy zaczęli się niebezpiecznie zbliżać do naszych siatkarzy, a w pewnym momencie dzielił nas tylko jeden punkt (19:20). Był to jednak tylko chwilowy brak koncentracji Polaków, ponieważ także i drugi set padł łupem Naszych, tym razem do 20.
Trzeci set był bez wątpienia najbardziej emocjonujący. Od początku tej partii to Irańczycy nadawali jej rytm wypracowując sobie czteropunktową przewagę już w początkowej części seta (6:2). Do stanu (13:11)Persowie utrzymywali bezpieczną przewagę. Warto jednak podkreślić, że na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już tylko jednym punktem (8:7). W dalszej części seta, gospodarze ponownie utrzymywali przewagę dwóch lub trzech punktów. Przy stanie (22:19) zawrzało pod siatką, kiedy to Seid Marouf zaczął prowokować Michała Kubiaka. Do obu zawodników przyłączyli się ich koledzy z drużyny, a obie reprezentacje musiał rozdzielać sędzia. Ostatecznie udało się od siebie odciągnąć zawodników, a obie drużyny obejrzały po żółtej kartce. Na nic się jednak zdało Irańczykom prowokowanie biało-czerwonych, ponieważ po zdobyciu punktu przez Bartosza Kurka w polu zagrywki stanął Jakub Kochanowski. Środkowy swoją świetną zagrywką wyprowadził Polaków na prowadzenie, a ostatecznie doprowadził do tego, że to podopieczni Vitala Heynena cieszyli się ze zwycięstwa w trzeciej partii (22:25) oraz 3:0 w całym spotkaniu.
Iran – Polska 0:3
(21:25, 20:25, 22:25)
Iran: Ghafour, Ebadipour, Manavinezhad, Seyed, Shafiei, Saeid, Marandi (libero) oraz Ghaemi, Kazemi, Vadi, Sharifi
Polska: Kubiak, Nowakowski, Kurek, Szalpuk, Bieniek, Drzyzga, Zatorski (libero) oraz Kochanowski, Schulz, Łomacz
Autor: Joanna Owczarek
Źródło: Informacja własna / fot. FIVB