
Podczas Ogólnopolskiego Zlotu Kibiców PGE Skry Bełchatów, rozgrywany jest co roku przedsezonowy mecz towarzyski. Tym razem, Mistrzowie Polski w niepełnym składzie zmierzyli się z MKS-em Będzin. Zwycięstwo 3:2 odnieśli goście.
PGE Skra Bełchatów wystąpiła w spotkaniu w bardzo okrojonym składzie. Wciąż z mistrzostw świata nie wrócił Milad Ebadipour, a w siatkarskim mundialu dalej występują Grzegorz Łomacz, Artur Szalpuk i Jakub Kochanowski. Z kolei Patryk Czarnowski nie mógł wystąpić w meczu przez kontuzję przeciążeniową, a Kacper Piechocki zmaga się z ostrym przeziębieniem. Skład uzupełnił więc środkowy Aleksander Antosiewicz, który ostatnio grał w drużynie juniorskiej.
PGE Skra lepiej rozpoczęła spotkanie i po kilkunastu akcjach prowadziła już 7:4. Zawodnicy z Będzina zaczęli jednak skuteczniej grać z kontry i doprowadzili do remisu. Bełchatowianie niestety popełniali błędy, co przełożyło się na wynik (10:11). Kiedy Mariusz Wlazły zaserwował asa, dał jeszcze nadzieje na zwycięstwo w pierwszym secie. Będzinianie równie dobrze spisywali się jednak w tym elemencie i budowali przewagę. Ostatecznie zwyciężyli 25:20.
Drugi set od początku był wyrównany, ale trzeba mieć na uwadze, że obie drużyny popełniały sporo błędów. Będzinianie dalej dobrze zagrywali, a gospodarze momentami mieli problemy z przyjęciem. Przy stanie 15:15 w pole serwisowe poszedł Karol Kłos i posłał dwie punktowe zagrywki. Końcówka również była zacięta, a drużyny musiały rozstrzygnąć losy seta na przewagi. Z dobrej strony pokazał się Antosiewicz, który zablokował rywala, po chwili Robert Milczarek obronił atak przeciwnika, a Mariusz Wlazły zakończył kontrę. PGE Skra wyrównała stan meczu!
Kolejny set niewiele różnił się od poprzednich. Obie drużyny popełniały sporo błędów, a niemal przez całą partię żadna z ekip nie mogła wyprowadzić sobie większej przewagi. Widać było, że zarówno PGE Skra, jak i MKS są w ciężkim okresie przygotowawczym i nie prezentują jeszcze najwyższej formy. Set ponownie zakończył się na przewagi, ale tym razem górą byli będzinianie, którzy zachowali więcej koncentracji w końcówce.
PGE Skra lepiej zaczęła grać w czwartym secie. Wciąż w bełchatowskim zespole wyróżniał się Renee Teppan, który był skuteczny w ataku. Swoje trzy grosze dorzucił też Antosiewicz, który czujnie grał na siatce. Bełchatowianie wyszli na prowadzenie 16:14, chociaż Będzin zdołał dogonić gospodarzy (18:18). W końcówce znów błysnęli Teppan i Wlazły i bełchatowianie wyrównali stan spotkania.
Choć początkowo miały odbyć się tylko cztery sety, trenerzy zdecydowali o rozegraniu również piątego. Tie-break był zdecydowanie najbardziej wyrównaną partią. Niemal od początku do końca drużyny grały punkt za punkt i nikt nie potrafił zbudować sobie przewagi. Dopiero przy stanie 11:11 to będzinianie zdobyli trzy punkty z rzędu i doprowadzili do piłki meczowej. Goście wyprowadzili skuteczną kontrę i wygrali zarówno tie-breaka, jak i całe spotkanie.
PGE Skra Bełchatów – MKS Będzin 2:3
(25:20, 27:25, 25:27, 25:23, 11:15)
PGE Skra Bełchatów: Droszyński, Orczyk, Kłos, Wlazły, Teppan, Antosiewicz, Milczarek (libero)
MKS Będzin: Kozub, Buchowski, Grzechnik, Faryna, Peszko, Kowalski, Potera (libero) oraz Gregorowicz (libero), Kowalski, Ratajczyk
Kolejnym sprawdzianem PGE Skry będzie udział w turnieju Giganci Siatkówki, który odbędzie się w Wieluniu w dniach 5-6 października. Natomiast w niedzielę kibiców czekają obchody drugiego dnia Zlotu.
Źródło: Informacja prasowa