Wygrana Jastrzębskiego Węgla w sparingu z Mistrzem Niemiec

W czwartkowy wieczór siatkarze Jastrzębskiego Węgla przed własną publicznością zmierzyli się z Mistrzem Niemiec. Piąta drużyna ubiegłego sezonu z dobrej strony pokazała się kibicom, wygrywając zarówno mecz, jak i dodatkowego seta, którego rozegrano decyzją trenerów.

Pierwsze piłki czwartkowego spotkania przyniosły punkty gościom (1:3). Z kolei jastrzębianie zdołali wyrównać po autowej zagrywce gości oraz asie Christiana Fromma (4:4). Kilka kolejnych akcji okazało się walką punkt za punkt, ale to gospodarze utrzymywali przewagę nad rywalem (8:6). Przewaga ekipy ze Śląska wzrosła do czterech „oczek” po serwisie Juliena Lyneela (11:7), co zmusiło trenera berlińczyków do wykorzystania czasu. Po powrocie na boisko Francuz popisał się kolejną udaną zagrywką, a Grzegorz Kosok dołożył punkt po udanym ataku (14:8). Dalsza część rywalizacji to także udane akcje ze strony Mistrza Niemiec. Najpierw atakiem ze skrzydła popisał się Adam White, a następnie punkt dla tej drużyny zdobył Nicolas Le Goff (14:11). Jastrzębianie pokazali natomiast kilka udanych obron, jednak nie poradzili sobie z potrójnym blokiem rywala, a także mocną zagrywką (15:13). Tym razem o przerwę poprosił szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla. Po powrocie na parkiet berlińczycy pomylili się w polu serwisowym. Byli jednak nie do zatrzymania na prawym skrzydle, co dało im już czternasty punkt (16:14). Na chwilę przed końcówką goście doprowadzili do wyrównania, ale jastrzębianie odpowiedzieli kilkoma udanymi piłkami, powracając do prowadzenia (19:16). Decydująca część seta należała już do gospodarzy. Podopieczni Ferdinando De Giorgiego świetnie spisywali się w bloku, natomiast Lyneel był nie do zatrzymania na obydwu skrzydłach. Akcja blok – aut przyniosła gospodarzom pierwszą piłkę setową. Już w chwilę później jastrzębianie zagrali podobną piłkę, kończąc premierową odsłonę (25:20).

Tym razem wynik otworzyli siatkarze z Berlina, blokując Lyneela (0:1). Jastrzębianie szybko odrobili straty, bowiem atak Jakuba Buckiego przyniósł im drugi punkt (2:2). Wydawać by się mogło, że dojdzie do walki punkt za punkt. Berlińczycy objęli dwupunktowe prowadzenie, które wzrosło po udanym bloku na gospodarzach (3:6). W tej sytuacji o przerwę poprosił trener de Giorgi. Niemiecka ekipa zdołała zakończyć kolejną akcję, a korzystając z autowej piłki rywala powiększyła prowadzenie do czterech „oczek” (4:8). Z piłki na piłkę gra gospodarzy wyglądała coraz lepiej, czego efektem było zmniejszenie strat do jednego punktu (9:10). Kilka minut później Grzegorz Kosok zanotował punktową zagrywkę, a błąd gości dał jastrzębianom pierwsze, od dłuższego czasu, prowadzenie (12:11). W dalszej części seta berlińczykom udało się zmniejszyć straty do punktu, ale atak Lyneela i autowe zagrywki gości dały jastrzębianom trzypunktową przewagę (19:16). W końcówce warunki gry dyktowali już jastrzębianie. Atak Christiana Fromma dał zespołowi piłkę setową, a rywalizację zakończył udany atak Lyneela (25:21).

Po krótkiej przerwie jastrzębianie rozpoczęli grę od dwóch udanych akcji (2:0). Berlińczycy odpowiedzieli udanym atakiem, doprowadzając tym samym do wyrównania (2:2). W dalszej części seta prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn, a wynik był bliski remisowi. Taka sytuacja utrzymywała się przez kilka kolejnych akcji i dopiero udany udany blok pozwolił berlińczykom „odskoczyć” na dwa punkty (8:10). Tym razem gospodarze szybko odrobili straty i powrócili do rywalizacji punkt za punkt (12:12). Po rozstrzygnięciu kolejnych akcji przez Jastrzębski Węgiel szkoleniowiec z Berlina poprosił o przerwę. Wynik nadal był bliski remisowi, jednak nieznaczna przewaga utrzymywała się po stronie gospodarzy (17:16). Najważniejsze akcje tej odsłony także należały do jastrzębian. Goście starali się jeszcze punktować, ale byli bezradni wobec ataków Lyneela i Haina (24:20). Już w chwilę później Francuz zaatakował ponownie, kończąc seta.

Dodatkowa partia także rozpoczęła się od walki punkt za punkt, ale nieznaczna przewaga utrzymywała się po stronie berlińczyków (3:4) i wzrosła po autowym ataku gospodarzy (3:5). Już w chwilę później jastrzębianie zdołali wyrównać wynik, a także wyjść na prowadzenie (6:5). Po ataku Dawida Guni ich przewaga wzrosła do trzech „oczek”, co zmusiło trenera gości do wykorzystania przerwy (10:7). Po jej zakończeniu atakiem ze skrzydła popisał się Hidalgo Oliva, a już w chwilę później kibice mogli zobaczyć długą akcję, która ostatecznie zakończyła się punktem berlińczyków (11:9). W dalszej części seta goście odrobili straty, ale niewielka przewaga regularnie utrzymywała się po stronie jastrzębian. Tuż przed decydującą częścią rywalizacji Christian Fromm zapisał na swoim koncie punktową zagrywkę, a po błędzie gości jastrzębianie mieli w zapasie dwa punkty (21:19). Goście starali się jeszcze wyrównać, ale ostatnie słowo należało do jastrzębian, którzy wygrali seta do 21.

Jastrzębski Węgiel – Berlin Recycling Volleys 3:0

(25:20, 25:21, 25:20)

Dodatkowy set:  25:21

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna