W rozgrywanym XIV już Memoriale pamięci tragicznie zmarłego siatkarza – Arkadiusza Gołasia, ONICO Warszawa pokonała drużynę z Zawiercia i tym samym uzyskała awans do ścisłego finału turnieju, w którym zmierzy się ze Stocznią Szczecin.
Początek meczu był bardzo wyrównany. Do stanu (7:7) gra toczyła się punkt za punkt, ale pierwszą dwupunktową przewagę uzyskali rywale.Dzięki piekielnie mocnej zagrywce Rafaela Araujo, stołecznym siatkarzom udało się stratę jednak szybko odrobić, a w pewnym momencie nawet wyjść na prowadzenie (12:11). Chwilę później to znów zawiercianie mieli korzystny wyniki – chwilowe problemy z dokładnym przyjęciem po stronie ONICO sprawiły, że to przeciwnicy wygrywali (15:14). Swoich ataków nie skończyli też Bartosz Kwolek i Piotr Łukasik i w drugiej części seta Aluron miał już trzy “oczka” przewagi. “Kiki” zrehabilitował się jednak bardzo szybko i to z nawiązką – dwa bloki z rzędu, atak z przechodzącej piłki i stołeczni wrócili do gry o zwycięstwo w pierwszej partii. Dzięki tym akcjom ONICO złapało wiatr w żagle, a rywale całkowicie stracili kontrolę nad końcówką odsłony. Ostatecznie warszawianie wygrali seta z przewagą aż pięciu punktów (25:20).
W drugim secie ONICO kontynuowało dobrą grę – po autowym ataku rywali i kolejnym skutecznym bloku stołeczni prowadzili (7:4) Gdy asa serwisowego dołożył jeszcze Antoine Brizard, o pierwszy czas poprosić musiał Mark Lebedew. Warszawianie nie zamierzali się jednak zatrzymać, zmuszając rywali do błędów i kolejnych zmian. W kolejnej części seta gra toczyła się punkt za punkt, co było korzystne tylko dla jednej ze stron – ONICO robiło swoje, starając się popełnić jak najmniej błędów. Raz w ataku pomylił się wprawdzie Araujo, ale kilka akcji później “odegrał się” pojedynczym blokiem (18:14). Na boisku pojawili się Łukasz Wiese, Sharone Vernone-Evans i Jakub Kowalczyk. Mimo licznych zmian kadrowych nic już się nie zmieniło – ONICO wygrało pewnie i zasłużenie (25:19)
Kolejna partia rozpoczęła się od trzech z rzędu bloków ONICO, w tym piątego i szóstego w cały meczu w wykonaniu Piotra Łukasika. Ekipa trenera Antigi prowadziła( 4:1), o czas poprosili rywale, a po przerwie… blok Łukasika. Wszystko wskazywało na szybkie zakończenie. Szansę gry otrzymał też Jan Nowakowski, ale Aluron nie odpuszczał i w końcu doprowadził do remisu (10:10). Nie pomogła też przerwa na żądanie, warszawianie kontynuowali serię błędów i obraz gry zmienił się o 180 stopni. Na ratunek wezwani zostali Wiese oraz Araujo, ale to zawiercianie byli na fali i utrzymywali trzypunktowe prowadzenie. O losach seta zadecydował as serwisowy Grzegorza Boćka – Aluron wygrał 25:19 i wrócił do gry.
Czwartą odsłonę zapoczątkował as Bartka Kwolka i znów to stołeczni jako pierwsi wypracowali sobie przewagę, do której przyczyniły się też podwójny blok Wrony z Araujo i kontra zakończona punktowym atakiem “Kwolo” (6:2). Niestety ONICO po raz kolejny pozwoliło rywalom stopniowo odrabiać straty i w połowie seta doprowadzić do remisu 13:13. Skuteczną bronią okazała się zagrywką, w szczególności Kwolka i Araujo, dzięki której udało się “odjechać” na 19:14. Tego stołeczni nie oddali już do samego końca, wygrywając seta do 18 i cały mecz 3:1. W niedzielnym finale siatkarze ONICO zmierzą się ze Stocznią Szczecin, która w pierwszym półfinale pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1.
ONICO Warszawa – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1
(25:20, 25:19, 19:25, 25:18)
MVP: Piotr Łukasik
ONICO Warszawa: Kwolek, Brizard, Wrona, Łukasik, Vigrass, Araujo, Wojtaszek (libero) oraz Wiese, Vernon-Evans, Kowalczyk, Nowakowski
Aluron Virtu Warta Zawiercie: Swodczyk, Achrem, Kania, Bociek, Semeniuk, Masny, Koga (libero) oraz Gawryszewski, Malinowski, Żuk, Dosanjh, Waliński
Źródło: Informacja prasowa