W najbliższy piątek, 12 października wystartuje nowy sezon PlusLigi. Tytułu bronić będzie PGE Skra, ale wśród 14 zespołów jest jeszcze kilka, które będą celować w medale Mistrzostw Polski. O kim mowa?
Czy PGE Skra zostanie Mistrzem Polski po raz dziesiąty?
Obrońcą mistrzowskiego tytułu będzie PGE Skra, która w minionym sezonie wygrała 29 z 34 rozegranych spotkań! Najwięcej punktów (445) dla bełchatowskiej ekipy, zdobył Mariusz Wlazły. Na pokaźny dorobek atakującego, składa się aż 61 punktowych zagrywek! Ponadto, Mistrz Świata z 2014 roku, w sezonie 2017/2018 zgarnął w całych rozgrywkach dziewięć statuetek MVP!
Oprócz Mariusza Wlazłego w barwach Skry zobaczymy aż trzech reprezentantów Polski, którzy niedawno zdobyli złoty medal na bułgarsko-włoskim mundialu. Mowa tu o: Grzegorzu Łomaczu, Arturze Szalpuku i Jakubie Kochanowskim. Cała trójka pokazała się z bardzo dobrej strony, ale największym zaskoczeniem była wysoka forma dwójki debiutantów – Szalpuka i Kochanowskiego. Przyjmujący i środkowy zachwycali już w rozgrywkach ligowych: bowiem Artur Szalpuk w ubiegłym roku zdobył 496 punktów dla Trefla Gdańsk i aż siedmiokrotnie został wybrany MVP spotkania. Natomiast Kuba Kochanowski do dorobku Indykpolu AZS-u Olsztyn dołożył 449 oczek, w tym aż 100 blokiem!
Czy ZAKSA odzyska mistrzowski tytuł?
Drużyna ZAKSY sięgnęła po złoty medal Mistrzostw Polski w 2016 i 2017 roku. Ich dominacje przerwała dopiero PGE Skra. Mimo iż Kędzierzynianie nie zdobyli trzeciego mistrzostwa z rzędu, to na uwagę zasługuje fakt, iż w minionych rozgrywkach wygrali oni 27 z 34 spotkań. Można więc przypuszczać, że siatkarze ZAKSY także i w tym sezonie będą celować w strefę medalową. Czy im to się uda?
Tego nie da się przewidzieć. Niemniej jednak, drużynę z Kędzierzyna – Koźla reprezentować będzie czterech Mistrzów Świata: Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka, Mateusz Bieniek i Paweł Zatorski. Najdłuższym stażem w drużynie wicemistrza Polski może pochwalić się ten ostatni. Bowiem dla libero, nadchodzący sezon będzie już czwartym w barwach ZAKSY. Środkowy, Mateusz Bieniek w ZAKSIE jest od 2016. Natomiast pozostała dwójka (Śliwka i Kaczmarek), debiut w nowym klubie ma dopiero przed sobą.
Na co będzie stać, odmienioną drużynę Trefla Gdańsk?
Trefl Gdańsk miniony sezon zakończył z brązowym medalem mistrzostw kraju i Pucharem Polski. Mimo wielkich sukcesów sportowych, z klubem postanowili rozstać się: Damian Schulz (Asseco Resovia Rzeszów), Mateusz Mika (Asseco Resovia Rzeszów), Wojciech Ferens (AS Cannes), TJ Sanders, Daniel McDonnell (Tourcoing LM) oraz Brad Gunter.
Do ekipy Andrei Anastasiego postanowili dołączyć natomiast: Maciej Muzaj, Marcin Janusz oraz Kewin Sasak, czyli trójka młodych i perspektywicznych polskich siatkarzy. Do Trójmiasta zawitał również Niemiec, Ruben Schott oraz doświadczony serbski przyjmujący, Nikola Mijailović. Na polskie parkiety po rocznej przerwie powraca Miłosz Hebda, który grał w Gdańsku od 2015 do 2017 roku.
Z tych najbardziej doświadczonych zawodników (grających w minionym sezonie) w Treflu Gdańsk zostało dwóch środkowych: Piotr Nowakowski (2 lata gry w Treflu) oraz Wojciech Grzyb. Ten pierwszy zdobył ostatnio złoty medal Mistrzostw Świata, na których to otrzymał również nagrodę indywidualną (najlepszego środkowego turnieju). Natomiast Wojciech Grzyb broni barw gdańskiej drużyny nieco dłużej od Nowakowskiego, bo aż od 2014 roku! Podczas czteroletniego pobytu, siatkarz zdobył cenne doświadczenie, które zaowocowało opaską kapitana Trefla w sezonie 2018/2019.
Jak widać rotacji w składzie gdańskiej ekipy było sporo, a drużynę zasiliło sporo młodych, polskich siatkarzy. A to się ceni! Być może Treflowi nie uda się sięgnąć w tym sezonie po medal, ale kto wie, może za rok, dwa?
Akademicy z Olsztyna byli o krok od medalu mistrzostw kraju…
Jedną z drużyn, które pozytywnie zaskoczyły całe siatkarskie środowisko w minionym roku był Indykpol AZS Olsztyn. Zespół ten fazę zasadniczą mistrzostw kraju zakończył na wysokim piątym miejscu (wyprzedzając chociażby Jastrzębski Węgiel i ONICO Warszawę), ale ostatecznie sezon zakończył na czwartym miejscu. Bowiem w starciu o brąz uległ Treflowi Gdańsk. Sukces porównywalny do tych z początkowych lat 2000 był bardzo zatem blisko, ale ostatecznie się nie udało… Jak będzie tym razem?
Trudno powiedzieć, bo w składzie Akademików zaszły spore zmiany kadrowe. Po sezonie z klubem postanowili się rozstać: Łukasz Makowski, Blake Scheerhoorn, Adrian Buchowski, Thomas Rousseaux, Jakub Kochanowski, Daniel Pliński (zakończył karierę sportową) oraz Kamil Leliwa. Niestety niektórych z tych siatkarzy będzie bardzo, bardzo ciężko zastąpić.
Sytuacji nie poprawia również fakt, iż kontuzjowany jest na chwilę obecną jeden z bardziej doświadczonych i kluczowych zawodników Indykpolu – Robert Andringa, co zważywszy na spore zmiany personalne będzie sporym osłabieniem dla Akademików.
Powrócić na podium
Miniony sezon, siatkarze Jastrzębskiego Węgla zakończyli na piątym miejscu. To niezbyt zadowalający rezultat, zwłaszcza, że rok wcześniej Jastrzębianie świętowali brązowy medal mistrzostw Polski. Czy sukces z 2017 roku uda się powtórzyć pod wodzą nowego trenera, Ferdinando De Giorgiego?
Choć reprezentacja Polski pod wodzą tego włoskiego szkoleniowca nie odniosła większych sukcesów, to nie ulega wątpliwości fakt, iż prowadził on ZAKSĘ do dwukrotnego mistrzostwa kraju (2016, 2017). Czy De Giorgiemu uda się powtórzyć ten wyczyn z Jastrzębskim Węglem? Cóż, zapewne kibice drużyny ze Śląska bardzo by chcieli, ale o to wcale nie będzie łatwo. Dlaczego? Konkurencja nie śpi, ale…
Włodarzom JW udało się pozyskać do składu chociażby Christiana Fromma, Juliena Lyneela oraz dwukrotnego Mistrza Świata, Dawida Konarskiego. Te trzy transfery to spore wzmocnienie dla drużyny. Pytanie tylko, czy wystarczające, by wrócić na podium mistrzostw Polski?
Wypadki przy pracy się zdarzają…
Jeszcze większy spadek notują w ostatnich latach siatkarze Asseco Resovii Rzeszów. Ci jeszcze trzy lata temu świętowali mistrzostwo kraju, ale już w 2014 dali się zdetronizować ZAKSIE. Kolejne dwa sezony były już coraz gorsze, bo podopieczni Andrzeja Kowala zajmowali miejsca po za podium (czwarte i szóste), co jest raczej średnim rezultatem dla ekipy, która aż SIEDMIOKROTNIE w swojej historii sięgała po mistrzowski tytuł…
Receptą na rozwiązanie trudnej sytuacji Resovii, ma być pozyskanie do drużyny kilku znanych siatkarskich nazwisk. Mowa tu min. o: Kawice Shojim, Damianie Schulzu, Davidzie Smith-ie. Po dłuższej przerwie na Podkarpacie powraca Mateusz Mika, Rafał Buszek, czy Rafael Redwitz. Skład Resovii na sezon 2018/2019 jest zatem imponujący, ale czy będzie miał przełożenie na grę na boisku? Czas pokaże…
Gwiazdorska obsada w Szczecinie
Kto by przypuszczał, że dwunasta drużyna z poprzedniego sezonu znajdzie się w gronie faworytów do zdobycia medalu w tegorocznych rozgrywkach? Chyba nikt, a jednak – włodarze szczecińskiego klubu pozyskali do składu: Lukasa Tichacka, Łukasza Żygadło, Nicholas Hoaga, Mateja Kaziyskiego, Nikolaya Pencheva, Simona van de Voorde. Tych nazwisk znawcą siatkówki przedstawiać nie trzeba!
Niewątpliwym wzmocnieniem dla drużyny Michała Gogola będzie również atakujący Bartosz Kurek, który na wrześniowym mundialu zdobył z reprezentacją Polski Mistrzostwo Świata, a także został wybrany MVP turnieju finałowego.
Skład Stoczni Szczecin na papierze wygląda zdumiewająco, ale czy przełoży się to na dobry rezultat w rozgrywkach ligowych? Być może…
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: Informacja własna