Jastrzębski Węgiel wygrywa na inaugurację sezonu!

Sporo emocji przyniosła premierowa odsłona piątkowego meczu w Radomiu. Jednak w dwóch pozostałych setach swoją dominację pokazali jastrzębianie, którzy udanie rozpoczęli kolejny sezon w Plus Lidze. MVP powędrowało natomiast w ręce Lukasa Kampy.

Pierwszy punkt w meczu zdobył dla jastrzębian Dawid Konarski (0:1). Radomianie szybko odpowiedzieli atakiem w linie, ale po serwisie Wojciecha Żalińskiego goście ponownie wyszli na prowadzenie (2:3). Kilka kolejnych akcji okazało się walką punkt za punkt, a nieznaczna przewaga utrzymywała się po stronie podopiecznych Roberta Prygla (6:5). Przyjezdni zdołali doprowadzić do wyrównania (6:6), jednak nie brakowało błędów po obydwu stronach. Więcej pomyłek mieli po swojej stronie siatkarze ze Śląska, którzy w krótkim czasie stracili trzy „oczka” (10:7). W tej sytuacji o czas poprosił Ferdinando De Giorgi.  Po powrocie na boisko goście odrobili straty, a blok na Tomaszu Fornalu dał Jastrzębskiemu Węglowi pierwszą, od dłuższego czasu, przewagę (10:11). W dalszej części premierowej odsłony nadal trwała wyrównana rywalizacja i żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi. Sytuacja zmieniła się dopiero po udanych atakach Grzegorza Kosoka Juliena Lyneela (15:18). W tej sytuacji o przerwę poprosił szkoleniowiec Cerradu Czarnych. Wydawać by się mogło, że w końcówce seta goście kontrolują sytuację. Radomianie zdołali odrobić straty do rywala, blokując Dawida Konarskiego (21:21). W ważnym momencie to właśnie ten zawodnik popisał się asem serwisowym, natomiast zagrywka gospodarzy w siatkę zakończyła premierową odsłonę (23:25).

Tym razem jastrzębianie od początku prezentowali dobrą grę. Radomianie nie byli w stanie poradzić sobie z mocną zagrywką Kosoka, natomiast po nieudanym serwisie Kwasowskiego tracili do rywali już dwa”oczka” (2:4). W chwilę później gospodarze wyrównali stan seta, doprowadzając tym samym do wyrównanej walki. Z kolei blok na Konarskim pozwolił Czarnym „odskoczyć” na dwa punkty (8:6). W tej sytuacji o przerwę szybko poprosił włoski trener Jastrzębskiego Węgla. Po powrocie na boisko ekipa ze Śląska była bliska remisu, ale gospodarze popisali się udaną kontrą (10:8). Goście popełnili błąd dotknięcia siatki i dopiero nieskończony atak Fornala pozwolił im na wyrównanie (11:11). Przez kilka kolejnych akcji trwała walka punkt za punkt. Z czasem jednak jastrzębianie odskoczyli na trzy punkty, ale mieli kłopot z utrzymaniem prowadzenia, dzięki dobrym akcjom radomian (17:18). Po przerwie na prośbę trenera De Giorgiego piłkę ze skrzydła skończył Konarski, a po punktowym bloku na Filipie jastrzębianie zyskali cztery „oczka” przewagi (17:21). Decydujące piłki zdecydowanie należały do przyjezdnych. Nieporozumienie w szeregach Czarnych dało jastrzębianom pierwszą piłkę setową (18:24), ale po długiej wymianie obronili ją gospodarze. Byli jednak bezradni wobec ataku Piotra Haina, który zakończył rywalizację (19:25).

Trzecią partię zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po ataku Dawida Konarskiego mieli dwa punkty w zapasie (2:4). Z akcji na akcję radomianie popełniali coraz więcej błędów, natomiast zespół Jastrzębskiego Węgla już na początku mogli się cieszyć czterema „oczkami” przewagi (2:6). Po przerwie na prośbę Roberta Prygla Wojciech Żaliński nabił piłkę na blok rywala, jednak jego zespół był bezradny wobec ściany postawionej przez rywali (3:8). W dalszej części seta warunki gry nadal dyktowali jastrzębianie. W zespole Czarnych dobrym atakiem popisał się Norbert Huber. Z kolei Tomasz Fornal zdobył punkt, nabijając piłkę na blok rywali (7:12). W dalszej części seta gospodarzom udało się zmniejszyć straty, które po nieporozumieniu w zespole Jastrzębskiego Węgla wynosiły cztery „oczka” (10:14). Po przerwie na prośbę szkoleniowca gości radomianie zepsuli dwie zagrywki, natomiast przyjezdni nie zdołali zatrzymać Michała Filipa (12:16). Tuż przed końcówką doszło do walki punkt za punkt, jednak z każdą akcją sytuacja Czarnych była coraz trudniejsza (13:18). W decydującej części rywalizacji nie do zatrzymania był Dawid Konarski, dobrze prezentował się też Lyneel (16:22). Autowy atak Wojciecha Żalińskiego jastrzębianie mieli pierwszą piłkę meczową (17:24). Radomianie zdołali się jeszcze obronić, ale atak Lyneela zakończył mecz.

Cerrad Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel 0:3

(23:25, 19:25, 20:25)

MVP: Lukas Kampa

 

Cerrad Czarni Radom: Żygałow, Vincić, Pajenk, Huber, Żaliński, Fornal, Ruciak (libero) oraz Kwasowski, Filip, Giger

Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Kosok, Hain, Fromm, Lyneel, Popiwczak (libero) oraz Rusek

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna