Jutro, o godz. 18:00 w gdańskiej Ergo Arenie, tamtejsza drużyna Trefla podejmie PGE Skrę Bełchatów. Stawką spotkania nie będą jednak ligowe punkty, a Superpuchar Polski.
Superpuchar mężczyzn rozgrywany jest niemal nieprzerwanie od 2012 roku. Każdorazowo spotkanie rozgrywane jest pomiędzy zdobywcą Pucharu Polski, a mistrzem kraju. Dlatego dotychczas udział w Superpucharze wzięły tylko cztery ekipy z czołówki Plusligi tj.: PGE Skra, Asseco Resovia Rzeszów, ZAKSA oraz Trefl Gdańsk.
W 2012 roku o trofeum walczyła Resovia ze Skrą. Spotkanie rozegrane w częstochowskiej hali zakończyło się w trzech setach na korzyść Bełchatowian. Warto podkreślić, że wówczas w składzie PGE Skry grali min. Daniel Pliński, Michał Winiarski, Paweł Zatorski, Aleksander Atanasijević, Michał Bąkiewicz i oczywiście Mariusz Wlazły (wybrany MVP turnieju – przyp. red.).
Rok później, Superpuchar zawitał do Poznania. W meczu ponownie wystąpili Rzeszowianie – mistrzowie kraju w sezonie 2011/2012 oraz 2012/2013, jak również ZAKSA – zdobywca Pucharu Polski z 2013 roku. Tym razem sportowych emocji nie zabrakło! Siatkarze z Podkarpacia prowadzili w meczu już 2:1, ale nie potrafili postawić przysłowiowej kropki nad i, co skutecznie wykorzystali Kędzierzynianie doprowadzając do tie-breaka. Piątą decydująca partia była bardzo wyrównana, ale w końcówce minimalnie lepsi byli Resoviacy i to oni triumfowali w całym meczu 3:2.

W 2014 roku impreza ponownie odbyła się w Poznaniu. Jednak udział w niej wzięła tym razem PGE Skra, która w sezonie 2013/2014 zdetronizowała Resovię w finale mistrzostw kraju. Jej rywalem była ZAKSA, która podobnie jak w 2013 tak i w 2014 sięgnęła po Puchar Polski. Spotkanie pomiędzy tymi dwoma drużynami było bardzo wyrównane (dwa sety zakończyły się grą na przewagi!), ale w końcówkach lepsi okazali się Bełchatowianie, dzięki czemu wygrali oni w czterech setach.

Kolejną edycją Superpucharu rozegrano znowu w poznańskiej Hali Arena. Uczestnikami meczu była wówczas Asseco Resovia Rzeszów oraz Lotos Tref Gdańsk (obecnie Trefl Gdańsk – przyp. red.). Spotkanie od prowadzenie 2:0 rozpoczęli podopieczni Andrei Anastasiego, ale przegrali oni kolejne dwie partie w końcówkach i o zwycięstwie musiał rozstrzygnąć tie-break. Piąty set był bardzo wyrównany, ale w pewnym momencie na prowadzenie wysunęli się Gdańszczanie i nie oddali go już do końca.

Piąty Superpuchar został przeniesiony z 2016 na 2017 rok. W hali Energia w Bełchatowie, tamtejsza PGE Skra zmierzyła się z ZAKSĄ. Kędzierzynianie nie zdołali zrewanżować się rywalom za porażkę w 2014, a w dodatku spotkanie zakończyło się identycznym wynikiem, co przed czterema laty, czyli 3:1 dla gospodarzy.

W tym roku w meczu o Superpuchar Polski zobaczymy drużynę Trefla Gdańsk oraz PGE Skrę. Dla podopiecznych Andrei Anastasiego będzie to szansa na zdobycie drugiego w historii tego rodzaju trofeum. Dodatkową motywacją będzie fakt, iż Gdańszczanie zagrają przed własną publicznością.
Natomiast PGE Skra zagra w finale tej imprezy po raz czwarty. To imponujący wynik biorąc pod uwagę fakt, iż do tej pory Bełchatowianie ilekroć grali w Superpucharze Polski, to zawsze udawało im się go wygrać. A jak będzie tym razem? Trudno przewidzieć, bo skład obu drużyn mocno się pozmieniał. Jednak siatkarskich emocji nie powinno zabraknąć, o czym przekonały nas zespoły w niedzielę, gdy mierzyły się o ligowe punkty. Przypomnijmy, że wówczas w Bełchatowie zwycięstwo 3:2 odnieśli podopieczni Roberto Piazzy. Życzymy sobie powtórki tego wyniku w środowym mecz o Superpuchar!
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: Informacja własna / fot. Plusliga.pl