Zespół Jastrzębskiego Węgla od początku narzucił swój rytm gry. Mimo chwilowych przestojów i kilku błędów własnych podopieczni Ferdinando De Giorgiego w dobrym stylu wygrali z brązowym medalistą ubiegłego sezonu – Treflem Gdańsk.
Początek spotkania należał do zawodników Jastrzębskiego Węgla, bowiem po ataku Dawida Konarskiego prowadzili już dwoma punktami (2:0). Pierwszy punkt po stronie Trefla zdobył z kolei Maciej Muzaj, jednak jego nieudana zagrywka pozwoliła gospodarzom na utrzymanie prowadzenia (4:2). Również kolejne akcje należały do ekipy ze Śląska, co zmusiło Andreę Anastasiego do wykorzystania przerwy (6:2). W dalszej części seta warunki gry również dyktowali gospodarze. Po kolejnym ataku Konarskiego jastrzębianie mieli już siedem punktów w zapasie, a ich serię przerwał autowy atak Christiana Fromma (10:4). Z czasem gdańszczanie zmniejszyli straty do dwóch „oczek” (12:10), jednak byli bezradni wobec udanej akcji Konarskiego. Z czasem doszło do walki punkt za punkt, ale to zespół prowadzony przez Ferdinando De Giorgiego utrzymywał kilkupunktowe prowadzenie. Tuż przed decydującą częścią seta gdańszczanie byli bliscy remisu, jednak dwie nieudane zagrywki i atak Dawida Konarskiego postawił ich w trudnej sytuacji (21:18). Już w chwilę później gospodarze popisali się udanym blokiem. Piotr Nowakowski zapisał na swoim koncie udaną zagrywkę, co zmusiło do wykorzystania przerwy trenera gospodarzy (23:21). Po powrocie na boisko goście zbliżyli się do jastrzębian na jednio „oczko” i dopiero atak Juliena Lyneela przyniósł im piłkę setową (24:22). Z kolei Grzegorz Kosok zakończył premierową odsłonę.
Tym razem od początku wynik był bliski remisowi, a po ataku z prawego skrzydła to goście objęli prowadzenie (2:3). Kilka kolejnych akcji również wygrali goście, utrzymując tym samym prowadzenie (4:6). Po ataku Piotra Haina gospodarze zdołali doprowadzić do remisu, natomiast już w chwilę później błąd rywala dał im niewielkie prowadzenie (7:6). W dalszej części seta jastrzębianie zyskali dwupunktową przewagę i przez jakiś czas to goście starali się wyrównać stan rywalizacji. Zawodnicy Trefla kilkukrotnie byli bliscy remisu, jednak trudno było zatrzymać Dawida Konarskiego (15:12). Autowy atak Macieja Muzaja pozwolił gospodarzom na powrót do wysokiego prowadzenia, natomiast Andrea Anastasi wykorzystał już drugą przerwę (18:13). Z kolei po powrocie na boisko udanym atakiem popisał się Christian Fromm. Gdańszczanie odpowiedzieli atakiem Rubena Schotta ze skrzydła, jednak ich sytuacja w tym secie była już bardzo trudna (21:14). Julien Lyneel dał gospodarzom piłkę setową, natomiast rywalizację zakończył Christian Fromm.
Po krótkiej przerwie wynik otworzyli zawodnicy Trefla (0:1). Jastrzębianie szybko wyrównali wynik i po ataku Dawida Konarskiego mogli się cieszyć prowadzeniem (1:2). Kolejne akcje okazały się walką punkt za punkt, ale to jastrzębianie utrzymywali prowadzenie (6:5). W dalszej części gry jastrzębianie kontrolowali sytuację, natomiast zespołowi z Gdańska udało się zmniejszyć straty do jednego „oczka” (9:8). Kilka kolejnych akcji skończyło się punktami jastrzębian, bowiem dali znać o sobie Grzegorz Kosok i Julien Lyneel (13:9). Maciej Muzaj popisał się zagrywką, która pozwoliła jego drużynie na atak. Gdańszczanie byli jednak bezradni wobec kolejnego ataku Lyneela (14:12), popełnili również błąd w polu serwisowym. Końcówka seta zdecydowanie należała do zawodników Jastrzębskiego Węgla. Po kolejnym ataku Dawida Konarskiego i Juliena Lyneela gospodarze mieli piłkę meczową (24:16). Spotkanie zakończyło się natomiast atak Francuza.
Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk
(25:22, 25:16,
MVP: Dawid Konarski
Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Kosok, Hain, Lyneel, Fromm, Popiwczak (libero) oraz Rusek, Bucki
Trefl Gdańsk: Muzaj, Janusz, Nowakowski, Niemiec, Schott, Mijailović, Olenderek (libero) oraz Kozłowski, Jakubiszak
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna