ONICO Warszawa nie najlepiej rozpoczęła wyjazdowe spotkanie z MKS-em Będzin. Jednak w drugim secie, wszystko wróciło już do normy i stołeczni siatkarze w pełni kontrolowali przebieg gry. Do czwartego zwycięstwa w sezonie poprowadził ich Rafael Araujo.
Spotkanie od asa serwisowego rozpoczął Graham Vigrass (0:2). Przez ręce rywali na lewym skrzydle przedarł się Piotr Łukasik, a kolejne dwa oczka z prawego dorzucił Rafael Araujo (2:6). Atak po prostej skończył Lincoln Williams, ale stołeczni siatkarze uruchomili blok (4:8). Gdy kolejnymi dobrymi zagraniami popisał się duet Łukasik – Araujo, o pierwszy czas dla swojej drużyny poprosił szkoleniowiec MKS-u (6:11). Po przerwie, blok rywali ominął dwukrotnie Mateusz Kowalski (8:12). Sprytna kiwka i mocniejsze uderzenie Lincolna Williamsa sprawiły, że Będzinianie zdołali zminimalizować straty do trzech oczek (10:13). Przy zagrywce Andrzeja Wrony, Stołeczni zdołali jednak bardzo szybko odbudować swoją przewagę (11:16). Po drugim time-oucie na żądanie Gido Vermeulena, krótką za plecami popisał się Artur Ratajczak (14:17). W przyjęciu został po celowany Piotr Łukasik i gospodarze zdobyli punkt kontaktowy (16:17). Stephane’a Antigi, poprosił dwukrotnie o czas dla swojej drużyny, ale w międzyczasie to MKS zdołał wysunąć się na prowadzenie (18:17). Przez dłuższą chwilę, gospodarze dysponowali minimalnym buforem bezpieczeństwa (21:19). W końcówce swojej akcji nie zdołał skończyć Rafael Araujo, a także Bartosz Kwolek (24:21). Nie pomylił się za to Jan Fornal i premierowa odsłona meczu padła łupem miejscowych (25:22).
Dłuższa wymiana, zakończyła się skutecznym atakiem ze środka Mateusza Kowalskiego (1:0). Piłkę w siatkę posłał Artur Ratajczak i to goście zaczęli przejmować inicjatywę na boisku (1:3). Stołeczni siatkarze popełnili jednak błąd przełożenia dłoni. W kolejnej akcji as serwisowy dołożył Lincoln Williams i na tablicy wyników pojawił się pierwszy remis (3:3). Gdy na zagrywce zameldował się Rafael Araujo, warszawska ekipa zanotowała serię (3:6). Kilka chwil później, punkt bezpośrednio dołożył Andrzej Wrona, więc o pierwszy czas dla swoich podopiecznych poprosił Gido Vermeulen (5:9). Przerwa na żądanie gospodarzy, nie wybiła jednak rywali z dobrego rytmu (5:11). Przejście Będzinianie zrobili dopiero po kiwce Łukasza Kozuba. Dalsza część seta była już mniej wyrównana, bo choć punkt zdobywała raz jedna, raz druga drużyna – to i tak na prowadzeniu utrzymywali się zawodniczy ONICO Warszawy (8:14). Drugi set zakończył się blokiem stołecznej ekipy (17:25).
Na początku trzeciej partii, gospodarze popsuli swoje pierwsze dwa serwisy, ale rywale także pomylili się w tym elemencie (2:3). Na prawym skrzydle zapunktował atakiem i blokiem Rafael Araujo (3:5). Kilka chwil później akcję rywali na środku zatrzymał Andrzej Wrona (5:8). Gdy środkowy stołecznej ekipy zameldował się w polu serwisowym, goście zwiększyli swoją przewagę do pięciu oczek (6:11). Od tego momentu Warszawianie dominowali na boisku – powiększając swój punktowy dorobek z każdą kolejną rozegraną akcją (9:17). W drugiej części seta, Będzinianie zanotowali serię dobrych zagrań przy własnej zagrywce, przez co zbliżyli się oni do przyjezdnych (13:17). W końcówce, skutecznym atakiem popisał się Andrzej Wrona, a także Bartosz Kwolek i ONICO wróciło na zwycięskie tory (15:21). W dodatku gospodarze zaczęli popełniać proste błędy własne i to właśnie one, uniemożliwiły im dogonienie rywala (17:25).
Kolejnym skutecznym zagraniem na skrzydle popisał się Rafael Araujo (0:2). Kilka chwil później, na środku siatki zapunktował Andrzej Wrona (2:4). Siatkarzom MKS-u udało się jednak zablokować Piotra Łukasika i na tablicy wyników pojawił się remis (4:4). Skuteczne zagranie Jake’a Langloisa z szóstej strefy i atak na pojedynczym bloku Lincolna Williamsa, sprawiły, że w pewnym momencie to gospodarze byli już na prowadzeniu (8:5). Stołeczni siatkarze przy własnej zagrywce zdołali jednak w mgnieniu oka doprowadzić do kolejnego wyrównania (8:8). Od tego momentu gra zaczęła toczyć się punkt za punkt (10:11). Sytuacja uległa zmianie dopiero, gdy w polu serwisowym zameldował się Bartosz Kwolek. Reprezentant Polski popisał się serią nieprzyjemnych zagrywek, z przyjęciem których nie najlepiej radzili sobie siatkarze MKS-u (10:15). W końcówce gospodarzom udało się zminimalizować straty do jednego oczka (15:16), ale przez serię błędów własnych, rywale dość szybko zdołali odzyskać kilka punktów przewagi (18:22). A tej nie oddali już do samego końca meczu (20:25).
MKS Będzin – ONICO Warszawa 1:3
(25:22, 17:25, 17:25, 20:25)
MVP: Rafael Araujo
MKS Będzin: Kozub, Ratajczak, Kowalski, Peszko, Williams, Buchowski, Potera (libero) oraz T. Kowalski, Faryna, Langlois
ONICO Warszawa: Kwolek, Brizard, Łukasik, Wrona, Vigrass, Araujo, Wojtaszek (libero) oraz Wiese, Nowakowski
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: Informacja własna / fot. Plusliga.pl