Podział punktów w Jastrzębiu – Zdroju

Sporo emocji przyniosło spotkanie Jastrzębskiego Węgla przeciwko ekipie ze Stolicy. Po meczu pełnym spornych sytuacji lepsi okazali się podopieczni Stephane’a Antigi, którzy wywieźli ze Śląska dwa punkty.

Pierwszy punkt w meczu zdobyli warszawiacy, jednak nieudany serwis Bartosza Kwolka doprowadził do remisu (1:1). Kilka kolejnych akcji należało już do gości i dopiero punktowy blok Grzegorza Kosoka pozwolił na przerwanie serii przyjezdnych (2:4). Jastrzębianie mieli szanse na odrobienie strat, jednak dwa bloki na niemieckim przyjmującym dały drużynie Onico już cztery „oczka” przewagi (4:8). Sytuacja zmieniła się po asie serwisowym gospodarzy i punktowym bloku (7:8). W tej sytuacji o czas poprosił Stephane Antiga. Po powrocie goście znów „odskoczyli” Jastrzębskiemu Węglowi, jednak dzięki udanemu atakowi Dawida Konarskiego na tablicy wyników ponownie wyświetlił się remis (13:13). Wówczas szkoleniowiec gości poprosił o weryfikację, która pokazała wyraźny błąd przejścia linii środkowej przez Lukasa Kampę (12:14). W dalszej części seta gra gospodarzy wyglądała lepiej, niż na początku, a straty do rywala wynosiły zaledwie jeden punkt (16:17). W ważnym momencie przyjezdni znów odskoczyli gospodarzom. Jednak w decydującej części seta jastrzębianie zaprezentowali kilka dobrych akcji i obronili dwie piłki setowe. Ostatecznie premierowa odsłona padła łupem warszawiaków i zakończyła się wynikiem 22:25.

Od początku drugiej odsłony warunki gry dyktowali zawodnicy Onico, którzy serwisie Kwolka mieli w zapasie już trzy punkty (0:3). Z kolei jastrzębianie swój pierwszy punkt zdobyli po ataku Juliena Lyneela, który już w chwilę później zakończył długą wymianę (2:3). Kilka kolejnych akcji zakończyło się punktami Onico, a jastrzębianie mieli spore kłopoty ze zmniejszeniem strat. Ponadto nieudana zagrywka Piotra Haina dała przyjezdnym już czteropunktową przewagę (7:11). Dopiero ataki Konarskiego i Lyneela pozwoliły jastrzębianom na zmniejszenie strat do jednego „oczka” (11:12). Kolejne akcje umożliwiły gościom powrót do wysokiego prowadzenia, co zmusiło trenera gospodarzy do zmiany na pozycji atakującego (11:15). W chwilę później atak skończył Grzegorz Kosok, jednak było to zbyt mało, żeby dogonić dobrze dysponowanych warszawiaków. Ekipa Stephane’a Antigi dyktowała warunki gry również w końcówce. Mimo kilku udanych akcji jastrzębian, to ekipa ze Stolicy wygrała drugą odsłonę.

Po krótkiej przerwie grę lepiej rozpoczęli jastrzębianie, którzy po błędzie rywala prowadzili 2:0. Warszawiacy wygrali jednak kolejne akcje, co doprowadziło do wyrównania wyniku (2:2). Dalsza część trzeciej odsłony okazała się natomiast walką punkt za punkt, a nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie gospodarzy i wzrosło po udanym ataku Hidalgo Olivy (6:4). Z czasem gra Jastrzębskiego Węgla wyglądała coraz lepiej. Z kolei goście popełnili kilka błędów. Jednak dwie udane akcje pozwoliły im na zmniejszenie strat (10:8). W następnym fragmencie tego seta doszło do walki punkt za punkt. Jastrzębianie sprawiali rywalom coraz więcej kłopotów i regularnie powiększali swoje prowadzenie (16:11). Po przerwie na prośbę Stephane’a Antigi punkt dla Onico zdobył Bartosz Kwolek. Jednak w najważniejszym momencie seta goście byli już w trudnej sytuacji. Pojedynczy blok Jakuba Buckiego dał jastrzębianom już 22 punkt (22:15). Mimo błędów popełnionych w końcówce jastrzębianie zdołali wygrać i przedłużyć rywalizację.

Także na początku czwartego seta jastrzębianie pokazali dobrą siatkówkę, zyskując prowadzenie (2:0). Warszawiacy otworzyli natomiast wynik, wykorzystując błąd rywala. Goście byli bezradni wobec podwójnego bloku jastrzębian oraz punktowej zagrywki Juliena Lyneela (5:1). W tej sytuacji o czas poprosił trener Onico. Nie wytrąciło to z równowagi gospodarzy, bowiem po wznowieniu atakiem z piłki przechodzącej popisał się Grzegorz Kosok, natomiast Lyneel zapisał na swoim koncie kolejną punktową zagrywkę (7:1). W dalszej części tej odsłony jastrzębianie popełnili kilka błędów, co dało punkty zespołowi Onico (9:5). Warszawianie zdobyli co prawda punkt po ataku Kwolka, jednak byli bezradni wobec kolejnej zagrywki francuskiego przyjmującego (13:6). W dalszej części seta gra nieco się wyrównała, a gościom udało się zmniejszyć straty. Tym razem w ważnym momencie jastrzębianie wykorzystali swoje szanse, wracając tym samym do wysokiej przewagi (19:14). Również w końcówce jastrzębianie dyktowali warunki. As serwisowy Jakuba Buckiego przyniósł jastrzębianom już 21 punkt, natomiast goście odpowiedzieli udanym blokiem (21:16). W końcówce seta goście jeszcze się bronili, ale ich autowa zagrywka dała jastrzębianom piłkę setową (24:20). Set zakończył się błędem gości, natomiast jastrzębianie wyrównali stan spotkania.

Wynik decydującej odsłony otworzył Andrzej Wrona (0:1). Jastrzębianie szybko doprowadzili do remisu, a już w kolejnych akcjach doszło do zablokowania Juliena Lyneela (1:3). Również w dalszej części seta goście zdołali utrzymać prowadzenie. Jastrzębianie natomiast zmniejszyli straty po kolejnym ataku Jakuba Buckiego (5:6). Z kolei tuż przed zmianą stron znów dał znać o sobie Julien Lyneel. Krótka przerwa nie wytrąciła gości z uderzenia, bowiem zdołali skończyć atak i utrzymać przewagę (6:9). Z akcji na akcję gra przyjezdnych wyglądała coraz lepiej, natomiast gospodarze mieli problem ze zdobyciem punktów, Po bloku na Jakubie Buckim ich sytuacja była już bardzo trudna (7:12). Po przerwie na prośbę trenera jastrzębianie starali się zmniejszyć straty, jednak było to zbyt mało, żeby doprowadzić do remisu (11:15).

Jastrzębski Węgiel – Onico Warszawa 2:3

(22:25, 18:25, 25:19, 25:20, 11:15)

MVP: Bartosz Kwolek

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja włąsna