Dobre spotkanie rozegrali siatkarze Jastrzębskiego Węgla w ramach siatkarskich Derbów Śląska. Po trzysetowym pojedynku podopieczni Roberto Santilliego pokonali GKS Katowice i awansowali na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Dawida Konarskiego.
Początek spotkania okazał się walką punkt za punkt, jednak po autowym ataku Dawida Konarskiego na prowadzenie wyszli goście (1:2). Jastrzębianie doprowadzili do remisu dzięki potrójnemu blokowi (3:3), a po błędzie gości wyszli na prowadzenie (4:3). Kolejne akcje należały do gospodarzy, bowiem udany „pajp” Juliena Lyneela dał im już trzy punkty przewagi (7:4). Tym razem jednak katowiczanie popisali się najpierw udanym blokiem, a później atakiem, zmniejszając tym samym straty do jednego „oczka” (9:8). Rywalizacja w dalszej części seta nadal była wyrównana, a gospodarze utrzymywali przewagę nad rywalem. Po przerwie na prośbę Piotra Gruszkizespół GKS-u ponownie zmniejszył straty, jednak autowa zagrywka Thomasa Roseaux i atak Juliena Lyneela pozwoliły jastrzębianom na powrót do wysokiego prowadzenia (17:13). W końcówce seta gra znów się wyrównała, a katowiczanie starali się zmniejszyć straty. Podopieczni Piotra Gruszki zdobyli punkt po ataku Bartosza Krzyśka, jednak punktowy blok Konarskiego i jego atak zakończyły premierową odsłonę (25:18).
Na początku drugiego seta również było widać walkę punkt za punkt, jednak nieduże prowadzenie utrzymywało się po stronie Jastrzębskiego Węgla (3:2). Kilka kolejnych akcji także należało do gospodarzy, bowiem punktowymi atakami popisali się Konarski i Gunia (7:3). Taka sytuacja zmusiła Piotra Gruszkę do wykorzystania przerwy. Po powrocie na boisko punkt zdobył zespół GKS-u, jednak zepsuty serwis po ich stronie i nieporozumienie dały jastrzębianom już pięciopunktowe prowadzenie (10:5). Kolejna część rywalizacji znów okazała się walką punkt za punkt i mimo, że to goście popełniali więcej błędów, starali się gonić rywala. Nie było to jednak łatwe, gdyż znów dał znać o sobie Julien Lyneel, który popisał się udanym atakiem (16:12). Pod koniec seta goście kilkukrotnie zmniejszali stratę do rywala. Jednak w decydującym momencie punktowym atakiem popisał się Grzegorz Kosok, natomiast Lukas Kampa zakończył seta asem serwisowym (25:20).
Na początku tego seta Lukas Kampa zaskoczył rywali, kiwając z drugiej piłki (1:1). Z kolei as serwisowy rozgrywającego i blok gospodarzy pozwoliły na powiększenie przewagi (3:1). Kolejne akcje należały do gości, którym udało się wyrównać wynik i objąć prowadzenie (4:6). Sytuacja zmusiła Roberto Santilliego do wykorzystania czasu. Po powrocie na boisko udanym atakiem popisał się Hidalgo Oliva. Z kolei błąd GKS-u spowodował wyrównanie wyniku (7:7). W dalszej części seta po raz kolejny doszło do walki punkt za punkt. Wynik przez dłuższy czas był bliski remisowi, a nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie Jastrzębskiego Węgla. Gospodarze zdołali powiększyć przewagę po asie serwisowym Grzegorza Kosoka i ataku Dawida Konarskiego (15:13). W chwilę później dwa błędy popełnił Karol Butryn, co zmusiło szkoleniowca GKS-u to wykorzystania przerwy. Po jej zakończeniu punkt dla katowiczan zdobył Rousseux, a atak z prawej strony pozwolił na zmniejszenie strat (17:16). Pod koniec tego seta dał znać o sobie Hidalgo Oliva, który popisał się asem serwisowym. Również atak Grzegorza Kosoka stawiał katowiczan w trudnej sytuacji (22:19). Przyjezdni podejmowali jeszcze walkę, ale było to zbyt mało na dobrze dysponowanych jastrzębian, którzy zakończyli rywalizację punktowym blokiem (25:20).
Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 3:0
(25:18, 25:20, 25:20)
MVP: Dawid Konarski
Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Kosok, Gunia, Lyneel, Fromm, Popiwczak (libero) oraz Rusek, Oliva
GKS Katowice: Butryn, Komenda, Krulicki, Kohut, Sobański, Rousseaux, Mariański (libero) oraz Fijałek, Krzysiek, Sobala, Woch, Depowski
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja włąsna