Sobotnie popołudnie w Jastrzębiu – Zdroju upłynęło pod znakiem jednostronnego widowiska. Zespół prowadzony przez Roberto Santilliego wygrał w trzech setach z GKS-em Katowice, kończąc tym samym pierwszą rundę na ligowym podium.
– Mamy bardzo dobry blok i o wiele łatwiej grało nam się w kontrataku. Trzeba jednak kontynuacji, żeby to było bardziej regularne, niż aktualnie. – mówił po spotkaniu Dawid Konarski, atakujący jastrzębian.
Atakujący zespołu gospodarzy został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Zawodnik mógł pochwalić się zdobyciem 18 punktów i 60% skutecznością w ataku. – Myślę, że w naszej drużynie każdy chłopak jest potrzebny. Musimy wszyscy grać jako czternastka, bo sezon jest długi i ciężki. Różne sytuacje wynikają na boisku. Jeśli jest potrzebna zmiana, to zawsze ten kolega musi wejść i być gotowy. Nie ma tutaj mowy, że będzie grała jedna szóstka czy siódemka, a reszta będzie się opalać i potem wygramy wszystko śpiewająco. – dodał zawodnik, podkreślając, jak ważna jest gra całym składem.
Zespół Jastrzębskiego Węgla czeka w tym roku jeszcze jedno ważne spotkanie. Podopieczni Roberto Santilliego przed własną publicznością zmierzą się z Cerradem Czarbymi Radom. Przypomnijmy, że na rozpoczęcie sezonu pod wodzą Ferdinando De Giorgiego ekipa ze Śląska wygrała bez straty seta”
– Mamy w tym roku jeszcze jeden, bardzo ważny mecz. Przyjeżdża tutaj Radom, więc mam nadzieję, że zagramy kolejne dobre spotkanie, żeby ten rok zakończyć zwycięstwem. Jeśli chodzi o święta, to mamy nieco ponad jeden dzień wolnego, więc niezbyt dużo. Przez tą kolejkę 29 grudnia nie możemy sobie pozwolić na to, żeby przyjechać dzień wcześniej, skrzyknąć i zagrać mecz.
Pojedziemy do swoich rodzin, żeby podzielić się opłatkiem, pośpiewać kolędy. Na pewno naładuje nas to pozytywną energią i mam nadzieję, że później nie będziemy się już zatrzymywać. – zakończył Mistrz Świata z Turynu.
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna