Jesteście ciekawi jak Święta Bożego Narodzenia obchodzi się w Brazylii, w kraju potrójnego Mistrza Świata i potrójnego Mistrza Olimpijskiego? Jeżeli tak, to zachęcamy do lektury rozmowy Raphaelem Margarido, kapitanem Chemika Bydgoszcz.
Agnieszka Samojedna: Czym są dla ciebie Święta Bożego Narodzenia?
Raphael Margarido: Dla mnie to czas, by pójść do kościoła i się pomodlić. Świętujemy narodziny Jezusa, ale teraz z roku na rok ludzie zatracają to uczucie.
Dodałabym również, że to czas na głębszą refleksję. Bardzo często żyjemy w pośpiechu, koncentrując się na tym „co musimy zrobić” i właściwie nie mamy czasu dla samych siebie. Uważam, że święta to idealny moment, by zwolnić, porzucić codzienne sprawy i pomyśleć o życiu i wierze. Co o tym sądzisz?
Masz rację. Zgadzam się z tym co powiedziałaś.
Większość roku spędzasz z dala od swojej rodziny. To część twojej pracy, oczywiście, ale tęsknota za domem podczas Świąt Bożego Narodzenia jest pewnie największa, zgodzisz się?
Brakuje mi mojej rodziny bardziej, ponieważ w Brazylii jest teraz zupełnie inaczej niż tutaj. Jest lato i od 24 do 25 grudnia chodzimy całą rodziną do kościoła.
Kilka dni po świętach gracie kolejny ligowy mecz, więc nie masz możliwości odwiedzić swoich bliskich. Zatem jak zamierzasz spędzić tegoroczne święta?
Idę do Tomka, naszego drużynowego fizjoterapeuty. Zaprosił mnie do swojego domu na święta, ponieważ jestem w Bydgoszczy sam. Jestem mu bardzo wdzięczny za zaproszenie.
Jestem bardzo ciekawa jak wy, Brazylijczycy świętujecie dzień narodzin Jezusa? Powiedziałeś już o chodzeniu do kościoła, ale macie jeszcze jakieś inne świąteczne tradycje? Na przykład, my w Polsce śpiewamy kolędy i mamy uroczystą rodzinną kolację „wigilię” w przeddzień Bożego Narodzenia. A jak to jest w Brazylii – podobnie, czy zupełnie inaczej?
W Brazylii również siadamy do wspólnego posiłku całą rodziną, ale nasze jedzenie jest inne. Jemy indyka i inne rodzaje mięsa. Wymieniamy się również prezentami.
Zauważyłeś wcześniej jeszcze jedną różnicę – pogodę. Przykładowo w Porto Alegre (w mieście, w którym się urodziłeś) jest obecnie ok. 29°C, natomiast w Bydgoszczy zaledwie 5°C. To spora różnica temperatur! Jak sobie z tym radzisz?
Nie jest łatwo, ponieważ to dla mnie duża zmiana. Staram się jednak koncentrować na siatkówce, by zapomnieć o Brazylii. Nie jest lekko, ale dla mnie to jedyny sposób, by się nie smucić.
Za parę dni będziemy świętować Nowy Rok. Ten mijający był dla ciebie udany pod względem sportowym, bo z SL Benificą zdobyłeś Mistrzostwo Portugalii, a pierwszą część sezonu w Pluslidze kończysz z Chemikiem na ósmym miejscu (z pięcioma zwycięstwami i siedmioma porażkami na koncie). Czujesz satysfakcję?
Bardzo się cieszę z naszej gry w tym sezonie. Przed startem rozgrywek, wszyscy mówili, że spadniemy, a my kończymy pierwszą rundę na ósmym miejscu! Jednakże musimy dalej ciężko pracować, ponieważ bardzo chcemy podobnie grać w drugiej części sezonu, a jak wiadomo, ta będzie zdecydowanie mocniejsza i trudniejsza!
Przed wami jeszcze jeden mecz do rozegrania w tym roku kalendarzowym, z PGE Skrą. Wygraliście z nią na początku sezonu, ale grając na wyjeździe nie będzie wcale łatwo o powtórkę tego wyniku. Jeżeli jednak się uda, to będzie to dla was chyba najlepsze zakończenie roku?
Musimy myśleć o zagraniu naszego maksa, bez którego będzie trudno o zwycięstwo. Jeżeli jednak zagramy naszą najlepszą siatkówkę i oni oddadzą nam kilka punktów po własnych błędach, to mamy szansę wygrać. Będzie o to oczywiście bardzo ciężko, ale musimy wierzyć, że jesteśmy w stanie tego dokonać.
Rozmawiała Agnieszka Samojedna.
Źródło: Informacja własna