Reto Giger: Pojawiło się za dużo błędów w zagrywce

Mimo przegranej Cerradu Czarnych Radom w sobotnim meczu 0:3, wywiadu zgodził się nam udzielić rozgrywający radomskiego klubu, Reto Giger dla którego obecny sezon jest debiutem na plusligowych parkietach.

Joanna Owczarek: Jak czujesz się w Polsce? Co sądzisz o atmosferze panującej tutaj?

Reto Giger: Czuję się bardzo dobrze! Dzisiaj była wspaniała atmosfera, hala była pełna. W porównaniu do Szwajcarii było więcej kibiców, więcej tej atmosfery. Uważam, że jest to idealne do grania.

Co Cię zaskoczyło w Polsce?

Co jest dobre, to infrastruktura, ale tym nie byłem zbytnio zaskoczony. Dzięki temu mamy naprawdę dobre miejsce do trenowania, co dla mnie jako zawodnika jest wręcz perfekcyjne.

Porównując ligę polską i ligę szwajcarską, jakie są największe różnice między nimi?

Wszystko jest większe, więcej kibiców, więcej widzów. Tu jest wszystko bardziej profesjonalne. W Szwajcarii na przykład było inne podejście do treningu – mieliśmy zajęcia bez fizjoterapeuty. Także poziom w polskiej lidze jest dużo lepszy i dla mnie, jako zawodnika, jest to naprawdę świetne.

Przejdźmy teraz do spotkania w Warszawie.  Co się stało podczas końcówki pierwszego seta? Graliście bardzo dobrze, a potem…

Graliśmy razem bardzo dobrze, a potem pojawiły się dwa-trzy błędy, na które nie powinniśmy sobie pozwolić z Onico Warszawą i potem uciekł nam wynik. Wiedzieliśmy, że musimy zagrać lepiej, aby przywieźć te punkty do domu, bo kiedy wygramy tego pierwszego seta to mecz się dla nas rozpoczyna.

A drugi set? Był niezły, można powiedzieć dobry do stanu, kiedy było 8:5 dla Onico.

Mimo iż przytrafiło nam się za dużo błędów, które nie powinny się przytrafić to zaczęliśmy przegrywać i… szkoda…

Przypuszczam, że o trzeciej partii chciałbyś zapomnieć…

Ostatni set graliśmy z Wojtkiem (Żalińskim – przyp. red.), który później doznał kontuzji stopy. Potem pojawiło za dużo błędów w zagrywce i ponownie uciekł nam wynik.

Uważam, że kluby kibica są bardzo ważne w siatkówce i mam nadzieję, że się ze mną zgodzisz. Dzisiaj można powiedzieć, że Wasz klub kibica był głośniejszy i bardziej was dopingował niż klub kibica Onico Warszawy dopingował swoich zawodników.

Dokładnie, mamy najlepszych kibiców w lidze, zawsze są z nami, niosą ze sobą dobrą atmosferę. Tak samo na przykład w Szwajcarii, tam też były duże fankluby, które tworzyły wspaniałą atmosferę. Dla mnie jest to niesamowite doświadczenie. Czuję się świetnie, kiedy śpiewają swoje przyśpiewki. Kibice dają nam to, co chcą (swój doping), a my dajemy im to czego my chcemy(dobrą grę).

I ostatnie pytanie. Czy mógłbyś wyciągnąć jakieś wnioski po tym spotkaniu?

Jest wiele małych elementów, które musimy przeanalizować, wiele rzeczy, które musimy dopracować i poprawić. Ale cały czas ciężko pracujemy i ten tydzień na pewno będziemy ciężko trenować.

Rozmawiała Joanna Owczarek.

Źródło: Informacja własna