Spotkanie pomiędzy AZS-em Olsztyn a Treflem Gdańsk zapewniło siatkarskim kibicom sporo emocji. Co tu dużo mówić, pięć setów świadczy o tym, że zarówno dla jednej, jak i drugiej drużyny było ono trudne i wymagające. ostatecznie to goście wyszli z tego starcia obronną ręką wygrywając je 2:3. Nagrodę MVP otrzymał zaś Piotr Nowakowski.
Całe spotkanie rozpoczęło się od skutecznego ataku z drugiej linii w wykonaniu Andringi, jednak już w kolejnej akcji tym samym odpowiedział Schott (1:1). Później goście wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie dzięki dobrym atakom Muzaja i utrudniającej życie rywalom zagrywce Schotta (4:6). Dalej gra toczyła się punkt za punkt i dopiero od stanu 13:13 to gospodarze zaczęli wychodzić na prowadzenie (15:13), aby później ponownie przyjezdni doprowadzili do remisu (16:16). Jednak w końcówce pierwszej partii to Olsztynianie dominowali nad rywalem i wygrali seta do 20.
W drugiej partii od początku dominowali Gdańszczanie. Już na samym początku uzyskali trzypunktowe prowadzenie (0:4). Później również gra nie układała się gospodarzom, którzy nie mogli zredukować przewagi gości do mniejszej niż dwupunktowa (7:9). Dalej przewaga Gdańszczan już tylko rośnie dzięki dobrym atakom Nowakowskiego ze środka fenomenalnej zagrywce Schotta czy potężnym atakom Muzaja (10:14). W późniejszej części seta nie ma zmian w grze, nadal przyjezdni mają bezpieczną przewagę a gospodarze nie mogą sobie poradzić z jej odrobieniem (15:22). Ostatecznie to zawodnicy Trefla wygrali partię do 16, a w całym spotkaniu był remis 1:1.
Trzecia partia to czas w którym mecz na nowo się rozpoczął. Podobnie jak w poprzednim secie, w tym również gospodarze mają problem z wyprowadzeniem kończącego ataku (1:3) a prowadzenie Gdańszczan wzrasta do pięciu punktów (5:10). Mimo iż gospodarze gonili wynik i zredukowali przewagę rywali do czterech punktów, to dalej nie mogli sobie poradzić z przyjęciem i skończeniem ataku, co skutkowało sześciopunktową przewagą rywali Olsztynian (16:22). Ostatecznie ponownie lepsi okazali się goście, tym razem wygrywając seta do 18.
Czwartą odsłonę ponownie bardzo dobrze otworzyli goście, już na samym początku odskakując na trzy punkty (0:3). Później podopiecznych Andrei Anastasiego dopadła siatkarska niemoc i tak z wyniku 5:9 zrobiło się 10:9 i dalej to gospodarze prowadzili do samego końca. Dobre ataki Hadravy i Luxa spowodowały, że Olsztynianie mieli już cztery punkty przewagi (18:14), a trener przyjezdnych poprosił o czas. Od stanu 21:19 do końca seta gościom nie udało się zdobyć żadnego punktu, a Olsztynianie szli za ciosem i wygrali czwartą partię (25:19) doprowadzając do tie-breaka.
W rozstrzygającej partii tradycyjnie zawodnicy Trefla wyszli na trzypunktowe prowadzenie (0:3), a samego prowadzenia nie oddali do końca. Mimo iż Gdańszczanie dobrze grali w ataku, to Olsztynianie nie chcieli dać za wygraną i walczyli o każdą piłkę. Niestety błędy własne nie ułatwiały gry miejscowych, zwłaszcza w zagrywce i przy stanie 9:11. Dalej Skutecznie w bloku Nowakowski, a w ataku Muzaj i mieliśmy koniec spotkania, które wygrali Gdańszczanie (11:15). MVP spotkania został wybrany Piotr Nowakowski.
Indykpol AZS Olsztyn – Trefl Gdańsk 2:3
(25:20, 16:25, 18:25, 25:19, 11:15)
MVP: Piotr Nowakowski
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Woicki, Luks, Zniszczoł, Pietraszko, Andringa, Żurek (libero)
Trefl Gdańsk: Nowakowski, Janusz, Niemiec, Muzaj, Schott, Mijailović, Olenderek (libero)
Autor: Joanna Owczarek
Źródło: Informacja własna