Runda zasadnicza w Lidze Siatkówki Kobiet powoli dobiega końca, a nadchodzące mecze zdecydują o kolejności zajmowanych miejsc. Przed niedzielnym spotkaniem w Kaliszu udało nam się porozmawiać z rozgrywającą Radomki – Alicją Grabką, która opowiedziała nam m.in. o wynikach zespołu i nastrojach przed poniedziałkowym meczem.
Marzena Janik: Do końca rundy zasadniczej pozostały zaledwie cztery kolejki. Jak oceniasz dotychczasową postawę swojej drużyny?
Alicja Grabka: Uważam, że na tą chwilą reprezentujemy fajny poziom. Wiadomo, były gorsze momenty. Myślę, że dużo rotacji w składzie też się do tego przyczyniło. Cieszę się jednak, że w ostatnich spotkaniach nasza gra wygląda naprawdę dobrze. Chciałabym, żebyśmy utrzymały ten poziom i konsekwentnie dotrwały do końca rundy zasadniczej.
Do tej pory zespół z Radomia wygrał siedem z osiemnastu spotkań. Czy – twoim zdaniem – ten wynik jest satysfakcjonujący?
Uważam, że jest to dobry wynik, co pokazuje nasze miejsce w tabeli. Nie ukrywam jednak, że było nas stać na więcej. Takie mecze jak z Ostrowcem, Piłą czy Legionovią w pierwszej rundzie mogły potoczyć się inaczej i miałybyśmy dziś większe szanse w walce o szóstkę.
Które z elementów w grze sprawiają tobie lub drużynie największy kłopot?
Myślę, że z racji tego, iż jesteśmy młodym zespołem to wiele rzeczy wymaga treningu. Jednak nie mówi się o słabych stronach zespołu (uśmiech).
Obecny sezon jest twoim pierwszym w zespole z Radomia. Skąd więc pomysł, żeby występować właśnie w szeregach Radomki?
W Legionowie spędziłam 3 sezony na miejscu i jeden dojeżdżając na rozgrywki młodzieżowe z SMSu Szczyrk. Zdecydowałam, że to najwyższy czas na zmiany. Wybrałam Radomkę, ponieważ podobał mi się pomysł Zarządu i Trenera na ten zespół. Cieszę się, że podjęłam taka decyzję.
Jak przebiegała twoja aklimatyzacja i jaka atmosfera panuje w zespole?
Czuję się tu świetnie. Uwielbiam to miasto i ludzi. Uważam, że atmosfera w drużynie jest bardzo dobra i że to jest jeden z czynników do tego, aby wygrywać.
O pozycję rywalizujesz m.in. z Mają Pelczarską. Czy jest to dla ciebie motywacja do pracy podczas treningów?
Maja podczas okresu przygotowawczego doznała poważnej kontuzji i dopiero teraz wraca do zdrowia, dlatego o rywalizacji z Nią niestety ciężko mówić. O miejscu w szóstce rywalizuje z Shafagat Alishanovą. Bardzo się wspieramy i motywujemy wzajemnie do dalszej pracy, więc nasza rywalizacja jest bardzo „zdrowa” i sportowa (uśmiech).
W najbliższy poniedziałek rozegracie rewanżowe spotkanie z Energą MKS Kalisz. W jakich nastrojach przystąpicie do tego meczu?
W niedzielę wyjeżdżamy do Kalisza. Przystępujemy do tego meczu jak do każdego innego. Chcemy zagrać dobre spotkanie, pokazać się z jak najlepszej strony. W pierwszej rundzie wygrałyśmy u siebie za 3 punkty, więc jeśli udałoby się powtórzyć ten rezultat byłoby świetnie (uśmiech).
Rozmawiała Marzena Janik
Źródło: Informacja własna